http://forum.gazeta.pl pl Copyright © Agora SA All rights reserved. N, 17 gru 2017 09:38:42 +0100 Gazeta.plhttp://www.gazeta.pl/img/w/l/gazeta.gifhttp://www.gazeta.pl 68 25 Gazeta.pl: Forum Savoir vivre http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165262367,165262367,Kiedy_bedziecie_mieli_dzieci_a_poronienie.html Kiedy będziecie mieli dzieci, a poronienie Spotkała mnie przykra sytuacja - poroniłam. Rodziny miały dowiedzieć się w Święta, że będzie nowy członek rodziny, niestety stało się inaczej. Byłamw szpitalu, potem na zwolnieniu lekarskim i jako tako doszłam do siebie. Przede mną ten najgorszy czas w roku, kiedy matka, teściowa i inne osoby bezkarnie będą pytać o wnuka i życzyć nam gromadki dzieci. Jak uniknąć takich pytań, bo boję się, że mogę wybuchnąć, rozpłakać się, a nie chcę by ktokolwiek dowiedział się przez co przeszłam. ankadranka http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165262367,165262367,Kiedy_bedziecie_mieli_dzieci_a_poronienie.html Savoir vivre N, 17 gru 2017 09:38:42 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165226238,165226238,Dobry_prezent_na_Gwiazdke_.html Dobry prezent na Gwiazdke... No wlasnie, ciekawa jestem co w/g was jest dobrym prezentem pod choinke i dla kogo, i dlaczego. <br> ja mam w tym roku zagwozdke bo: <br> (55-65l) <br> a/ 'wszystko' juz mamy <br> b/ na imprezy juz prawie nie chodzimy <br> c/ ciuchy juz nas tak nie interesuja <br> d/ duperele tez nie <br> e/ kosmetyki, hmm... wlasciwie tez mamy, a poza tym kazdy ma swoje ulubione <br> <br> wiec co?! <br> jedynie dzieci jeszcze daja pole do popisu. <br> <br> Minnie <br> <br> <br> -- <br> GE-NIAL-NE pomysly <br> <a rel="nofollow" href="http://www.architectureartdesigns.com/top-17-of-the-most-genius-home-life-hacks-that-will-amaze-you/" target="_blank">www.architectureartdesigns.com/top-17-of-the-most-genius-home-life-hacks-that-will-amaze-you/</a> <br> <a rel="nofollow" href="https://www.youtube.com/watch?v=mkX2PsCt5Lw" target="_blank">www.youtube.com/watch?v=mkX2PsCt5Lw</a> minniemouse http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165226238,165226238,Dobry_prezent_na_Gwiazdke_.html Savoir vivre Pn, 11 gru 2017 12:32:29 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165250273,165250273,Znowu_o_jedzeniu_tym_razem_zupa.html Znowu o jedzeniu - tym razem zupa Czy jedzenie zupy z kromkami chleba jest faux pas ? <br> <br> Kiedyś tak powszechnie się jadało, ale świat idzie do przodu, jednak do dziś wiele osób nie wyobraża sobie zjedzenie kapuśniaku, jarzynowej, gulaszowej czy innej zupy bez chleba. <br> Czy to nawyki z dzieciństwa czy tradycje rodzinne czy indywidualne upodobanie. <br> <br> Oczywiście, nie mam tu na myśli zupy-krem z pływającymi w niej grzankami, tylko zagryzanie zup (różnych) kęsami chleba. <br> Czy to: <br> -tylko przestarzałe <br> -dziwaczne i niedopuszczalne <br> -ponad wszelką krytykę i świadczy o braku obycia? <br> <br> Jeśli jednak może tak być, to czy gość (bo w domu je sobie jak lubi) może poprosić gospodynię o kromkę chleba (bez masła) do zupy, jeśli nie podano koszyczka z pieczywem czy ma brać i jeść, co mu dano i nie wydziwiać? <br> Nie myślę tu o przyjęciach dyplomatycznych czy innych galach, ale zwyczajnych okazjach towarzyskich. Przyznam, że znam wiele osób, które zagryzają zupę