http://forum.gazeta.pl pl Copyright © Agora SA All rights reserved. Śr, 18 kwi 2018 02:21:13 +0200 Gazeta.plhttp://www.gazeta.pl/img/w/l/gazeta.gifhttp://www.gazeta.pl 68 25 Gazeta.pl: Forum Życie rodzinne http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165863393,165917073,Re_Niepokojacy_telefon_i_zachowania_meza.html Re: Niepokojący telefon i zachowania męża Jeszcze taka mała uwaga. Zamiast kompletnie bezsensownie wkurzać się na znajomych o to, że pożyczyli twojemu mężowi kasę, powinnaś być im dozgonnie wdzięczna, że cię uświadomili w temacie powrotu męża do nałogu. Do tej pory miałaś tylko niejasne domysły i kto wie, czy mąż skutecznie nie wmówiłby ci, że jesteś wariatką i czepiasz się bogu ducha winnego człowieka. Tak tak, dzięki tym znajomym, których winisz za pożyczki, wiesz, że mąż się zadłuża, okłamuje cię w żywe oczy i jeszcze próbuje robić z ciebie idiotkę. A te pożyczki od znajomych, to pewnie i tak malutki ułamek tego, co mąż popobierał w instytucjach pożyczkowych i po szemranym towarzystwie. Zamiast więc durno obwiniać znajomych, działaj! Masz dowody mężowskiego uzależnienia niemalże w ręku. Nie trać energii na utyskiwania, że znajomi mogli to albo tamto. Mogli siedzieć cicho, a ty g...uzik byś wiedziała o tym, że mąż po raz kolejny szykuje ci piekło i ściąga na głowę realne niebezpieczeństwo. Dowiedziałabyś się pewnie dopiero wtedy, gdy panowie z pałami zapukaliby ponownie do twoich drzwi. enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165863393,165917073,Re_Niepokojacy_telefon_i_zachowania_meza.html Życie rodzinne Śr, 18 kwi 2018 02:21:13 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165923455,Re_mama_jako_medium.html Re: mama jako medium mila.1201 napisała: <br> <br> &#62; "Czyżbym stała się potworem, który burzy się na drobne oznaki uczucia syna do m <br> &#62; atki. Dlaczego nie wydają mi się one drobne, tylko takie na które ona nie zasłu <br> &#62; żyła? " - nie jesteś potworem, tylko budzi się w Tobie złość i żal za krzywdy, <br> &#62; których doświadczyłaś z jej strony. <br> <br> A może po prostu jesteś zazdrosna o uczucia męża do matki, bo uważasz je za niezasłużone. <br> Sądzisz, ze Ty bardziej na nie zasługujesz, bardziej Tobie jego uwaga i troska się należą, bo byłaś zawsze wobec męża w porządku w przeciwieństwie do niej? Tyle, że uczucia dziecka do rodzica nie można ani nie trzeba porównywać z jego miłością do małżonka. A mąż nie posiada ściśle określonej "puli uczuć" z której dając coś matce zabiera Tobie. <br> <br> &#62; "Na jego wyraźne słowa, że najpierw powinna przeprosić, robi wielkie oczy i mil <br> &#62; czy jak głaz. " - jeżeli tak reaguje na jego słowa to nie chce przeprosić i nie <br> &#62; zrobi tego z własnej woli. <br> <br> Otóż to. Teściowa się nie zmieni i nie ma co na to liczyć, zmieniliście się Wy i to musi wystarczyć. Nie musisz utrzymywać z nią żadnego kontaktu. Jeśli jednak Twój mąż jest przyzwoitym człowiekiem to on powinien matce pomagać. <br> aqua48 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165923455,Re_mama_jako_medium.html Życie rodzinne Cz, 19 kwi 2018 15:03:27 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165929889,Re_mama_jako_medium.html Re: mama jako medium Mam doświadczenia w takiej sytuacji, doradziłam ci z autopsji, tak właśnie zrobiłam w bardzo podobnej sytuacji. Zrozumienie sytuacji i mnie przyszlo po tym, gdy zrozumiałam z jakim typem człowieka mam do czynienia w osobie matki meza. Wszystko jest doskonale opisane na załączonym blogu. Moj mąż tez pozwalal matce na nieciekawe zachowania wobec mnie bo był emocj. uzależniony od niej. Normalny mąż, nieuzależniony, nigdy by na takie zachowania wobec żony nie pozwolił. Poznałam patologię relacji narcystycznej matki i jej syna od podszewki i jako jego żona dostałam rykoszetem od niej, będąc kompletnie niewinną i nieświadomą młodą osobą. Gdy zrozumiałam z jaką patologią mam do czynienia, wówczas dałam teściowej do wiwatu emocj. używając jej zakamuflowanych metod perswazji, świadomie i bezwzględnie. W końcu uczyłam sie od niej, doświadczonej manipulantki, wiec posłużenie się podobną bronią ale wobec niej samej, przyszło mi z ogromną łatwością. Jakież