http://forum.gazeta.pl pl Copyright © Agora SA All rights reserved. Śr, 15 lis 2017 22:07:13 +0100 Gazeta.plhttp://www.gazeta.pl/img/w/l/gazeta.gifhttp://www.gazeta.pl 68 25 Gazeta.pl: Forum Życie rodzinne http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073148,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Są sytuacje, w których uderzenie w afekcie zdarza sie dorosłym, poważnym ludziom. Afekt polega własnie na tym, ze przestaje sie panować nad odruchami i wtedy ocena zdarzenia moze być skrajnie inna. Ale przecież to nie tłumaczy toalety, nieprawdopodobne. verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073148,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 22:07:13 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165078846,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy na miejscu autorki, zanim pdjelabym jakiekolwiek dzialania dyskretnie ale sprawdzilabym zawartosc komputera syna, na facebooku mlodzi czuja sie swbodnie wiec nie jest wykluczone ze chlopak i dziewczyna wymienili miedzy soba jakies wpisy z pretensjami lub chlopak opisal sytuacje ktoremus z przyjaciol. Sytuacja, zwlaszcza jezeli pojawiaja sie podejrzenia o molestowania, jest bardzo powazna i moim zdaniem usprawiedliwia podjecie nadzwyczajnych srodkow przez rodzicow. Przemyslabym tez dobrze co robic 'jezeli...'. 71tosia http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165078846,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 21:26:47 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165061469,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Jeśli nie było świadków wydarzenia, będzie to jej słowo przeciwko jego słowu. Nie wiem, czy w tym wypadku będzie można twojego syna ukrać. Z drugiej strony, jeśli dziewczyna mówi prawdę, to czy twój syn przyznałby ci się? Wiedząc, jak poważne mogą być wobec niego wyciągnięte konsekwencje? Strach przed pójściem do szkoły nie oznacza oczywiście, że zaatakował ją twój syn, ale musisz, siłą rzeczy, brać pod uwagę taką możliwość. Niestety w tej chwili nie pozostaje nic innego, jak czekać na konfrontację. <br> enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165061469,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 01:18:54 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067070,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy alsk9 napisała: <br> <br> "&#62; Znajoma miała podobny problem u swojego syna, został oskarżony przez rodziców i <br> &#62; nnego chłopca o znęcanie się nad nim. Tamten chłopak bał się chodzić do szkoły <br> &#62; , był bardzo nadwrażliwy, a wiadomo jak niektóre dzieci działają - widzą pozę p <br> &#62; łaczliwej ofiary to dokopują jeszcze bardziej. Znajoma broniła swojego syna, że <br> &#62; to z tamtą rodziną coś jest nie tak, że ich syn histeryczny i nie potrafi się <br> &#62; w szkole postawić innym. Faktem jednak było, że w klasie rządziła grupa kilku <br> &#62; chłopaków wyśmiewających, poniżających, zaszczuwających tych słabszych psychicz <br> &#62; nie, a syn koleżanki należał do tej grupy" <br> <br> Mam nadzieje, ze znajoma "super"mamuska malego kryminalisty kiedys odbierze solidna zaplate za wychowywanie synalka na przyszlego kryminaliste. milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067070,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 22:49:15 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067133,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy aqua48 napisała: <br> <br> "&#62; Dla mnie to bardzo dziwne taki brak zaufania do rodziców. Obawa, że oni swoim z <br> &#62; achowaniem jeszcze pogorszą sytuację zamiast ją rozwiązać?" <br> <br> Dobrze, ze niejestessedzia zawodowym,bo bez urazy aquo ale to twoja nadinterpretacja siekompletnie kupy nie trzyma. <br> Mowimy o nastolatce a nie o doroslym czlowieku. Rodzicew tym wieku przestaja byc dla dziecka alfa i omega. Mozesie bac, ze nie tylko nie zdolaja mu pomoc, ale jeszcze pogorszyc. Choc nie ze zlej woli. <br> Zreszta nadal brak ewentualnego zaufania do rodzicow nijak sie ma do tego czy wydarzenie mialo miejsce czy nie. <br> <br> <br> milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067133,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 22:56:55 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,120460575,165070094,Re_Nietaktowna_dziewczyna_syna_Czy_moze_przesad.html Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad Podejrzewam, że właśnie sprzątanie i umizgiwanie się kryje się pod "widać między nimi ciepło" :D. eliksir_czarodziejski http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,120460575,165070094,Re_Nietaktowna_dziewczyna_syna_Czy_moze_przesad.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 14:31:44 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165082473,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy enith napisała: <br> <br> &#62; Mi osobiście ciężko jest wymyślić p <br> &#62; owód, dla którego koleżanka dla krotochwili rzuciła na kolegę z klasy tak poważ <br> &#62; ne oskarżenie. <br> <br> Powody mogą być różne - może w rzeczywistości napadł ją kto inny. Boi się wyznać jego nazwisko z obawy przed zemstą? A zależy jej na zmianie szkoły, więc jako napastnika podała kogoś innego. Może dziewczyna jest nadwrażliwa i wyolbrzymia - spotkałam się osobiście z takimi osobnikami. Ktoś przebiegnie obok, potrąci mocno niechcący, nawet rzuci jakieś przepraszam, a taka - pobił. Ktoś powie coś nieprzyjemnego, zwróci uwagę w ostrych słowach - opluł. <br> Poza tym nadal dla mnie niewyjaśniona jest ta sytuacja z wspólnym pobytem w jednej toalecie. <br> <br> aqua48 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165082473,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 13:30:08 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085176,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Re: święta po swojemu - asertywność, długie Zamierzam zrobić te święta po swojemu. Chcę się nacieszyć dziećmi póki są jeszcze dziećmi. W sumie od roku żałuję, że wcześniej robiłam to czego oczekiwali inni. A z drugiej strony ciężko mi z tym "stawianiem na swoim", bo mąż uznaje, że to jest wymierzone przeciwko niemu i jego rodzinie. Chyba najbardziej zabolało mnie, że mąż nie traktuje mnie i naszej własnej rodziny priorytetowo. Na co dzień przy takiej odległości nie ma to żadnego znaczenia. Ale w kluczowych momentach typu okazje rodzinne czuję brak jakiejś empatii z jego strony i wspólnego frontu. Taki przykład: jego rodzina ma przyjechać do nas z wizytą. Zapowiada się, ustalamy termin. Ale siostry chcą przyjechać w nocy. Około drugiej. Proponuję by w takim razie przyjechały przed południem następnego dnia. One na to, że wolą prowadzić auto nocą. Mąż nie zajmuje stanowiska, bo się obrażą. A mnie trafia, bo musze wstać o 6, żeby całą imprezę ogarnąć a nie chce wyglądac jak zombie...<br> Sama nie wiem czy lepiej sie zamknąć w takich sytuacjach i nie krytykować rodziny męża dla świetego spokoju czy jednak walczyć o swój komfort???<br> Ma ktoś takie dylematy? <br> Mówić wprost? dobromiku http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085176,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:19:08 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068694,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy milamala napisała: <br> <br> &#62; Musisz miec plan. <br> &#62; 1. syn musi sieprzyznac, i zalowac <br> <br> Nawet jeśli jest całkowicie niewinny, a to dziewczyna konfabuluje? Gratulacje...Nie chciałabym mieć takiej toksycznej matki. aqua48 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068694,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:32:46 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068745,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy W opisywanym przeze mnie powyżej przypadku oprawca twierdził, że "oni się tylko tak bawią z kolegami, nic mu nie zrobili". I też matki tych "bawiących się" uważały, że to ofiara jest taka nadwrażliwa i zaburzona bo tamta matka taka przeżywająca wszystko więc źle dzieciaka wychowuje. <br> <br> To trzeba zbadać w szerszym kontekście klasy i przykładu jakie dzieci mają w rodzinie. Zanim się zacznie twierdzić że na pewno to ten drugi winny. <br> <br> alsk9 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068745,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:46:01 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165085464,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Babcia szanowała Twoją mamę i liczyła się z jej zdaniem. U Mamaani111 tego NIE MA. Liczą się tylko potrzeby i zdanie jej teściowej. Jeżeli kaprysy jej teściowej nie zostaną spełnione to są fochy i zagrywki jak u kilkuletniego dziecka. Normalny, empatyczny człowiek nie jest w stanie tego znieść i z czasem zamyka się w sobie, żeby sobie z tym poradzić. Zaczyna ulegać takiej zaburzonej osobie, żeby utrzymać spokój w domu i w miarę normalną atmosferę. Wypiera swoje potrzeby. Do czasu aż ma tego dość i zaczyna podnosić się z kolan. Najpierw drobnymi kroczkami a potem coraz śmielej. I przyniesienie kotka do domu jest takim małym kroczkiem, ale dla Mamaani111 jest krokiem milowym. Zaczyna podnosić głowę i z czasem będzie tylko lepiej. Krzyczenie na nią nic nie da, to tak jakby choremu na depresję powiedzieć WEŹ SIĘ W GARŚĆ! mila1201 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165085464,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 23:08:16 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085234,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Re: święta po swojemu - asertywność, długie Nie musisz wstawac o 6 tylko oswiadczyc ze o 2 spicie i zapraszacie do godz...i od...