chlebem, nawet, o zgrozo dla niektórych - rosół. jolanta4447 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165250273,165250273,Znowu_o_jedzeniu_tym_razem_zupa.html Savoir vivre Pt, 15 gru 2017 03:09:37 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165249093,165249093,zapraszanie_bez_dzieci_partnera_etc_.html zapraszanie bez - dzieci, partnera etc. czy wypada Waszym zdaniem zapraszać osoby, które mają dzieci bez dzieci albo osoby sparowane bez ich chłopaka/męża? <br> <br> chodzi mi o sytuację, gdy są warunki na nocleg jednej osoby, a nie całej rodziny (albo pary), albo małe dzieci mogą zniszczyć coś w mieszkaniu i trzeba byłoby cały czas ich pilnować, albo nie znamy w ogóle drugiej połówki tej osoby i np. nie wiemy czy mielibyśmy ochotę na spędzenie całego weekendu także z partnerem naszej koleżanki, a nie tylko z nią. firlefanz http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165249093,165249093,zapraszanie_bez_dzieci_partnera_etc_.html Savoir vivre Cz, 14 gru 2017 22:32:28 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165248846,165248846,Jak_odpowiadac_na_pytania_wscibskich_osob_.html Jak odpowiadać na pytania wścibskich osób? Jak odpowiadać na pytania wścibskich lub zwyczajnie ciekawskich osób? <br> <br> Wielokrotnie w pracy byłam świadkiem padania mało komfortowych pytań, które wywoływały zmieszanie, czasem ciszę. Czasem w rewanżu jakieś niemiłe riposty. <br> <br> Proszę o podpowiedź jak odpowiadać (by pozostać w zgodzie z zasadami SV) na pytania typu: <br> <br> - z kim mieszkasz? <br> - gdzie mieszkasz? <br> - mieszkasz z rodzicami? <br> - masz chłopaka/dziewczynę? <br> - masz dzieci? fridayyy http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165248846,165248846,Jak_odpowiadac_na_pytania_wscibskich_osob_.html Savoir vivre Cz, 14 gru 2017 22:00:43 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165230606,165230606,Upominek_z_wakacji_w_podziekowaniu.html Upominek z wakacji w podziękowaniu Długi wstęp ! <br> Wprowadzenie w sytuację. <br> <br> W tym budynku mieszkam krótko - 6 lat. <br> Zapoznałam się z sąsiadką i jej mężem piętro niżej, jesteśmy na 'Ty', ale spotykam się z nią rzadko - może raz - dwa na miesiąc, bo nie chcę się narzucać (mieszkam sama, a ona ma męża i pracuje). Oboje są sympatyczni, trochę młodsi ode mnie (6-10 lat ?) <br> <br> Jestem roślinną wariatką i nie tylko mam działkę, ale i dużo roślin w mieszkaniu. <br> <br> Przynajmniej raz w roku wyjeżdżam gdzieś na wakacje na 2 tygodnie. <br> Kilka razy zdarzyło się, że prosiłam ją (ich) o przechowanie i zaopiekowanie się moimi doniczkowcami, tymi bardziej wymagającymi - zależy mi na nich, bo storczyki i sukulenty sama zabezpieczałam (mało wymagające są). <br> Zgodzili się, a nawet pomagali przenosić doniczki piętro niżej i odbierałam od nich rośliny w doskonałym stanie. <br> Sąsiadka przyznała, że trzęsła się nad nimi, pryskała i podlewała, jak prosiłam. <br> Oni ode mnie nie oczekują podobnej przysługi, choć też czasem wyjeżdżają. Właściwie nigdy o nic nie prosili, poza kilkakrotnym skorzystaniem z drukarki i skanera, ale ostatnio kupili sobie. <br> <br> I tu pytanie: <br> Jak się zrewanżować / odwdzięczyć ? <br> <br> Oni są bardzo zamożni, a ja, choć nie uboga, to samotna emerytka, za to dużo lepiej wykształcona (wiedzą). <br> Przez dwa razy tylko