było jej zdziwienie. Nie spodziewała się tego. I cyrk sie skończył. Wolała nie ryzykować dalszych nieprzyjemnych zachowan z mojej strony. A odnośnie męża doszlam do wniosku, że jeśli ma ochotę być gnębiony przez matkę, to wolna wola. Byle ode mnie kobieta trzymala sie z daleka. Co ciekawe wobec mnie zrobila sie mila, na ile mila moze być zimna jak lód narcyzka :-) Bylo minęło, pozostała wiedza na temat narcystycznych ludzi, których jest calkiem sporo wokoło i wyciąganie na jej podstawie szybkich wniosków. Wiedza bardzo przydatna w zyciu, pozwalająca nie tracić czasu na toksyczne relacje. Nie jesteś potworem, tylko skrzywdzona niesłusznie kobieta, która nie uporała się ze swoją krzywdą, stad czujesz złość, gdy mąż zbliża się w swej relacji do matki, czujesz się wówczas po raz kolejny pokrzywdzona i oszukana, tym razem tez przez niego. Kiedys nie stanął na wysokości zadania i cie nie obronił przed nią, przez co ona cię wielokrotnie skrzywdziła. Mi pomógł nie ukrywam emocjonalny odwet na teściowej, wówczas poczułam się lżej. A ona spasowała. Rozumiem, że czujesz, że aktualne zapewnienia męża niewiele wnoszą, mleko się już wylalo, przeszłości nie da się cofnąć i tego co przez nią i przez niego przeszlas. Ale musisz zyc dalej, z nim lub bez niego i definitywnie bez niej. Ona, po tym wszystkim co przeszlas z nią jest dla ciebie nikim, możesz nawet udawać ze ona nie istnieje, jeśli tego właśnie potrzebujesz masz do tego pełne prawo. Jeśli chcesz kontynuować relację z mężem, wówczas musisz mu to co sie wydarzyło wybaczyć, nie masz innego wyjścia. zuzi.1 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165929889,Re_mama_jako_medium.html Życie rodzinne Pt, 20 kwi 2018 22:16:04 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165907330,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Re: Pomożcie, co robić.. ja już sobie nie radzę : Taaa... Kobieta wjechała na egzaminie pod prąd, ale winny jest system, a nie ona. No już bez przesady. jgdwla http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165907330,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Życie rodzinne Pn, 16 kwi 2018 08:24:25 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165908717,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Re: Pomożcie, co robić.. ja już sobie nie radzę : Co da zmiana osrodka, skoro dziewczyna ma problem z jazdą do łuku?? Naprawde chcialabys trafic na takiego kierowce na swojej drodze?<br> Nie pozostaje nic jak cwiczyc, jezdzic jak najwiecej z kims ogarnietym. vinca http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165908717,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Życie rodzinne Pn, 16 kwi 2018 12:54:32 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165916229,Re_mama_jako_medium.html Re: mama jako medium "... to, że teściowa mnie krzywdziła, nie oznacza, że mąż ma nie mieć z nią kontaktów. Bo to jego matka. Tak, to jego matka. Ale, czy to oznacza, że może krzywdzić najbliższą synowi osobę? "- w jaki sposób teściowa krzywdzi Ciebie jeżeli nie utrzymujesz z nią kontaktów? jak tą krzywdę odbierasz? więź między matką a dzieckiem jest bardzo silna i matka musiałaby uczynić bardzo dużo złego, żeby syn zerwał z nią kontakty i póki jest choć iskierka nadziei to tą więź będzie podtrzymywał. Ty swoją krzywdę widzisz swoimi oczami, on może widzieć to trochę inaczej, bo nie patrzy na to Twoimi oczami, a matce można wybaczyć wiele.<br> "Teraz to wygląda tak, że za lata złego zachowania, które niszczyło nasze małżeństwo i nas oddzielnie, bo męża też matka potrafi przeczołgać, dostała nagrodę." - teściowa dostała szansę na nagrodę, a czy z tego skorzysta, to się okaże, bo kontakt uzyskała poprzez manipulację bo-" bo miała być ciężko chora. Okazało się, że tak źle z jej zdrowiem nie jest." Wszystko zależy od tego, czy Twój mąż to dostrzeże i co z tym zrobi.<br> " długo dawałam jej szanse, nie było to mądre, bo tacy ludzie się nie zmieniają" - to było mądre. Dawałaś jej szansę a ona z tego nie skorzystała. To był jej wybór, Ty zrobiłaś co mogłaś, do tanga trzeba dwojga.