<br> <br> Pewnie ze warto mowic wprost tylko <br> 1. czy do meza to dotrze?<br> 2. jest szansa na zmiane?<br> <br> Moze po prostu walczac o swoj komfort toche sie ugryzc w jezyk i nie krytykowac rodziny meza, tylko skupic sie na tym co Tobie jest potrzebne i co czujesz, np wlasnie szwagierkom " chcialabym sie wyspac przed wasza wizyta i wszystko przygotowac,zebysmy milo spedzili wspolnei czas wiec zapraszam nastepnego dnia od godz 7.00 czy 8.00 a nie w srodku nocy. na to one ze wola jecha cnoca, a Ty metoda zdartej plyty jw i tak do skutku. anula36 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085234,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:28:19 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165067197,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Sama podajesz lepszy sposób:<br> „ Gdybym chciała tą konstelację obalić musiałabym przepchnąć się albo powiedzieć teściowej żeby się przesunęła. „<br> Potem piszesz: „Odpuściłam”. Dlaczego odpuściłas? Boisz sie ze znowu tesciowa bedzie Ci grozić siekiera a małżonek nie kiwnie palcem? fusun1804 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165067197,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 23:10:02 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165070501,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Zdecydowanie bez szczegółów nie sposób powiedzieć która ze stron ma rację, ale nie można z góry uznawać, zę na pewno dziewczyna, bo po co by wymyślała taką historię? <br> I tak, gdy uczyłam w szkole kolejną osobę wypuszczało sie do toalety dopiero gdy ta pierwsza wróciła (choć syn np. mówi, ze w jego szkole nie wypuszczano tylko dwóch osób tej samej płci) . Jeżeli to wszystko działo sie w czasie lekcji, to nauczyciel może nie pamiętać, ale moze ktoś z uczniów? Może ktoś pamięta, ze to długo trwało, zy że dziewczyna wróciła wzburzona? W tym wypadku nie odpuściłabym śledztwa, bo albo mamy sprawę paskudnego pobicia, albo paskudnego pomówienia - w obu wypadkach winny musi się znaleźć, bo sprawa jest poważna. Moim zdaniem bez psychologa czy pedagoga szkolnego się nie obejdzie. <br> No i przede wszystkim trzeba by zapytać dziewczynę, dlaczego chłopak to zrobił, nie obarczając ja oczywiście winą. Bo akurat w taką zupełnie przypadkową agresję bez powodu chłopaka, który dotychczas nie sprawiał kłopotów raczej nie wierzę. Ale jak miał powód, to już tak. Co nie oznacza, oczywiście, pisze dla tych, co nie zrozumieją, ze powód cokolwiek usprawiedliwia . verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165070501,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 15:59:10 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165074496,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Nie wiem gdzie szukać pomocy dla siebie. U psychologa to były pieniądze wyrzucone w błoto bo wcale nie poczułam się lepiej. Czuję się kompletnie niezaradna gdy mam pomóc sobie samej jak dziecko. Jeśli doświadczyłam przemocy to chyba głównie psychicznej bo z fizycznej to kojarzę może ze dwa zdarzenia. Poza tym wydaje mi się, że dzieciństwo przebiegało szczęśliwie. Może wypieram przykrości. barbra25 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165074496,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 07:56:11 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165084821,swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html święta po swojemu - asertywność, długie Nawet nie wiem od czego zacząć. Jestem w małżeństwie już długo. Troje dzieci. 13,11 i najmłodsza 8 letnia. Teściowie na drugim końcu naszego kraju. Przez prawie wszystkie poprzednie lata na święta jeździliśmy do teściów. Kiedy byliśmy bezdzietni też. Mąż nalegał twierdząc, że rzadko do nich jeździmy, więc w święta trzeba. Rozumiałam to wtedy, byłam młodsza, więc się godziłam, mimo, że zawsze sama podróż to dla mnie udręka - cała trójka ma silną chorobę lokomocyjną. Od kiedy mam dzieci czułam, że te wizyty w święta kosztują mnie wiele nerwów. Od kiedy pamiętam prosiłam by wigilię zaczynać wcześniej, żeby dzieci mogły dotrwać. Niestety przed 21 nigdy się nie wyrabiają. Nie miałam na to wpływu. Nawet, gdy przygotowałam prawie wszystko u siebie w domu. Mąż ma dwie siostry stare panny, które narzucają u teściowej swoje nawyki. Jestem późną matką. dzieci todla mnie priorytet. Czułam za każdym razem, że nie szanują mnie i moich dzieci przetrzymując nas do tej Wigilii czasami do 22. Wiecie jak to jest wstać z maluchami skoro świt i od pierwszej gwiazdki przetrzymać ich bez prezentów do 22... <br> Wkurzałam się, gdy jechałam 6 godzin w dzień wigilii na wariata, z barszczem i grzybową w słoikach, żeby już nie czekać, na miejscu bylismy o 16,i okazywało się, że firany trzeba wieszać, choinkę ubierać itp. Czułam się dziwnie. Nie jak gość, bo robota czekała, nie jak pełnoprawny członek rodziny, którego prośby się szanuje. Oliwy dolewał mąż, bo twierdził, że się czepiam. Z roku na rok było mi coraz bardzej przykro przygotowywać dom na ten świateczny czas, piec, gotować, a potem wyjeżdzać i spędzac ten czas nie u siebie. <br> Coraz bardziej mnie to rozczarowywało. Z biegiem lat coraz bardziej wkurzało. Ze dwa razy udało mi się przeforsować, że wigilię spędzimy na miejscu u moich rodziców. Potrzebowałam spokoju a nie nerwów. Chciałam wigilii dla dzieci takiej jaka ja miałam. <br> Po śmierci bliskiej mi osoby tknęło mnie, że nigdy nie wiadomo kiedy nadejdzie mój czas. Dzieci mi wyrastają. Pragnę święta spędzać w domu, a nie w podróży. Przestałam zadowalać innych i spełniać ich oczekiwania. Rok temu poprosiłam męża o święta w domu, w naszym gronie. Była awantura. Zranił mnie mówiąc, że skoro jestem niewierząca to przecież ten czas jest dla mnie jak każdy inny dzień. Tyle lat szłam na kompromis z tymi swiętami, żeby nie był z tego powodu nieszczęśliwy, a tu taki totalny brak zrozumienia. Powiedziałam jednak asertywnie, że i ja i dzieci chcą mieć święta w domu. żeby uprzedził swoją rodzinę. Nieodzywanie się, foch przez pół grudnia, znowu czułam że odebrał mi radość z tych świąt. Trochę się poprawiło tuż przed świetami. Myslalam, że wszystko przemyslał itp.A 23 pyta mnie czy jedziemy czy nie..... Bo jego mama pyta. I że on w takim razie powie jej, że jest chory. <br> Im bliżej grudnia tym większe mam nerwy. Boję się, że sytuacja się powtórzy. Zamiast radości będzie kwas. <br> Nadmienię, że dzieci tez chcą świat w domu. Moi rodzice pomagają nam w codziennym wychowywaniu (przywózki, odwózki) i dzieci mająz nimi bardzo silną więź. Starsze córki widząc teraz reklamy w tv, planują wigilię w naszym domu z dziadkami z mojej strony. Mąż rok temu mi wykrzyczał, że skoro ja taka jestem, to on też nie bedzie jeździł ze mną do moich rodziców. oazalo się to niewykonalne - dzieci trzeba czasem stamtad odebrać albo po pierogi, nalesniki od babci jechać... <br> Boję się, że nie bedzie chciał przyjąć moich rodziców na Wigilli... <br> Odpuścić i jechać do teściów??! Na pewno tak nie zrobię . Ale chcę wiedzieć co Wy byście zrobiły? <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> <br> dobromiku http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165084821,swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 21:17:14 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165069628,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Sytuacja trudna. <br> Ja skupiłabym się na wersji syna i przeanalizowała to pod kątem własnych doświadczeń rodzinnych. Czy syn przejawia skłonność do agresywnych zachowań, czy opisywane zachowanie pasuje do syna itp. <br> Na chwilę obecną jest słowo przeciw słowu w dodatku przekazane nie bezpośrednio od dziewczynki tylko przez pośredników. <br> Poszłabym na spotkanie z nastawieniem,że dowiem się więcej szczegółów. <br> Nie wiem czy na tym spotkaniu powinien być twój syn i twoja córka. Czy będzie tam pedagog szkolny? W sumie to już 15 latkowie, więc może ich obecność byłaby wskazana. <br> Bałabym się tylko nadmiernych emocji jakie mogą pojawić się w trakcie spotkania z każdej ze strony więc dobrze aby poszedł z wami ktoś zaufany. Mąż,siostra, brat itp. Kto w odpowiednim momencie złapię Cie za rękę, ostudzi emocję, szepnie do ucha. <br> <br> <br> <br> <br> -- <br> I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie! <br> A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? B.L. iziula1 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165069628,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 13:09:29 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165070886,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Masz rację. Dlatego przypuszczam, że istnieją świadkowie, którzy albo potwierdzą, że widzieli tę dwójkę w jednej toalecie albo potwierdzą, że w tym konkretnym czasie zdarzenie nie mogło mieć miejsca, bo np. chłopak był widziany w innym miejscu, niż rzeczona toaleta. Dlatego popieram radę, żeby przeprowadzić śledztwo, bo jest dokładnie tak, jak napisała Verdana: albo miał miejsce fizyczny atak na koleżankę albo rzucenie ciężkiego oszczerstwa na kolegę. I to musi zostać wyjaśnione. enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165070886,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 17:01:14 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073426,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Jeszcze jedno wpadło mi do głowy - w sprawie tego, co co należy koniecznie zapytać i to jeszcze przed rozmową wspólną, aby być przygotowanym.