dziękowałam. <br> Potem przyszło mi do głowy, że powinnam coś konkretniejszego. <br> Dwa razy w podziękowaniu za opiekę nad roślinami przywiozłam drobiazgi z Malty czy Krety (upominkowy zestaw przypraw w pięknym opakowaniu, lokalnie produkowane oliwkowe mydełko w ślicznej ręcznie malowanej mydelniczce itp. - nie bardzo drogie (10-15 euro), ale ładne. <br> <br> Ze dwa razy w miesiącu przynoszę jej - wcześniej pytam telefonicznie (często jest sama, bo mąż pływa) moje kuchenne wyroby (dobrą zupę, krążki cebulowe, buraczki z papryką w zapasteryzowanym słoiku, bigos, kotleciki mielone z warzywami czy coś tam jeszcze). <br> Zwykle nagotuję za dużo i chętnie się z nią dzielę, a jej nie chce się gotować po pracy dla jednej osoby, ale nie traktuję tego jako związek z moimi wyjazdami. <br> <br> Ona/oni zawsze przyjmują, chwalą i mówią, że pyszne. <br> Czasem doniosę jakieś owoce z działki (rzadko). <br> <br> Nie chcę eskalować, bo doszło do tego, że przywieźli mi z Chin elegancki porcelanowy zestaw do zaparzania i picia herbaty i oryginalną lokalną herbatę. Byłam w szoku, bo nie spodziewałam się prezentu w sporym pudle (samoloty) i zaczęłam się obawiać, że to może narastać. <br> Lubimy się, ale oni sami do mnie nie przychodzą. Zawsze inicjatywa wychodzi ode mnie, choć wtedy nigdy nie odmawiają. Zawsze też telefonuję czy mogę przyjść/przynieść, a nie schodzę piętro niżej i nie pukam. <br> <br> Jak można dziękować za opiekę nad kwiatami, drobną jednorazową pomoc (wniesienie czegoś na 4 piętro, pomoc w demontażu akumulatora itp.) ? <br> <br> Jedzonka w to nie wliczam, bo chętnie się dzielę, tym bardziej, że wychodzi mi za dużo, czasem jakiś nowy przepis testuję (chwalę się <img src="/i/emoticons/wink.gif" border="0" alt="wink"> ) na nich, no i - nie ukrywam - chciałabym mieć jakieś życzliwe dusze w budynku, bo inni sąsiedzi nawet nie kłaniają się i nigdy u nich nie byłam (dwoje u mnie - raz). <br> jolanta4447 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165230606,165230606,Upominek_z_wakacji_w_podziekowaniu.html Savoir vivre Pn, 11 gru 2017 23:38:38 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165228196,165228196,Szybki_spadek_zainteresowania_po_jego_zenicie.html Szybki spadek zainteresowania po jego zenicie W nawiązaniu do problemów randkowych i finansowych, krótka historia (sprzed paru dni) żalącej się kobiety, wyjątkowo reprezentatywna dla tego problemu. <br> <br> Oboje lat trzydzieści parę, poznali się przez stronę z randkami on-line. Szybkie spotkanie po krótkiej wymianie wiadomości i wspólna chęć pogłębiania i kontynuowania znajomości. Oboje tę chęć jasno wyrazili, ale to pan jest osobą o wiele bardziej aktywną i zaangażowaną. Codziennie pisze (dłuższe) wiadomości, dzwoni, smsuje. Proponuje częste spotkania, wyjścia. Zazwyczaj on płaci. Trwa to niecały miesiąc, w tym czasie dochodzi do 6-7 spotkań, aż pewnego dnia, pan mocno ochładza znajomość. Z dnia na dzień. Poprzedniego dnia jak zwykle pisał, dzwonił, proponował, a następnego w ogóle się nie odzywa, kolejnego znowu, w końcu pisze grzeczną, ale krótką i zdawkową wiadomość. Po tygodniu kontakt z jego strony zupełnie zamiera. Pani szaleje, nie wie co się dzieje, tym razem ona bombarduje go wiadomościami (on połączeń od niej nie odbiera), w końcu pisze wiadomość, że jest zapracowany, ma