Średnia ocen:
(4.25)
W Bella Vista spędziłam 2 tyg. w sierpniu 2006 i moim zdaniem zasługuje na
5.Małe niedociągniecia rekompensowała wspaniała atmosfera,zieleń,przyjemny i
czysty basen a przede wszystkim osoba menadzera Nikosa.Mam podobne uwagi jak
poprzedniczka-nie wykupujcie obiadokolacji z góry w Triadzie,bo po pierwsze
trzeba na nie iść do tawerny położonej ok. 500m poza hotelem a po drugie jest
tam fatalnie brudno i niejadalnie.Można za te pieniądze uczestniczyć w barbacue
organizowanych przez Nikosa,dobrze zjeść nieżle sie przy tym bawiąc.
A ja nie polecam. Jedzenie niezwykle monotonne, przez dwa tygodnie jedyne co
sie zmieniało w śniadaniach to kształt wędlin:)
W pokojach bałagan. Liczby rozgniecionych komarów na ścianach nie sposób
policzyć. Przez 2 tyg. pokoj był 2 razy odwiedzony przez pania sprzątajacą, w
tym raz pod naszą obecność w pokoju. Sprzątanie polega na zamieceniu podłogi i
wyniesieniu śmieci. Zmiana ręczników i pościeli raz na 2 tyg.
Nikos starał sie być miły ale niezbyt mu to wychodziło. Ogólnie obsługa miała
lekko olewajace podejście do klienta. Zwłaszcza ta Polka, ktora była tam
zatrudniona do pomocy.
Imprezy nad basenem z grillem odbywaja sie co 2 dni. Niestety nie należą do
najtańszych. Za to przeciagaja sie do bardzo późna wiec o spaniu mozna
zapomnieć. Wyspać sie tam raczej nie można bo najpierw koguty, potem cykady a
na koniec sąsiad uskuteczniał jakieś wystrzały z częstotliwościa co 15 min. No
i straszne komary!
Basen także nie należy do najczyściej utrzymanych, często mozna tam znaleźć
liście lub martwe cykady. No i do plaży jest daleko.
Wróciłam z Belli w zeszłym tygodniu i jestem mile zaskoczona. Co do śniadań to
faktycznie - małe zróżnicowanie - w zasadzie żadnego ale za to można było jeść
do oporu:)! Posiłków nie wykupowałam ale dochodziły mnie słuchy, że
obiadokolacje serwowane przez Aleksandrosa nie grzeszyły smakiem! Co do basenu
to naprawdę nie ma na co narzekać - bardzo głęboki, oddzielna część dla
dzieciaków. Obsługa sympatyczna, widok na morze raczej umowny - ale nie to jest
najważniesze, przecież. przy braku klimatyzacji (bo płatna - 6 euro za dobę)
ratowałyśmy się otwartymi oknami - a to z kolei narażało nas na codzienne
wczesnoporanne koncerty stada kogutów:)! Ale i do tego można się było
przyzwyczaić! Ogólnie - nie mam na co narzekać! Szczerze polecam!
Daję 5 poniewaz jak na 3 * hotel to był super jeden punkt odejmuje za panujacy w
pokojach balaga reczniki czesto wymieniane ale za nim ktos zajzy zeby chociaz
lazienke posprzatac to sie naczekacie, my np zastalismy stol w kuchni ulepiony
caly odbite szklanki itd caly sie kleil, ale poza tym atmosfera swietna,
sympatyczne menazdzer Nikos rozkreca kazda impreze:)jesli jedziecie z triady to
macie wykuione aartmanety zawsze nawet jesli chcecie pokoj normalny wiec jest
spoko bo aprtament wyglada jak male mieszkanko, sliczna zielen aha i nie
wykupujcie obiadokolacji bo restauracja w ktorej podaja je nienalezy do
najciekawszych pod wzgledem ( rozmaitosci, duzych porcji, i ogolnie spagethi
wyglada bardziej jak zupa pomidorowa i trzeba makaron odcedzac) wiec lepeij o
wyzywienie zadbac samemu na miejscu jest duzo fajnych tavern. sniadania sa w
hotelu ale sie nie zmieniaja stol szwedzki z malutkim wyborem zeczy raczej
tradycyjne dla polakow ser, sznka, dzem i owoce z puszki non stop ale ja akurat
to lubie wiec nie nazekam. w hotelu sliczna roslinnosc . ja jestem zadowolona.
polecam ludziom niewymagajacym. aha basen malutki mozna doznac szoku jesli ktps
wyobrazi sobie niewiadomo co