<br> Co to znaczy "uderzył". Dał w twarz, uderzył pięścią w brzuch, pobił? Bo choć uderzenie zostaje uderzeniem, to czym innym bywa spoliczkowanie, a czym innym uderzenie pięścią w żołądek - i inne zupełnie mogą być motywy. I teraz sobie przypominam, ze ten, którego mam za niezdolnego" do uderzenia przyszedł kiedyś do domu i powiedział,z ę nie dał panu prelegentowi po twarzy tylko dlatego, że pan prelegent był na wózku. Pan prelegent od wychowania seksualnego tłumaczył bowiem, że takie dzieci jak mój syn nie powinny sie nigdy urodzić, bo sa tylko obciążeniem dla rodziców i znacznie lepiej byłoby usunąć ciążę, bo nikt zadowolony z dziecka z wpadki nigdy nie będzie. <br> I może też bym była wzywana do szkoły? verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073426,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 22:48:57 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064269,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Więc chyba starałabym się dotrzeć do większej ilości dzieci które widziały sytuację, zrobić jakąś konfrontację, czy to dziewczyna coś zmyśla i zwala tylko na chłopaka mimo że problem jest zbiorczy, czy jednak chłopak poszedł za nią do damskiej toalety i coś jest nie tak. Nie ma kamer w szkole np przy wejściu do toalet żeby zobaczyć czy historia jest prawdopodobna? alsk9 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064269,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 15:29:18 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068609,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Plan byłby dobry, jeśli syn jest winien, a co do tego są wątpliwości...Oglądałyście "Wielkie kłamstewka"? Bardzo podobna sytuacja. Dziewczynka obwinia niewinnego chłopca, niektórzy jej wierzą, nawet matka chłopca ma wątpliwości, w końcu się okazuje, że agresorem był zupełnie ktoś inny... aguar http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068609,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:16:53 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165078094,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy mnie obmacywanie też od razu przyszło do głowy zetkaad http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165078094,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 19:14:47 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165084537,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Wybacz ale nie wierze ze twoja mama byla zadowolona mieszkając z teściową. Chyba ze mieszkala w SWOIM domu i tesciowa byla U NIEJ. Ja mieszkam U TESCIOWEJ. I to ona jest u siebie, nie ja i nie mieszkam z nia z wygody. Gdyby nie fakt ze MOJ dom juz stoi to NIGDY nie odwazylabym sie przygarnac kotka. mamaani111 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165084537,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 20:14:09 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165066829,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Załamałaś mnie. Zdziwienie, że wiele dzieci nie mówi rodzicom o tym co trudnego je spotyka?? Na jakim ty świecie żyjesz? W hermetycznej rzeczywistości swoich 4 ścian i końca nosa? mapt http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165066829,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 22:20:03 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165071827,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Gdzieś z tyłu głowy przemawia przeze mnie chyba współczucie, że nie miała córek, że nie chcę być niekulturalna, teściowa też człowiek, szacunek jej sie należy bez wzgledu na to co pod wpływem alkoholu wyprawiała i może wcale nie ma złych intencji a jedynie chce nacieszyć się wnuczką bo rzadko ma okazję. Mój punkt widzenia nie musi być jedyny, prawdziwy i nieomylny. Mąż był gdzie indziej wówczas więc nie miałby szans przybyć w obronie. barbra25 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165071827,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 19:22:18 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165080074,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy czasami sprytny nastolatek (i nie tylko) stosuje technike 'przekierowywania' zlosci rodzicow, nawiwija cos tam ale chcac uniknac odpowiedzilnosci, opowie jaks zmyslona historie ze to jego napadli/ okradli/ skrzywdzili, wiedzac doskonale ze rodzice natychmiast skupia sie na 'oprawcy' a nie na nim i jego winie, wykluczyc, ze i tu mamy taka sytuacja sie nie da. Ale przyznaje ze opisana sytuacja jest dziwna. 71tosia http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165080074,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 02:33:05 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085149,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Re: święta po swojemu - asertywność, długie "Boję się, że nie bedzie chciał przyjąć moich rodziców na Wigilli" co takiego? To moze mu przypomnij ze twoi rodzice zajmuja sie jego dziecmi, wiec niech fochow nie odstawia. <br> No i jezeli jednak pojedziesz do tesciow, a kolacja wigilijna jest u tesciow zawsze pozno, nie zaleznie od twoich wysilkow to moze nie warto az tak wiele wysilku wkladac. Zamiast pichcic caly dzien i pakowac nerwowow jedzenia w sloiki, kup uszka zamow gdzies cos z ryby, nakarm dzieci wczesniej i spokojnie sobie posiedz patrzac jak inni sie krzataja, poudawaj ze nie rozumiesz ze oczekuja od ciebie ubierania choinki. Zrelaksuj tez troche, raz w roku nic sie dzieciom nie stanie jak pozno zjedza i pozno pojda spac. <br> 71tosia http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085149,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:15:09 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068737,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Pogratuluj aquo raczej sobie, bo to twoje wywody ... godne sa gratulacje, takiej wyobrazni ze swieca szukac. <br> Pewnie, ze jesli tego nei zrobil to nie ma czeo zalowac, chyba proste. Mowie o sytuacji, jesli jednak to zrobil, to lepiej zeby mama go na sile nie bronila (zwlaszca takimi pseudo argumentami jak twoje) bo wychoduje kryminaliste. <br> Nie chcialabys miec takiej toksycznej matki? A ja nie chcialabym miec takiej bajkopisarki, ktorej fantazja sie nie konczy. milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068737,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:43:45 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165070734,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Ale na korytarzach jest i widać kto do toalety wchodzi. Byłoby dziwne gdyby do jednego przybytku o tej samej porze lub krótko po sobie weszli nastolatkowie jednej płci. No ale wówczas można byłoby podejrzewać że dziewczyna mówi prawdę. aqua48 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165070734,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 16:43:29 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085189,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Re: święta po swojemu - asertywność, długie Ale w czym problem? Chcą przyjechać o 2 w nocy? To niech przyjeżdżają, zostawiasz ich odbieranie i rozlokowanie do spania wyłącznie na głowie męża, uprzedzając żeby zbytnio nie hałasowali jak przyjadą bo musisz być na drugi dzień wyspana, <br> i sama zamknięta w sypialni z koreczkami w uszach śpisz nie zajmując się ich tym co mąż może zrobić sam. mapt http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085189,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:25:17 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164990110,165074793,Re_A_taka_sytuacja_pomaganie.html Re: A taka sytuacja?pomaganie Masz rację. Kobiety potrafią być bardzo egoistyczne. W pracy sobie ot tak nie pomogą bezinteresownie tylko od razu coś za coś. Mężczyźni częściej sobie pomagają. Mogą wzajemnie na siebie liczyć, gdy jest taka potrzeba. Nie ma znaczenia, że jest środek nocy, a samochodem utknął w szczerym polu. Mąż autorki tematu też pewnie może liczyć na pomoc osób, którym pomaga. barney37 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164990110,165074793,Re_A_taka_sytuacja_pomaganie.