<br> "Powiedz mi, jak okiełznać samą siebie, jak nie gotować się w środku, kiedy mąż dzwoni do matki z pytaniem jak przebiegła wizyta u lekarza. " - nie słuchaj tych rozmów, wychodź z pokoju gdy Twój mąż dzwoni do matki, nie pytaj o to, poinformuj męża, że nie chcesz żadnych wiadomości na temat jego matki.<br> "Czyżbym stała się potworem, który burzy się na drobne oznaki uczucia syna do matki. Dlaczego nie wydają mi się one drobne, tylko takie na które ona nie zasłużyła? " - nie jesteś potworem, tylko budzi się w Tobie złość i żal za krzywdy, których doświadczyłaś z jej strony.<br> "Z miesiąca na miesiąc próbuje przywrócić stare porządki i nawet pozwala sobie mnie pozdrawiać przez męża." - próbować może. Ważne jest to, czy Ty/Wy jej pozwolicie na przywrócenie tego, czego ona chce. Jeżeli nie chcesz, aby teściowa pozdrawiała Ciebie przez męża to poinformuj go spokojnym tonem, że sobie tego nie życzysz i chcesz, żeby uszanował Twoją prośbę.<br> "Na jego wyraźne słowa, że najpierw powinna przeprosić, robi wielkie oczy i milczy jak głaz. " - jeżeli tak reaguje na jego słowa to nie chce przeprosić i nie zrobi tego z własnej woli.<br> <br> dla wyjaśnienia - jakiś czas temu byłam w podobnej sytuacji. mila.1201 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165916229,Re_mama_jako_medium.html Życie rodzinne Wt, 17 kwi 2018 21:08:20 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165915709,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Re: Pomożcie, co robić.. ja już sobie nie radzę : Zdałam za 16 razem - tak się stresowalam . A na ostatni egzamin przygotowałam sobie melisy do picia w butelce po wodzie. Miałam wtedy 30 lat. Potem jak pierwszy raz miałam jechać do miasta wojewódzkiego pół nocy z nerwów nie spałam <br> Ale musiałam z dzieckiem do szpitala. Pojechałam i wróciłam bez problemu. Mam trochę stresu jak jadę w nowe odległe miejsca . Życzę samozaparcia i powodzenia umzak http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165915709,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Życie rodzinne Wt, 17 kwi 2018 19:06:03 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165914838,Re_mama_jako_medium.html Re: mama jako medium abecadlooooo napisał(a): <br> <br> &#62; Mąż zapewnia mnie, że jest wobec mnie lojalny, że nie pozwoli dalej matce na nic, <br> &#62; co by mnie skrzywdziło, nie będzie namawiał na wznowienie z nią kontaktu. <br> &#62; Na jego wyraźne słowa, że najpierw powinna przeprosić, robi wielkie oczy i milczy jak głaz. <br> <br> Przeczytaj jeszcze raz, co tu napisałaś. <br> I na tym się skup. TO jest dla Ciebie najważniejsze. Niewiele, naprawdę nie tak wiele żon ma szczęście mieć takie oparcie w rozumiejącym mężu. <br> A Ty zamiast tego skupiasz się na teściowej, na którą ani Ty, ani mąż nie ma wpływu. <br> <br> Kontakty i relacja z rodzicem są ważne dla każdego, choćbyśmy tego nie chcieli. Tak jest i już. Nie można mieć pretensji, że ktoś chce te kontakty podtrzymywać, nawet jeśli nie są w 100% komfortowe. <br> Twój mąż wydaje się znajdować najlepsze możliwe wyjście z tej niełatwej sytuacji. Doceń to, ciesz się tym - bo to jest najważniejsze. A nie fochy i humory teściowej. <br> <br> -- <br> Fanatyzm jest jedyną siłą woli, którą mogą osiągnąć także słabi i niepewni. <br> (Friedrich Nietzsche) ola_dom http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165914838,Re_mama_jako_medium.html Życie rodzinne Wt, 17 kwi 2018 15:47:31 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165910139,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Re: Pomożcie, co robić.. ja już sobie nie radzę : Zdawaj, az zdasz, jesli ne za 3 razem kolejnym, to moze za 5? Nie poddawaj sie. W Polsce jest glupi system ze nie pozwala praktykowac jazdy z osoba doswiadczona, tylko trzeba oplacac instruktora. fabryka.lodow.napatyku http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165910139,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Życie rodzinne Pn, 16 kwi 2018 18:31:10 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165914693,Re_mama_jako_medium.html Re: mama jako medium Tak jak napisałam w pierwszym tu poście radząc autorce, nie zwracać dużej uwagi na zachowania rodzicielki. Tak robi mój mąż od jakiegoś czasu, mniej cierpi. Problem w tym, że ja