http://forum.gazeta.pl pl Copyright © Agora SA All rights reserved. N, 9 gru 2018 22:11:25 +0100 Gazeta.plhttp://www.gazeta.pl/img/w/l/gazeta.gifhttp://www.gazeta.pl 68 25 Gazeta.pl: Forum Kobieta http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,167288789,167288789,jak_podziekowano_mamie_czworki_dzieci.html jak podziekowano mamie czwórki dzieci Mam taki problem:mąż po 30 latach wspólnego życia,gdzie każde z nas miało swoje zadania w rodzinie,zazyczył sobie,bym poszla do pracy.Wczesniej pasowalo mu to,ze zarabia,a ja zajmuję się domem i dziećmi.Dzieci podrosly,a ja okazałam się pasożytem,który go w cwany sposób wykorzystał,by lenić się na jego garbie.Zawsze staralam się zarobić pracą domową na swoje utrzymanie,w domu było wiele pracy,zawsze obiad ugotowany czekał na rodzinę,wszystko posprzatane, uprane,wyprasowane,pomoc w zadaniach,czas na spacey i rozmowę z dziećmi.W domu nie było bogato,zakupy robiłam szukając promocji,by zaoszczędzić.Kupowałam odzież wszystkim w szmateksie,starałam się by byla modna i niezużyta.Pomagalam w opiece nad teściami gdy zachorowali i byli zdani na nas,a właściwie na mnie bo mieszkaliśmy z nimi.Uprosiłam teściową by zapisala mężowi dom,gdzie żyliśmy,by miec gdzie mieszkać po jej smierci.Teraz to wszystko jest nic nie warte,bo nie pracowałam zawodowo.Piszę to,bo jest mi smutno,jeszcze niedawno mąż nie mial do mnie zastrzeżeń,teraz ciągle powtarza,bym szukala pracy,bo jak ,nie to się rozwiedzie. hirasawa1 http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,167288789,167288789,jak_podziekowano_mamie_czworki_dzieci.html Kobieta N, 9 gru 2018 22:11:25 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,167284915,167284915,Kobiety_uwazajcie_komu_rodzicie_dzieci.html Kobiety, uważajcie komu rodzicie dzieci Polecam wszystkim kobietom dokładniejsze przyglądanie się swojej "drugiej połowicy", gdyż większość z nich nie jest aż tak potulnymi misiami, jakimi się wydają. Polecam zapoznać się z tym postem i ogólnie z tym całym tym forum dla "mężczyzn" bo ja żałuję że na nie weszłam i już chyba nigdy nie zwiąże się z żadnym facetem: <br> <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/w,150,167283491,167283491,Brak_uciech_blisko_nowego_domu.html" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,150,167283491,167283491,Brak_uciech_blisko_nowego_domu.html</a> <br> a tu inne takie: <br> <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/w,150,166192382,166192382,Prostytutki_Maz_.html" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,150,166192382,166192382,Prostytutki_Maz_.html</a> <br> <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/w,150,96707450,96707450,na_ktorym_portalu_randkowym_poszukac_kochanki_.html" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,150,96707450,96707450,na_ktorym_portalu_randkowym_poszukac_kochanki_.html</a> creazy_frog http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,167284915,167284915,Kobiety_uwazajcie_komu_rodzicie_dzieci.html Kobieta N, 9 gru 2018 11:53:52 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,167281152,167281152,Frezarka_do_paznokci.html Frezarka do paznokci Używacie? Polecacie? Chciałabym kupić nastoletniej córce na prezent. Myślę o jakiejś wersji mini za około 50-60 zł. Widziałam różne w internecie za 20-30 zł, ale za tyle to już pewnie kiepska jakość. novalijka39 http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,167281152,167281152,Frezarka_do_paznokci.html Kobieta So, 8 gru 2018 16:21:43 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,167303068,167303068,Nie_pociagam_kobiet_pomozcie.html Nie pociągam kobiet -pomóżcie Szybkie randki. Ubrany w dobry garnitur od stylisty, za którą nawet mnie chwalą dziewczyny na spotkaniu, idę znaleźć te jedyną:). Na 15 facetów tylko ja w marynarce (reszta w porozciąganych swetrach). Nie jestem nieśmiały, żartuję, mam kilka pasji, prowadzę bloga, podróżuję, chodzę na siłkę i gram w piłkę. Mam pracę stałą w marketingu. I niestety po spotkaniu dowiaduję się, ze żadna nie chciała się dalej spotkać. Na portalach randkowych też lipa. Od lat w realu tez nikogo nie mogę znaleźć, wszystkie mówią, że mogę być ich przyjacielem. W tej roli sprawdzam się świetnie, bo kilka samotnych koleżanek do mnie wiecznie wydzwania. Z żadną z nich być nie mogę, bo jedna ma męża za granicą, druga jest z rodziny, trzecia ma 55 lat. Ja 32 i nie mogę sobie ułożyć życia. Nie pociągam dziewczyn. Tak, mam przeciętny wygląd, ale bywają gorsi z brzuchami, niezadbani i mają kogoś. W czym problem? Z drugiej strony z tego co wiem większość tam dziewczyn nikogo nie zaznaczyła, bo podsłuchałem ich rozmowę. Dziewczyny są już w wieku 35-40 i nadal księcia z bajki szukają chyba. tuwa6 