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 09:03:58 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165069966,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Jesli sama matka uzna wlasnego dziecko za zlego, to nalezy sie temu dobre przyjrzec a nie wierzyc na slowo. milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165069966,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 14:11:25 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073014,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Hm, nie wiem czy uderzenie w twarz lub w ogóle uderzenie w afekcie to wytłumaczenie. Ja mimo,że zrozumiałabym ogromne emocje to "efektu" tych emocji już nie. <br> To 15 latek i pora panować nad złymi odruchami. <br> <br> Na wykładach z zachowań społecznych jeden z wykładowców udzielił nam rady <br> co robić gdy oponent zaczyna używać argumentów typu "twoja matka..."-odejść, i to szybko. Bo wtedy zaczynają działać silnie zakorzenione mechanizmy obronne i rzeczywiście gniew i emocje mogą przerwać tamę kontroli.Tak mi się przypomniało :) <br> <br> -- <br> Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy <br> Twoje serce, co zagrzewa do walki o każdy dzień <br> Twoje serce, które cierpi i kocha namiętnie, <br> które bije coraz prędzej, goręcej... iziula1 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073014,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 21:53:43 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165080033,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Psycholog obowiązkowo, i to niezależnie od tego, czy rzekoma napaść miała podtekst seksualny, czy nie. Chcę też zwrócić uwagę, że za naruszenie nietykalności cielesnej można mieć sprawę w sądzie dla nieletnich, można dostać kuratora, można mieć kupę innych nieprzyjemności. Dlatego uważam, że tego typu oskarżenie dotyczące naszego własnego dziecka trzeba potraktować bardzo poważnie, dopóki nie ma się pewności, że jest ono bezpodstawne. Mi osobiście ciężko jest wymyślić powód, dla którego koleżanka dla krotochwili rzuciła na kolegę z klasy tak poważne oskarżenie. Młodzież miewa różne szalone pomysły, ze stabilnością emocjonalną też różnie w tym trudnym wieku bywa, ale kurcze, oskarżenie o napaść? enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165080033,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 02:04:33 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068661,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Ja bym w takiej sytuacji na pewno wierzyła synowi. Ale dlatego, że w moim domu nie ma przemocy, nie stosujemy przemocy wobec dziecka, ani wobec siebie nawzajem więc nie miałby skąd zaczerpnąć takich wzorców. Jeśli Twój syn zaznał przemocy lub był świadkiem np. przemocy męża wobec Ciebie, to miałabym pewne wątpliwości (chociaż to i tak nie przesądza o winie). Generalnie radziłabym stać po stronie syna. Bo jeśli poczuje, że wierzysz, iż mógłby coś takiego zrobić, to go to bardzo skrzywdzi. A nawet, jeśli źle postąpił, to Twoja wiara w to, że jest dobry, ma szanse spowodować, że to się nigdy nie powtórzy, bo będzie chciał sprostać Twoim wyobrażeniom na jego temat. aguar http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068661,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:27:32 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165066586,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Dla mnie się nie klei, bo w toalecie zazwyczaj jest sporo osób i chłopak wchodzący do damskiej toalety byłby przez kogoś zauważony. To, ze nie powiedziała jest dla mnie zrozumiałe. Problem w tym, że chyba nadal nie powiedziała dlaczego to się stało. Bez tego strasznie trudno powiedzieć, czy historia ma sens, czy nie. Nie można przyjąć, ze chłopak tego nie zrobił, ale nie można też przyjąć, ze dziewczyna na pewno mówi prawdę. <br> verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165066586,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 21:50:03 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073741,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy verdana napisała: <br> <br> &#62; Niestety, w tym wypadku - jak wnioskuję z innych wypowiedzi Milamali z powodu p <br> &#62; łci. Faceci sa niewiarygodni, kobiety tak. <br> <br> No przyganial kociol garnkowi. Paradne. <br> milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073741,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 23:37:49 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165077557,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy No własnie...<br> Ale najbardziej boję sie, że nie dojdą. I wtedy jedna z tych dwóch osób zostanie ciężko skrzywdzona. verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165077557,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 17:21:34 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165083305,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy &#62; Powody mogą być różne - może w rzeczywistości napadł ją kto inny. <br> <br> I o tym właśnie piszę, że COŚ się w tej szkole wydarzyło. Wątpię, żeby dziewczyna dla draki zmyśliła całą historię podczas popijania ciepłego kakao czy czytania książki. Ja wierzę, że coś się jej w szkole przytrafiło, a co konkretnie, z czyich rąk i w jakich okolicznościach mają za zadanie wyjaśnić szkoła i rodzice. <br> <br> &#62; Może dziewczyna jest nadwrażliwa i wyolbrzymia - spotkałam się osobiście z takimi osobnikami. <br> <br> I nie wątpię, że jeśli to jest ten właśnie przypadek, to rodzice dziewczyny doskonale wiedzą, że mają nadwrażliwą córkę i z odpowiednią rezerwą potraktują jej słowa. Jeśli zdecydowali się na doniesienie do szkoły, to zapewnie nie dlatego, że wierzą, że ich córka wyolbrzymia i rzuca bezpodstawne oskarżenia na niewinne osoby. I tu wracamy do punktu, w którym to rodzice najlepiej znają swoje dziecko i wiedzą, czy jest zdolne do konfabulacji, czy jest nadwrażliwe, czy ma problemy z agresją czy nierozładowanym prawidłowo napięciem seksualnym. enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165083305,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 16:28:32 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064729,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy aqua48 napisała: <br> <br> &#62; Zdecydowanie ja bym zaufała własnemu dziecku... <br> <br> Rodzice dziewczyny postąpili podobnie i też zaufali swojemu dziecku. Zachowanie tej dziewczynki (nagły strach przed pójściem do szkoły, wstyd przed powiedzeniem rodzicom, że wydarzenie miało miejsce) świadczy moim zdaniem o tym, że faktycznie doszło do jakiejś nieprzyjemnej sytuacji w szkole. Natomiast czy faktycznie odbyła się ona dokładnie tak, jak twierdzi ta dziewczynka, to już inna sprawa. I w tym rzecz, że skoro to ona rzuca oskarżenie na chłopaka, to na niej będzie spoczywać ciężar udowodnienia, że syn autorki wątku napadł ją w łazience. Przy czym, jeśli nie było żadnych świadków wydarzenia, to prawdopodobnie nigdy nie uda się jednoznacznie ocenić, co tak naprawdę się stało. enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064729,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 16:59:06 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,120460575,165077017,Re_Nietaktowna_dziewczyna_syna_Czy_moze_przesad.html Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad Życie pisze różne scenariusze. Nowa dziewczyna syna podoba się jego matce. I to jest najważniejsze, a czego chce jej syn - to jest najmniej istotne w tym wszystkim. Z postów Autorki wątku niechęć do synowej/byłej synowej aż "bije po oczach". I ta niechęć była wyraźna zanim zostali małżeństwem. mila1201 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,120460575,165077017,Re_Nietaktowna_dziewczyna_syna_Czy_moze_przesad.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 15:22:43 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067270,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy ha ha ha no tak, no to juz jedna niespojnosc w swoim poscie naprostowalam. Wszyscy bowiem wiemy, ze toalety bywaja puste, bo nikt w nich nie siedzi godzinami popijajac herbatke. Skad ten kuriozalny pomysl,ze taalety sa zazwczaj pelne? Nastolatek to taki typ, ze najczesciej sie wlasnie nie zali. Ja jako matka jeszcze nie nastolatki juz to wiem, i dziwie sie, ze ktos kto juz nastolatki odchowal tego sie nie dowiedzial. Strach sie bac. milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067270,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 23:23:55 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068900,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Faktem jest, że jeśli jest niewinny, to bardzo go zrani podejrzenie czy zarzut rodzica że to zrobił. I może to na lata zapamiętać jako uraz. Więc póki sprawa nie jest wyjaśniona i nie ma innych dowodów/konfrontacji to raczej być otwartym do słuchania ale nie naskakiwać kategorycznymi twierdzeniami na tak i na nie. Dać szansę wyjaśnienia lecz jeśli wyjdzie, że kłamał to kara musi być i za czyn i za kłamstwo. alsk9 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068900,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 11:12:23 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085099,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Re: święta po swojemu - asertywność, długie Nie widzę problemu. Święta spędzasz tak jak chcesz. Możesz zrobić wigilię u siebie i zaprosić rodziny z obu stron. Zrobisz ją wyłącznie po swojemu bez dostosowywania się do cudzych obyczajów. Jeśli nie zechcą przyjechać to ich wybór będzie do którego mają prawo. Możesz zrobić wigilię tylko z mężem i dziećmi. Możesz do swoich rodziców. Jeśli mąż nie zachce przyjść do nich to przecież też jego wybór, czym się przejmować, duży jest niech robi co chce. Lepiej samej z dziećmi niż z sfochowanym mężem u boku. <br> Tak. Możecie robić co chcecie bo sami ponosicie konsekwencje tego.