jednego dnia to rozumiem, a drugiego już nie. Włącza mi się mój czujnik złej pamięci, czyli to jak traktowała mnie teściowa i chcę, by zniknęła z mojego życia całkowicie. Cieszę się, że mężowi jakoś udało się polepszyć swoje samopoczucie, bo jakiś tam kontakt z matką ma, nie wierzył że się do siebie jeszcze odezwą. Problem w tym, że mamy konflikt interesów, nieładnie miąc. To co dla niego dobre, dla mnie ciężkie. Tyle złego potrafi zrobić jedna osoba w rodzinie, a wroga we mnie miała. Wręcz przeciwnie. abecadlooooo http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165914693,Re_mama_jako_medium.html Życie rodzinne Wt, 17 kwi 2018 15:10:48 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165907787,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Re: Pomożcie, co robić.. ja już sobie nie radzę : Eliza i cos sie ruszylow temacie, podjelas jakas decyzje? anula36 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165907787,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Życie rodzinne Pn, 16 kwi 2018 09:54:02 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165908325,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Re: Pomożcie, co robić.. ja już sobie nie radzę : Zdawałem 9-10 razy, nie pamiętam ile. Przełom przyszedł około siódmego. Postanowiłem, że będę zdawał tak długo, aż zdam. Kolejne porażki przestały mnie przygnębiać, traktowałem je jako element drogi do celu. Nie robiłem sobie wyrzutów typu głupio-niegłupio, analizowałem, pracowałem. W końcu zdałem.<br> Od wielu lat jeżdżę bezpiecznie i bezwypadkowo, jeśli nie liczyć jednej stłuczki. Prowadziłem auto w wielu krajach europejskich, w USA, rok temu w Azji. Nie boję się ruszać w długie trasy, w różnych warunkach pogodowych, przy różnym natężeniu ruchu. Grunt to nie dać sobie wmówić, że jest się złym kierowcą, i nie zrażać się. Powodzenia, dasz sobie radę. metanoja http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165774720,165908325,Re_Pomozcie_co_robic_ja_juz_sobie_nie_radze_.html Życie rodzinne Pn, 16 kwi 2018 11:33:35 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165914632,Re_mama_jako_medium.html Re: mama jako medium Zuzi bardzo to rozsądne, co napisałaś, co radzisz. Chciałabym to umieć wcielić w życie naszej rodziny. Nie bardzo mi to wychodzi. Piszesz, że to, że teściowa mnie krzywdziła, nie oznacza, że mąż ma nie mieć z nią kontaktów. Bo to jego matka. Tak, to jego matka. Ale, czy to oznacza, że może krzywdzić najbliższą synowi osobę? Teraz to wygląda tak, że za lata złego zachowania, które niszczyło nasze małżeństwo i nas oddzielnie, bo męża też matka potrafi przeczołgać, dostała nagrodę. Tą nagroda jest kontakt z synem, do którego po latach separacji doprowadziła nasyłając rodzinę, bo miała być ciężko chora. Okazało się, że tak źle z jej zdrowiem nie jest. Ja wciąż trzymam się z boku, o powrocie do kontaktów z nią nawet nie myślę. Muszę wreszcie zadbać o siebie, długo dawałam jej szanse, nie było to mądre, bo tacy ludzie się nie zmieniają. Powiedz mi, jak okiełznać samą siebie, jak nie gotować się w środku, kiedy mąż dzwoni do matki z pytaniem jak przebiegła wizyta u lekarza. Czyżbym stała się potworem, który burzy się na drobne oznaki uczucia syna do matki. Dlaczego nie wydają mi się one drobne, tylko takie na które ona nie zasłużyła? Masz doświadczenia w takiej sytuacji? Mąż zapewnia mnie, że jest wobec mnie lojalny, że nie pozwoli dalej matce na nic, co by mnie skrzywdziło, nie będzie namawiał na wznowienie z nią kontaktu. A ona? Z miesiąca na miesiąc próbuje przywrócić stare porządki i nawet pozwala sobie mnie pozdrawiać przez męża. Na jego wyraźne słowa, że najpierw powinna przeprosić, robi wielkie oczy i milczy jak głaz. abecadlooooo http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165914632,Re_mama_jako_medium.html Życie rodzinne Wt, 17 kwi 2018 14:56:33 +0200 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165926785,Re_mama_jako_medium.html Re: mama jako medium Dziękuję Wam za wszystkie rady. Są mądre i cenne. abecadlooooo http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165743482,165926785,Re_mama_jako_medium.html Życie rodzinne Pt, 20 kwi 2018 10:34:55 +0200