http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,167303068,167303068,Nie_pociagam_kobiet_pomozcie.html Kobieta Śr, 12 gru 2018 11:50:13 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,167292833,167292833,czy_ja_przesadzam_.html czy ja przesadzam? Witam serdecznie, <br> <br> Jestem z moim partnerem rok, poznalismy sie przez znajomych. Dzieli nas niewielka odleglosc ale ogolnie dawalismy sobie zawsze z tym rade poniewaz moja praca jest mobilna. Ogolnie dogadywalismy sie zawsze bardzo dobrze i zaczynalismy ze soba pomieszkiwac, od stycznia mielismy razem zamieszkac. Myslalam, ze wszystko jakos powoli sie uklada. Niestety moj partner ma bardzo absorbujaca prace ( pracuje tez czesto w nocy i w weekendy), ktora jak sam twierdzil jest dosc problematyczna jesli chodzi o zwiazki. <br> <br> Pod wplywem sytuacji, ktore dzieja sie ostatnio zaczelam sie zastanawiac czy to napewno praca czy aby nie chodzi o niego samego. Spedzilismy razem fajny tydzien podczas ktorego bylam ja u niego, niby u nas co caly czas podkreslal. Mielismy sie spotkac w kolejnym tygodniu ale pomimo, ze mial 2 dni wolne nie mogl jak twierdzi bo musial pozalatwiac swoje sprawy. Jak jest w pracy to srednio sie odzywa ale podczas tych dni wolnych tez sie prawie nie odzywal, ot jakies zdawkowe smsy.. dziwne ale ok moze zalatwia. Zadzwonil i dlugo rozmawialismy drugiego dnia wieczorem i umowilismy sie na swietowanie mojego awansu w sobote bo mial miec wolne. Caly piatek bylo milo, mial potwierdzic godzine w sobote bo w piatek mial zmiane 24godzinna. Cala sobote na niego czekalam, stwierdzilam ze pewnie musi sie przespac i przyjedzie po poludniu. o 17 zadzwonilam ale nie odebral, zadzwonil o 20 informujac mnie ze sie nie pojawi ( no jakbym sama juz tego nie odkryla). Szcerze mowiac to sie bardzo wkurzylam bo czekalam na niego a on nie raczyl mnie nawet poinformowac rano ze jest bardzo zmeczony i sie nie pojawi, mialam wolne moglam sobie cos zaplanowac a tak to czekalam caly dzien. Jakis czas temu mielismy rowniez takie problemy z jego komunikacja wiec naprawde powiedzialam, ze chyba to znak ze nie powinnismy sie spotykac skoro takich podstaowych zasad komunikacji nie potrafi przestrzegac. Bardzo przepraszal i prosil zebym tak nie podchodzila do sprawy itp itd. W kolejny weekend czyli ten ktory wlasnie minal mielismy zaplanowany wyjazd ( kupilam bilety i zabookowalam hotel, to mial byc prezent na urodziny ktore mial jakis czas temu).Ustalilismy ze na ten wyjazd pojedziemy, pogadamy i moze jakos sie dogadamy. Pan sie nie odzywal caly kolejny tydzien a ja bylam w delegacji wiec tez stwierdzilam ze zajme sie swoimi rzeczami. <br> <br> Zadzwonilam do niego w piatek z racji tego ze wyjazd byl w sobote i dowiedzialam sie ze na wyjazd nie pojedzie bo musi po mame jechac do Holandii bo sie bardzo zle czuje. W momencie kiedy ze mna rozmawial to byl juz w samochodzie i jechal do tej Holandii wiec gdybym nie zadzwonila to nie wiem czy w ogole by mnie poinformowal a moze sama bym odkryla ze nie jedzie czekajac na niego na lotnisku.. <br> Oczywiscie przepraszal i obiecywal ze odda mi pieniadze za wyjazd i wszystko mi wynagrodzi i ze mnie bardzo prosi o wyrozumialosc do tej sytuacji.. <br> Obecna sytuacja jest taka ze sie prawie wcale nie odzywa, jego mama niby na jakichs badaniach ale nawet mi nie powiedzial co jej jest czy cokolwiek. Obiecal zadzwonic wczoraj ale wyslal tylko smsa ze jest bardzo zmeczony tym dniem jakos wieczorem. Dzis probowalam sie z nim skontaktowac ale nie odebral ani nie oddzwonil.. <br> <br> Boli mnie ta niewiadoma, mielismy plany na przyszlosc, za chwile wspolne mieszkanie do ktorego kupowalismy meble, wspolne swieta, wyjazdy i ostatnio cos zaczal przebakiwac o pierscionku a tu takie cos. Nie wiem zupelnie co mam o tym myslec, ale jego zachowanie powoduje ze zaczynam myslec ze on cos kreci. Kiedys na poczatku znajomosci naszej sie zdarzylo ze zniknal na ponad tydzien, jak wtedy stwierdzil przytloczylo go wszystko a najbardziej praca i chcial sobie sam wszystko przemyslec bo nasza znajomosc tez rozwijala sie dosc szybko ( tu mam potwierdzenie, ze nie chodzilo o zadna inna kobiete bo byl w pracy caly tydzien praktycznie i to potwierdzilam). Powiedzialam wtedy ze za kolejnym razem jesli zrobi cos takiego to bedzie koniec..a teraz zastanawiam sie czy to konczyc? czy co w ogole z tym zrobic? <br> <br> Dzis obudzilam sie na takiej zlosci ze chcialam tam jechac i pod jego nieobecnosc zabrac wszystko co moje z mieszkania i zablokowac jego numer i juz z nim nie rozmawiac ale nie wiem czy to dobry pomysl jak troche ochlonelam.. babunia13 http://forum.gazeta.pl/forum/w,16,167292833,167292833,czy_ja_przesadzam_.html Kobieta Pn, 10 gru 2018 16:48:51 +0100