<br> Męża informujesz, że nie masz chęci ani siły jechać na wigilię taki kawał drogi do jego rodziców, że może u jego rodziców zaplanujecie ferie zimowe by ich odwiedzić jeśli chce. <br> Jeśli przez lata się dostosowywałaś to się nie dziw, że teraz mąż i otoczenie nie wierzy że ty tak naprawdę teraz chcesz inaczej. Po prostu spokojnie trwaj przy swoim i powiedz mu z wyprzedzeniem, że tak, święta niewyjazdowe. Jeśli ty masz taką trudnośc i nerwy by się niedostosować do oczekiwań męża, to weź pod uwagę, że mąż pewnie ma jeszcze gorsze nerwy że zawiedzie oczekiwania swojej rodziny i zaburzy rytuał. Więc jego nerwów nie bierz do siebie tylko oddychaj głęboko, bądź konsekwentna i rób swoje ze stoickim spokojem kwitując że z w swoich emocjach musi dorosnąć sam, ma już oddzielną rodzinę więc to ona i jej dobro ma być tym najważniejszym a nie zadowolenie rodziców. Zaś jeśli mężowi zależy na spędzeniu świąt z może już bardzo starymi rodzicami to nie musicie jechać na samą wilgilię ale w któryś kolejny dzień lub ferie. Wszystko da się ustalić, nie musi się koniecznie w wigilię drałować kawał drogi. mapt http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085099,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:07:48 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068794,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy alsk9 napisała: <br> "&#62; Dlatego uczulam żeby nie być ślepym na to co się z dziećmi dzieje, jeśli takie <br> &#62; skargi są to trzeba zbadać problem szerzej. Zobaczyć inne dzieci i jaka ta kla <br> &#62; sa jest. Spojrzeć na swoje dziecko nie tylko z perspektywy "mój to na pewno ni <br> &#62; ewinny i tej wersji się trzymam". Przeanalizować, czy są podstawy by tak myśle <br> &#62; ć, co się dzieje we własnej rodzinie w domu czy atmosfera jest życzliwa czy ra <br> &#62; czej między rodzicami coś nie hallo, w domu kłótnie i napięcie, co może dzieck <br> &#62; o ładowac agresją przenoszoną na słabszych w szkole. Jeśli syn coś zrobił fak <br> &#62; tycznie, to niewyciągnięcie teraz konsekwencji spowoduje, że później będzie gor <br> &#62; zej." <br> <br> Bardzo madrze to napisalas. Zaglaskiwanie wlasnego dziecka w imie milosci matczynej wpedi go niechybnie w jeszcze wieksze problemy. <br> <br> <br> milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068794,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:53:43 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073747,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy marina2 napisała: <br> <br> &#62; najbardziej w tej historii zaskakuje mnie fakt,ze miało to miejsce w toalecie.. <br> <br> A gdie powinno byc. Na stali gimnastycznej?Przy pelnej widowni? milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073747,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 23:39:19 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085298,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Re: święta po swojemu - asertywność, długie Z tym odpuszczaniem masz rację. I w sumie ostatnio już taką postawę przyjmowałam "niech robią - ja się dostosuję". Mam już teraz duże dzieci i nic nie muszę na czas. Ale wewnątrz nerwy mnie szarpią z powodu braku organizacji. No i takie przyglądanie się z boku też mnie sporo kosztuje, tylko udaję wyluzowaną. Wiem, że to dla mojego serca jest zabójcze.<br> Coraz częściej myślę jednak, że mam jedno życie, moje dzieci jedno dzieciństwo i chyba nie chcę już żadnych kompromisów. Jestem już po 40 i czuję, że jak sama nie zadbam o swój nastrój i marzenia to ten żal będzie się potęgował. A to dla życia rodzinnego naszego też niedobre przecież... dobromiku http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085298,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:38:56 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164990110,165074713,Re_A_taka_sytuacja_pomaganie.html Re: A taka sytuacja?pomaganie Niech mu od razu walizki wystawi za drzwi. A w zimie niech chodzi bez czapki na złość mężowi. barney37 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164990110,165074713,Re_A_taka_sytuacja_pomaganie.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 08:48:52 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064233,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Znajoma miała podobny problem u swojego syna, został oskarżony przez rodziców innego chłopca o znęcanie się nad nim. Tamten chłopak bał się chodzić do szkoły, był bardzo nadwrażliwy, a wiadomo jak niektóre dzieci działają - widzą pozę płaczliwej ofiary to dokopują jeszcze bardziej. Znajoma broniła swojego syna, że to z tamtą rodziną coś jest nie tak, że ich syn histeryczny i nie potrafi się w szkole postawić innym. Faktem jednak było, że w klasie rządziła grupa kilku chłopaków wyśmiewających, poniżających, zaszczuwających tych słabszych psychicznie, a syn koleżanki należał do tej grupy. Gdzieś to nauczyciele zamietli pod dywan, tamten chłopak dostał chyba nauczanie domowe bo się bał do szkoły chodzić. <br> Warto przycisnąć nauczycieli czy widzą co się w szkole dzieje naprawdę, i ufać własnemu dziecku ale nie na ślepo. <br> Znam też historię , że nauczyciele na wycieczce klasowej nie zgłaszali rodzicom ani przełożonym, że kilku uczniów się spiło na umór i awanturowało. Często nauczyciele tuszują takie zachowania by samemu mieć spokój i odbębnić opiekę bez wpisów w kartotekach. alsk9 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064233,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 15:21:53 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165072103,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Nie, istnieje jeszcze kilka innych opcji. Na przykład uderzenie dziewczyny w afekcie, bo powiedziała czy zrobiła coś takiego, że chłopakowi puściły nerwy. Ale nie sądzę, podejrzewam, że wtedy by się przyznał. verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165072103,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 20:01:19 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165077299,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Verdano, mi po przeczytaniu posta założycielskiego OD RAZU przyszło do głowy, że mogło chodzić nie o pobicie czy oplucie, a o molestowanie seksualne właśnie. Nie chciałam podnosić tego temu, bo chciałam uniknąć oskarżeń o dopowiadanie sobie historii, które nie miały miejsca. A mi podejrzenie molestowania koleżanki w toalecie pasuje tutaj dużo bardziej (na podstawie zachowania dziewczyny po fakcie), niż oplucie jej czy uderzenie. Milczenie czy wypieranie się nawet przed sobą, że zdarzenie miało miejsce, to klasyka zachowań ofiar przemocy na tle seksualnym. Kurde, naprawdę mam nadzieję, że mają tam w szkole gramotnych pedagogów, dyrekcję, psychologa, którzy dojdą, co się wydarzyło. enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165077299,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 16:22:52 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067823,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Czy otrzymałaś telefon ze szkoły po dzisiejszej wizycie rodziców dziewczyny u wychowawczyni? Odbędzie się spotkanie wszystkich zainteresowanych stron? enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067823,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 04:16:03 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064999,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy enith napisała: <br> <br> &#62; Ja swoim rodzicom też o atakach w szkole nie mówiłam. <br> <br> Dla mnie to bardzo dziwne taki brak zaufania do rodziców. Obawa, że oni swoim zachowaniem jeszcze pogorszą sytuację zamiast ją rozwiązać? <br> Moi synowie też byli atakowani w szkole przez kolegów, ale nie bali się nam o tym powiedzieć a my robiliśmy wszystko aby sytuację rozwiązać, mimo to telefon do rodziców tych agresorów byłby na ostatnim miejscu potencjalnych rozwiązań - bo.. paradoksalnie nie rozwiązuje niczego. Rozwiązuje poznanie i usunięcie przyczyny agresji oraz przede wszystkim wsparcie i wzmocnienie ofiary, nie pozostawienie jej samej. aqua48 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064999,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 17:53:19 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073385,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy verdana napisała: <br> <br> &#62; Niestety, w tym wypadku - jak wnioskuję z innych wypowiedzi Milamali z powodu p <br> &#62; łci. Faceci sa niewiarygodni, kobiety tak. <br> <br> Ha, ja kobietom "daje " takie fory za sam fakt bycia kobietą,zdarza mi się właśnie przez ten fakt w pierwszej chwili właśnie tak oceniać sytuację. Muszę się pilnować ;) <br> <br> <br> -- <br> "Nie wierzę w żadną magię ani inny zabobon. Pradawni bogowie mnie chronią!" <br> By Julian iziula1 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073385,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 