jetbang
29.02.04, 23:04
- Od momentu zakupu auta w grudniu 2001 roku byłam w serwisie tyle razy,
że... szkoda mówić - twierdzi J. Skulimowska. - Smutne jest to, że wielu
usterek nie udało się specom Mercedesa naprawić. Auto ma aktualnie 18 tys. km
przebiegu, a w ASO stało w sumie kilka miesięcy. Najdłuższa naprawa trwała 23
dni. Podczas jednej z napraw, na liczniku auta przybyło 681 km! Mam dość
jeżdżenia A Klasą lub Vaneo, ich samochodami zastępczymi. Nie po to wydałam
prawie 500 tys. zł. Mój samochód ma wady fabryczne i podjęłam decyzję, aby
domagać się wymiany auta na wolny od wad lub zwrotu pieniędzy.
całość tutaj:
www.gieldasamochodowa.com/article/view.asp?path=gs/875&file=gh_2092.xml
i mój komentarz w ktorym szpitalu płacą lekarzom tak dobrze że ich stać na
taką maszynę ???? w sumie jak jej nie pasuję to możemy się zamienić. ja jej
dam swojego fiacika seicento (3 lata praktycznie bezawaryjnej pracy
przejechane 50 tys km) a ona pozbędzie się kłopotu
zna ktoś tą wybredną kobietę ????