Standard:
****
Średnia ocen:
(4.0)
nie będę powielał opinii "adudi ", pełna zgoda. Fajny hotel, czysty, dobrze
wyposażony choc nie jest to klasa de lux - zasłuzone 4* w Grecji.
Dobrze wspominam kuchnię - choć nie jestem smakoszem to narzekanie byłoby
nietaktem (może coś się zmieniło od 2003 roku). Pamietam, ze przed sniadaniem
rezerwowaliśmy łóżka przy basenie pod parasolami gdyż było ich po prostu za
mało. Sytuacja zmuszała śpiochów do przenoszenia się na plażę.
Jest to hotel do którego można jechać.
(wcześniejsze opinie donoszą o męczących terminach lotów, w środku nocy, i też
mieliśmy, z dzieckiem, z tym problem - brak pokoju ostatniego dnia JEST DUZYM
BŁĘDEM organizatora ! wolałbym dopłacić niż 14 godzin spacerować z dzieckiem -
to jest skandal)
Pontus
bylam tam w 2004 roku. bardzo mile wposminam.... bylam pod koniec wrzesnia.
pokoje sa bardzo ladne i przestronne, ale na pietrze, te na poziomie ziemi
podobno nie sa najlepsze, byly na nie skargi i nie chceili tym osobom ich
zmienic. w pokoju lazienka z wanna i suszarka, balkon, klimatyzacja. sprzatane
codziennie. wymiana recznikow i poscieli chyba co drugi dzien, nie pamietam:)
ale wystarczylo. jedzenie bardzo dobre, choc narzekano. ale nie rozumielismy
narzekan, bylo codziennie z 12 dan do wyboru, a my polacy to jestesmy tacy ze
kladziemy sobie po kazdym daniu po trochu, to nie dziwic sie ze codziennie jemy
to samo. menu mniej wiecej codzinnie takie samo, ale z tych 12 dan niektore sie
zmienialy. sniadanie bajka, szczegolnie jak sie je na tarasie, na sloncu.
kolejki do dan jednak sa:( nam trudno bylo wytrzymac bez kolacji, kupowalismy
wiec owoce... z restauracji nic nie mozna wyniesc. stoja i pilnuja:)
baseny sa 2, woda zimna... lezakow starczylo zawsze, ale moze nie byl pelny
hotel:) do plazy mozna zejsc praktycznie z basenu, ale piasek nie taki jak u
nas i czym bardziej blizej wody tym wiekszy zwir.... bar przy basenie, ale
tylko z 2 razy korzystalismy, chyba bylo za drogo.... do miasteczka idzie sie
kawalek, ale nie jest daleko, zawsze to odmiana i idziesz sie przejsc...
podobnie jak u ans nad morzem... stragany, bizuteria i pelno lokali... jedlismy
raz na miescie, ale czekalismy bardzo dugo na posilek:(
najbardziej co wspominam to: rejs na santorini, drogi, ale warto!!!!! na
prawde!!! normalnie bajka!!!
no i koniecznie wypozyczyc sobie samochod (my wzielismy na miescie niedaleko
hotelu, taniej!) i jechac na zachod, nad piekne plaze, jedzie sie serpetynami i
dojezdzasz do przepieknych plaz jak z widokowki:), no i koniecznie port
Rethymnon (nie wiem czy tak sie pisze:)
na razie tyle....
jakies pytania... odpowiem chetnie:)
ogolenie hotel bardzo przyjemny, choc duzo starszych ludzi.....
warunki ok, miasto tez...
dla osob, ktore szukaja raczej spokoju