22:37:32 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165081372,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy babajaga77_5 napisał(a): <br> <br> &#62; Nadzwyczajnych, czyli jakich...? Co tak relanie powinni zrobić wtedy rodzice? J <br> &#62; ak KONKRETNIE zareagować? <br> <br> Realnie powinni starać się ustalić jak wygląda prawda i w zależności od niej podjąć odpowiednie kroki. <br> Rozmawiałaś z wychowawcą syna, byłaś w szkole? Sprawa jakoś się posunęła do przodu? Czy zamiotłaś wszystko pod dywan? <br> Syna trzeba na pewno uświadomić że: <br> - nie wolno w ten sposób (agresją) rozwiązywać swoich konfliktów, są lepsze sposoby i na konflikty i na rozładowanie nadmiaru agresji i nauczyć go ich. <br> - że trzeba myśleć zanim się ulegnie emocjom, bo każdy czyn pociąga za sobą określone konsekwencje <br> - że nie wolno bezkarnie rzucać na kogoś bezpodstawnych oskarżeń ani okłamywać innych <br> - że cokolwiek zrobi w emocjach to może liczyć na rodziców - nie w sensie że będą go chronić i jego czyny aprobować, ale że razem siądą i zastanowią się wspólnie co zrobił źle i jak mógłby wybrnąć z trudnej sytuacji nie unikając jednak niewątpliwie przykrych konsekwencji <br> - że w rodzinie można o wszystkim rozmawiać <br> aqua48 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165081372,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 11:01:43 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,120460575,165067233,Re_Nietaktowna_dziewczyna_syna_Czy_moze_przesad.html Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad „Nie wiem co postanowią, syn poznał inną kobietę z którą jest mu dobrze. Widać między nimi ciepło, zrozumienie, spokój.”<br> To fantastyczna wiadomość. A powiedz, przyszła synowa sprząta u Ciebie, umizguje sie ? <br> <br> fusun1804 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,120460575,165067233,Re_Nietaktowna_dziewczyna_syna_Czy_moze_przesad.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 23:15:26 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068707,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Aya ogarnij sie, a skad wiesz, ze dziewczyna nie opisala wszystkiego szczegolowo swoim rodzicom? Tyle wiemy ile wie matka ew. sprawcy i ile nam ona przekazala. I na tej podstawie tworzysz cale elaboraty jak to jej historia sie kupy nie trzyma. <br> Na prawde myslis , ze to tak widac, ze ktos kogos oplul? Plwocina jest bezbarwna.<br> A uderzenie nie jest bardziej barwne. Zwlascza jesli nie zostawilo sladow w postaci siniakow czy ran cietych. <br> A skad ty to wiesz, ze kolezanka z lawki nic nie widziala?<br> Mozesz wyjasnic, bo to co piszesz staje sie mega irracjonalne, ze az trudno uwierzyc, ze dorosly czlowiek moze takie rzeczy pisac. <br> Nauczyciel w przeszlo 30 osobowej klasie mialby dostrzec, dziewczne ktos uderzyl jesli nie zostawil sladow Niby jak to ma obaczyc? Rentgen w occzach, jasnowidztwo czy ... no wlasnie co? <br> <br> Bosze, a nawet jak dziewczyna ma problem z pewnoscia siebie to co, to dowod dla ciebie, ze pewnie nie zostala pobita? Bo co? Bo osoby mniej pewne siebie maja jakas tajemnicza ochrone przed pobiciem?<br> Co ty pleciesz aqua?<br> <br> Oczywiscie, dziewczyna mogla sklamac - tyle, ze jak narazie nic a nic na to nie wskazuje, a juz na pewno nie te reczy, ktore opisalas. Jakas paranoja. milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068707,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:39:42 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165084058,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy &#62; Syna trzeba na pewno uświadomić że: <br> &#62; - nie wolno w ten sposób (agresją) rozwiązywać swoich konfliktów, są lepsze sp <br> &#62; osoby i na konflikty i na rozładowanie nadmiaru agresji... <br> <br> Kurcze, Aqua, takich rzeczy uczy się już kilkuletnie dzieci. Jeśli piętnastolatkowi mama NADAL musi tłumaczyć, że bliźnich nie wolno bić, kopać, gryźć, opluwać czy wkładać łap w ich majtki, to obawiam się, że na tego typu pogadanki umoralniające jest już stanowczo za późno. Zwłaszcza, że dla znakomitej większości nastolatków w tym wieku rodzice nie są już żadnym autorytetem. <br> Z całą resztą się zgadzam, zwłaszcza ze stwierdzeniem, że dziecko musi wiedzieć, że ZAWSZE otrzyma od rodziców ich MĄDRE wsparcie. enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165084058,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 18:30:30 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165085209,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Widzisz tylko twoja babcia z mama po sprzeczce godzily sie po pol godziny. Moja tesciowa nieodzywa sie pol roku a jak juz sie odezwie to wbija szpile. mamaani111 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165085209,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:25:22 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067192,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Niespójne jest ponoć to, że na przerwach toalety są pełne ludzi i mowy, no po prostu mowy nie ma, żeby ta dwójka znalazła się tam sama. Oraz to, że przecież każde szykanowane dziecko natychmiast żali się nauczcielowi, tudzież dyrekcji, tudzież rodzicom i dziadkom. A jak się nie żali, to pewno zmyśla. enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067192,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 23:08:16 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165069775,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy milamala napisała: <br> <br> &#62; Mysle, ze formowiczka wie najlepiej czy jej syn to mily, zyczliwy i powszechnie <br> &#62; lubiany chlopak, ktory muchy by nie skrzywdzil, czy moze jednak ma jakies watp <br> &#62; liwosci co do jego dobroci. <br> &#62; Jesli to zrobil to pewnie ma wiecej takich podejrzen na koncie. <br> &#62; W klasie wypadaloby poweszyc. <br> <br> No i to jest najlepsze stwierdzenie. Dlatego ja poszłabym natychmiast do wychowawcy i opowiedziała o tej sprawie. Bo czy któreś z nastolatków jest winne atakowi czy jedynie oszczerstwom to i tak sprawa jest poważna i należy ją rozwiązać. <br> aqua48 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165069775,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 13:35:46 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165084945,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Re: święta po swojemu - asertywność, długie Skoro i Ty i dzieci chcecie zostać - to zostańcie. W kolejnych latach moze trzeba zastanowić sie, czy nie umówić sie - raz Wigilia u teściów, raz u Was, chociaż zachowanie Twojego męża nie skłaniałoby mnie do ustępstw. verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165084945,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 21:42:10 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067057,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Wiesz, ta dziewczyna ma znacznie mniej powodow by wymyslec sobie taka historie, niz syn, ktory naturalnie temu zaprzecza. Bo co ma robic? Przyznac sie?<br> Obawiam sie niestety, ze twoj syn jest agresywny i powinnas sie temu sprzeciwic. Nie uglaskiwac syna czy probowac mu na sile wierzyc. Bo to moze byc poczatek jego "kariery". <br> A tego bys preciez dla wlasnego dziecka nie chciala. <br> Musisz miec plan.<br> 1. syn musi sieprzyznac, i zalowac<br> 2. dogadac sie z poszkodowana i jej rodzicami<br> 3. zrozumiec dlaczego syn tak siezachowal<br> 4.kierunek wsparcie psychologiczne dla syna milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067057,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 22:45:17 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165070686,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Ktoś wyżej napisał, że w dzisiejszych szkołach toalety to jedyne miejsce, gdzie nie ma monitoringu. Nie wiem, czy tak faktycznie jest, sto lat temu byłam w szkole ostatni raz i monitoring był wtedy pieśnią bardzo dalekiej przyszłości.<br> enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165070686,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 16:35:58 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073378,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Niestety, w tym wypadku - jak wnioskuję z innych wypowiedzi Milamali z powodu płci. Faceci sa niewiarygodni, kobiety tak. verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073378,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 22:35:02 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164990110,165074675,Re_A_taka_sytuacja_pomaganie.html Re: A taka sytuacja?pomaganie Pierwsza sensowna odpowiedź. Nie słuchaj tych gderających pod nosem forumowiczek, których radą na wszystko jest narzekanie... barney37 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164990110,165074675,Re_A_taka_sytuacja_pomaganie.