trudny okres w pracy itp. Ona dalej się kontaktuje, aż w końcu on pisze, że dziękuje za spędzony czas, nic z tego nie będzie, przeprasza i się żegna a na portalu blokują ją, żeby nie wysyłała mu dalszych wiadomości. (W domyśli: blokuje też jej numer na telefonie, więc smsy / połączenia do niego nie trafiają). <br> <br> No i teraz w kategoriach sv. Jak grzecznie, ale szybko i stanowczo zrezygnować z kontaktu, po krótkim, ale intensywnym okresie, gdy ten kontakt się samemu inicjowało i podtrzymywało, w dodatku dość intensywnie? Jak to zrobić naprawdę z klasą? Czy to w ogóle możliwe? <br> <br> Reksia <br> <br> PS Dla ciekawskich, najczęstszym powodem takiego zachowania mężczyzn jest, na podstawie ankiet przez nich wypełnianych i historii, którymi się dzielą: a) poznanie kogoś faktycznie atrakcyjniejszego, b) znudzenie i rozczarowanie się dotychczasowym obiektem fascynacji, c) zdanie sobie sprawy, że szybko i łatwo do łóżka zaciągnąć się jej nie da, pomimo nakładu czasu i energii <img src="/i/emoticons/wink.gif" border="0" alt="wink"> reksia110 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165228196,165228196,Szybki_spadek_zainteresowania_po_jego_zenicie.html Savoir vivre Pn, 11 gru 2017 17:47:44 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165227997,165227997,Mikolajkowy_prezent_gotowkowy.html Mikołajkowy prezent gotówkowy W temacie - nadal - prezentów. Jak się zapatrujecie na prezenty gotówkowe np. na Mikołajki czy gwiazdkę dla dzieci? Mam na myśli różne formy tychże. <br> Np. my w tym roku nie mogliśmy pojechać na Mikołaja w moje rodzinne strony, więc wypytałam siostrzeńca co chciałby dostać i skonsultowawszy się z siostrą przesłałam na jej kontro kasę na to. Teoretycznie mogłam sama kupić tu i wysłać, ale niespecjalnie się na tym znam, do tego oczekiwany prezent dość spory gabarytowo. <br> Spotkałam się z opinią, ze to niefajnie, bo dziecko nie będzie tego traktować jak prezentu, a jeśli to nie od nas, bo przecież nie pójdziemy z nim kupować itd. Wydaje mi się, ze dziecko 8 ++ roku jest już na tyle rozgarnięte, żeby rozumieć, iż ciocia i wujek mieszkają dość daleko, ciocia ma chwilowe kłopoty ze zdrowiem i nie mogą przyjechać. O ile się orientuję z rozmów z moim siostrzeńcem, to on ro rozumie, tym bardziej, ze był tu już jako 7,5- latek i wie, ze jedzie się dość długo. <br> <br> Inna sprawa to dawanie żywej gotówki dziecku wprost. Pewien mój znajomy praktykował to ze swoim chrześniakiem od maleńkości dziecka, rzecz jasna poza wiekiem niemowlęcym. Po prostu jako bezdzietny nie miał za bardzo rozeznania co kupić dziecku, któremu niczego nie brakuje, więc dawał drobiazg jakiś + kasę. <br> <br> Jeszcze inna kwestia to obdarowywanie nastolatków. Wielu ludzi daje im na prezent kasę wychodząc z założenia, że trudno trafić w gust, a i też no nie każdego stać by kupić tablet czy telefon oczekiwany przez młodego człowieka. A jak dostanie więcej takich gotówkowych prezentów, to może sobie to kupić. <br> <br> Jak sadzicie? Można, wypada? wyjątkowo, czy wcale? <br> <br> -- <br> Korcia <br> "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście <img src="/i/emoticons/smile.gif" border="0" alt="smile">" kora3 http://forum.gazeta.pl/forum/w,10226,165227997,165227997,Mikolajkowy_prezent_gotowkowy.html Savoir vivre Pn, 11 gru 2017 17:21:46 +0100