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 08:39:31 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064099,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Zdecydowanie ja bym zaufała własnemu dziecku i tak jak słusznie Verdana radzi poprosiła by znalazł kogoś kto za nim poświadczy. A jednocześnie sama bym zgłosiła sprawę pomówienia do wychowawczyni, bo takie rzucanie oskarżeń nie świadczy o tym, że w klasie wszystko jest ok. Wychowawca i pedagog szkolny powinni problem z dziewczyną rozwiązać. aqua48 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064099,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 15:01:36 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165072431,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Barbaro, czy Ty w tej chwili masz jakieś wsparcie psychologiczne? Jestes w jakiejś grupie dla ofiar przemocy? <br> Mnie sie wydaje ze Ty w rodzinnym domu doświadczałas przemocy i teraz Ci sie wydaje ze wszystko w porzadku. <br> Teściowa po pijaku wygraża siekiera ale jej sie szacunek należy....Twoj mąż po powrocie do domu dowiedział sie o zachowaniu mamusi. Kiwnął palcem w Twojej obronie? <br> Od kiedy to powiedzenie teściowej zeby sie odsunęła to brak kultury? Tak, kuktura osobista to podstawa w obcowaniu z pijana tesciowa wymachująca siekiera. To bardzo wazne ze zachowałas kulturę. fusun1804 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165072431,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 20:42:06 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165077223,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Poruszyła Cię ta sprawa.<br> Możesz mieć rację. Wtedy tłumaczy to wstyd dziewczyny. Tzn tłumaczy jej milczenie,bo wstydzić nie ma się czego ofiara tylko sprawca.<br> <br> Milczenie może też wynikać z sytuacji rodzinnej. Ja nigdy nie powiedziałam rodzicom,że jako 13 latka padlam ofiarą pobicia.Pod domem. Bo po co? I tak nic by nie zrobili skoro nie zauważyli siniaków na twarzy. <br> <br> -- <br> I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie! <br> A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? B.L. iziula1 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165077223,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 16:10:43 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165084974,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Moja tesciowa tez mowi ze to ja jestem gospodynia ale tylko mowi, zwlaszcza jak ktos przyjdzie. To jest takie wsiowe gadanie. W rzeczywistości nie mam nic do powiedzenia. Gospodynia jestem ,jak ktos sporadycznie przyjdzie , zeby obsluzyc. Podac herbate itp. Obstawiam ze twoja kulturalna mama ukrywala przed wami dziecmi jak bylo naprawde przez te 14 lat. Nie wierze ze bylo jej dobrze. Ja tez przed dziecmi to ukrywam, nigdy zlego slowa na babcie nie powiedzialam. Chociaż starsza corka JUZ widzi co sie dzieje mamaani111 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165084974,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 21:43:40 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067108,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy aqua48 napisała: <br> <br> " moim zdaniem dziecko mające <br> &#62; do rodziców zaufanie raczej nie ukrywa przed nimi takiego ataku w szkole" <br> <br> Moze nie ma zaufania do rodzicow, ale to i tak nie ma zadnego zwiazku z jej pobiciem. <br> <br> "a jeś <br> &#62; li nawet to indagowane w końcu opowie spójną historię, a nie taką nieklejącą si <br> &#62; ę..." <br> <br> Jak slowo daje, co takiego niespojnego jest w tej historii? Chlopak uderzyl dziewczyne w kiblu (a gdzie mial? to jedyne miejsce gdzie nie ma monitoringu) , dziewczyna sie bala (a co miala sie nie bac?) . Jakas jedna sensowna rzecz, kora przemawialaby za tym, ze historia dziewczyny jest niespojna? milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067108,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 22:52:57 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068677,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Tu odpowiedzialność spadła na matkę bo mieszkając z synem ponosi w pełni skutki, podczas gdy raczej tatuś głównie był domowym oprawcą i stąd ówczesne odreagowanie dzieciaka w szkole. Chłopak mimo potencjału intelektualnego emocjonalnie niewydolny, zależny od kolegów, szukający akceptacji w grupie, szybko wciągnął się w fatalne środowisko, rodzice zajęci rozwodem z awanturami nie zauważyli co się dzieje. Obecnie syn jest narkomanem, ojciec się wypiął na rodzinę, matka nadal nie umie stawiać granic i ogólnie chłopak stracony. <br> Dlatego uczulam żeby nie być ślepym na to co się z dziećmi dzieje, jeśli takie skargi są to trzeba zbadać problem szerzej. Zobaczyć inne dzieci i jaka ta klasa jest. Spojrzeć na swoje dziecko nie tylko z perspektywy "mój to na pewno niewinny i tej wersji się trzymam". Przeanalizować, czy są podstawy by tak myśleć, co się dzieje we własnej rodzinie w domu czy atmosfera jest życzliwa czy raczej między rodzicami coś nie hallo, w domu kłótnie i napięcie, co może dziecko ładowac agresją przenoszoną na słabszych w szkole. Jeśli syn coś zrobił faktycznie, to niewyciągnięcie teraz konsekwencji spowoduje, że później będzie gorzej. alsk9 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068677,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:30:35 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165079990,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy jak? Jezeli obawy sie potwierdza to przede wszytskim to moze pozrozmawiac z dobrym psychologiem, na poczatku sama bez syna . Nastolatki bywaja bardzo niestabilne psychiczne, wiec trzeba zaregowac stanowczo ale jednak z wyczuciem, bo dotyczy to bardzo intymnej sfery, jezlie doszlo do molestowania to przede wszystkim trzeba wiedziec dlaczego syn az tak bardzo nie radzi sobie z napieciem seksulanym i jak mu pomoc. Pomoc psychologa bedzie mu bardzo potrzebna. 71tosia http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165079990,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 01:41:29 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165085291,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom " To jest takie wsiowe gadanie" - nie jest to domeną wsi, w miastach takie rzeczy też się dzieją.<br> <br> "Gospodynia jestem ,jak ktos sporadycznie przyjdzie , zeby obsluzyc. Podac herbate itp." - twoja teściowa traktuje Ciebie jak służbę bez prawa głosu. To jej ma być dobrze, Tobie już niekoniecznie. Szanujesz swoją teściową, chociaż ona robi wszystko, aby tego szacunku nie okazywać Tobie. Dla obcych ludzi udaje wspaniałą i kochającą się rodzinkę, a w czterech ścianach odgrywa się "piekełko". Czy zadałaś kiedyś sobie pytanie, dlaczego tak się dzieje i dlaczego na to pozwalasz? Czy chcesz w tym uczestniczyć i jak długo jeszcze? Co musi się stać abyś to zmieniła? Poszukaj w sobie odpowiedzi na to. mila1201 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165085291,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:37:39 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067139,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy verdana napisała: <br> <br> "&#62; Dla mnie się nie klei, bo w toalecie zazwyczaj jest sporo osób i chłopak wchodz <br> &#62; ący do damskiej toalety byłby przez kogoś zauważony." <br> <br> Ze co prosze? Na przerwach moze tak, ale nie podczas lekcji. Mloda mogla isc do toalety na lekcji a jej kolega za nia. Zreszta toaleta to nie miejsce nieustannego przybywaniatylko robisie w nij zazwyczaj to co siema zrobic i odchodzi. Moze byc pusta, nawet w miejscach bardzo ludnych mozna sobie obczaic taki pusty moment. <br> <br> "Problem w tym, że chyba nadal nie powiedziała dlaczego t <br> &#62; o się stało" <br> <br> A skad wiesz, ze nie powiedziala. Moze powiediala. A moze nie wiedziala. Czy takim gagatkom potrzebny jest powod zeby kogos pobic?. Wez sie Verdano nie wyglupiaj. <br> <br> <br> <br> milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165067139,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 23:01:26 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068746,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy aguar napisała: <br> <br> " A nawet, jeśli źle postąpił, to Twoja wiara w to, że jest do <br> &#62; bry, ma szanse spowodować, że to się nigdy nie powtórzy, bo będzie chciał spros <br> &#62; tać Twoim wyobrażeniom na jego temat." <br> <br> Mega gigantyczna bzdura. Jak zle postapil, to trzeba mu wierzyc, ze postapil dobrze. Synusia trzeba chronic, nawet jak zle postapil. <br> Teraz juz wiem z jakich kobiet rodza sie przestepcy. <br> milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068746,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:46:06 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165084389,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Kobieto, a z czego Ty jesteś taka dumna? Przeczytałam cały watek, nie wypowiadając się, ale kawałek o kocie tak mi podniósł ciśnienie, że muszę. <br> Z opisu całej sytuacji wyłania się osoba kompletnie zaszczuta, żyjąca w wiecznym lęku, jak pies którego skopano już tyle razy, że bezwiednie kuli się na widok nogi. I tak sama przed sobą przyznajesz, że bałaś się wrócić do domu? Że z kotką musiałabym się wynosić? Że do przygarniecia kota potrzebny Ci dobry humor teściowej? Włos się jeży na głowie. <br> Moja babcia ze strony ojca mieszkała z nami aż do swojej śmierci, czyli moja mama też mieszkała z teściową. I nie zawsze było różowo, nieraz się kłócily i godzily, ale żadnych poważnych kwasów nie było, i na codzień były wobec siebie bardzo opiekuńcze i lojalne. Kiedy pomyślę, że babcia mogłaby tak zniszczyć moja mamę, jak Ty się dałaś zniszczyć, to chce mi się płakać. Dzieci takich rzeczy nie zapominają. <br> Obudź się! Twoje córki MUSZA zobaczyć, że jesteś silna i nie dajesz sobą pomiatać. Przeprowadzka nic tu nie zmieni, krzywda, jaką robisz swoim dzieciom nie zniknie, jeśli Ty się nie nauczysz dawać oporu teściowej. Choćby Cię to kosztowało wiele nerwów, działaj! dzbanek_bez_ucha http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165084389,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 19:42:00 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165071464,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Czasem też rodzic zna dziecko. Przy dwojgu moich dzieciach miałabym wątpliwości - może rzeczywiście coś im odbiło i komuś dowalili. Przy trzecim dopuściłabym taka opcję tylko w wypadku nadzwyczajnym - samoobrony, albo jakiejś wyjątkowo ciężkiej prowokacji.<br> Tak, raz byłam wezwana do szkoły, bo córka pobiła kolegę. Kolega wyrwał jej książkę z rąk, wrzucił do męskiej toalety i zaczął sie z niej nabijać. Oberwał. Do szkoły wezwano tylko nas, albowiem kolega, jak twierdziła dyrekcja, był niewinny, nikogo nie uderzył. Oświadczyliśmy, ze w domu uściśniemy córce dłoń i pochwalimy za umiejętność samoobrony, a w dodatku jesteśmy oburzeni, że na korytarzu, pod okiem nauczycieli można prześladować dziewczynkę. Kolega miał 180 cm. Córka 150. <br> To trochę inna sytuacja, ale trzeba jednak dowiedzieć sie wszystkiego, nawet w wypadku, gdy wina chłopaka zostanie dowiedziona. verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165071464,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 18:26:45 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085355,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Re: święta po swojemu - asertywność, długie Staram się nie krytykować. Raczej formułuję komunikaty, żeby tak tego nie odbierał, bo wiem, że efekt będzie odwrotny. Większość spraw przemilczam. dobromiku http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085355,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:46:52 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164973972,165076957,Re_Co_jeszcze_moge_zrobic_.html Re: Co jeszcze mogę zrobić? Dokładnie. Kupczenie seksem występuje w wielu małżeństwach, ale nie są to te szczęśliwe. <br> <br> -- <br> Żyć bez żalu ... mimfa http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164973972,165076957,Re_Co_jeszcze_moge_zrobic_.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 15:08:38 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068857,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Nie, jeśli zostanie udowodnione, że zrobił coś złego, to nie należy chronić. Ale dopóki jest jej słowo przeciwko jego słowu, to wierzenie własnemu dziecku wydaje mi się najlepszą możliwą opcją, nawet jeśli ta wiara jest na wyrost, to doda dziecku skrzydeł. Natomiast jeśli syn uzna, że matka uważa go za zdolnego do złych czynów, to może dojść do wniosku, że po co ma się starać, i tak już jest "zły" i rzeczywiście może to niekorzystnie wpłynąć na jego zachowanie. aguar http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068857,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 11:04:16 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165071845,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Verdano, trudno z góry w tak trudnej sytuacji ocenić kto winien a kto nie. Dlatego warto poznać szczegóły, zadać pytania itp. <br> Gdyby mnie to dotyczyło walczyłyby we mnie dwa stanowiska : racja syna i moje zaufanie do niego jak i zaufania ofierze, bo nie mam dowodów że dziewczyna kłamię. <br> <br> I masz rację,że mamy tu tylko dwie opcję: paskudny akt przemocy lub paskudne pomówienie. <br> <br> Dlatego stałabym po stronie syna aż do uzyskania pewności że to jednak on. Wtedy, no cóż musiałabym zmierzyć się z tym a synowi pozwolić na poniesienie konsekwencji. <br> A sprawa paskudna, bez względu na wynik. <br> -- <br> I była zgroza nagłych cisz! I była próżnia w całym niebie! <br> A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie? B.L. iziula1 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165071845,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 19:24:52 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073407,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Oczywiście, ze bym poszła. Choć w wypadku jednego z moich trojga dzieci przekonana, że jest to nieprawdopodobne, w przypadku pozostałych nie byłabym juz aż tak pewna. <br> Ja najbardziej bałabym się, zę nalegając, aby syn powiedział prawdę, doprowadziłabym do tego, że byłby przekonany, ze wierze w jego winę, nawet, jak jest niewinny.<br> Moją córkę, wprawdzie o wiele młodszą, udało sie ciągłym przepytywaniem skłonić do przyznania się, choć my sadziliśmy, że była niewinna. Ale dziadkowie byli przekonani, ze coś im zabrała albo zniszczyła. Córka sie przyznała po paru dniach.<br> Gdy była dorosła przyznała się po raz kolejny - skłamała, bo miała dosyć wypytywań i naszego zwątpienia w jej uczciwość. verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165073407,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 22:40:30 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165066861,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Poproś dyrekcję o zabezpieczenie monitoringu - nie ma go pewnie w łazience, ale już korytarze powinien obejmować. Będzie widać czy dziewczyna i syn wchodzili do tej samej toalety, ewentualnie gdzie w czasie rzekomego zdarzenia było każde z nich. To może rozjaśnić sprawę i ustalić kto mija się z prawdą. Trzeba to tylko zrobić szybko, bo monitoringi dość szybko się nadpisują, to może być kwestia paru dni i dowód zniknie bezpowrotnie. miedziana.k http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165066861,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 22:20:03 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165063637,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Tu nie ma dobrego rozwiązania. Może zapytaj syna czy nie ma kogoś, z kim był w czasie tamtej przerwy. Poza tym historia trochę niewiarygodna - toalety nie są mieszane, jak dziewczyna jest w męskiej toalecie (watpię) albo chłopak w żeńskiej, to ktoś to powinien widzieć. W szkole na przerwach puste toalety raczej sie nie zdarzają. O ile ufasz synowi ja bym to własnie drążyła - jak to sie stało, że byli w tej samej toalecie sami? Czy nikt tego nie widział? Dlaczego syn wszedł do damskiej toalety? Zaczęłabym od rozmowy z wychowawczynią. Co to znaczy, że "wyciągała co sie dzieje"? Czy nie sugerowała odpowiedzi "Kogoś sie boisz?", "Ktoś cię skrzywdził"? <br> Z drugiej strony dlaczego, o ile to nie jest prawda, oskarżony został własnie Twój syn? Czymś sie naraził, czy przeciwnie - nie zauważył dziewczyny, która chciała być zauważona?<br> Oczywiście, istnieje możliwość, ze chłopak rzeczywiście to zrobił. Ale coś w tym nie pasuje. <br> verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165063637,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 13:36:29 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,120460575,165071762,Re_Nietaktowna_dziewczyna_syna_Czy_moze_przesad.html Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad Ja mam pytanie tak już pomijając syna i jego zwiazki: czy nadal padnięta siadasz do stołu nie majac już na nic ochoty i jeśli tak to dlaczego? barbra25 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,120460575,165071762,Re_Nietaktowna_dziewczyna_syna_Czy_moze_przesad.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 19:14:17 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164990110,165075928,Re_A_taka_sytuacja_pomaganie.html Re: A taka sytuacja?pomaganie OJP, jaki mizoginizm. <br> <br> -- <br> Tak walczę ze złem <br> A zło rośnie we mnie z każdym dniem alpepe http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164990110,165075928,Re_A_taka_sytuacja_pomaganie.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 12:20:46 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165083117,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Kotka koniecznie przebadaj i zaszczep. Żeby za kilka dni się nie rozchorował i będzie rozpacz. Nie patrz, że jest tylko w domu, bo większość tych chorób, które mogą go wykończyć przynoszona jest na butach z dworu. zolla78 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165083117,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 16:03:12 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064936,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Ja swoim rodzicom też o atakach w szkole nie mówiłam. Bałam się, że rodzice zrobią dym, a ja w efekcie będę regularnie szykanowana, bo z oprawcą mieszkałam na jednym osiedlu i nawet, gdyby gnojka usunięto ze szkoły, mojej sytuacji w niczym by to nie poprawiło. Więc wolałam milczeć.<br> Dlaczego piszesz, że jej historia się nie klei? Co ci się konkretnie w niej nie klei? Moim zdaniem historia jest bardzo spójna. Dziewczyna została w szkole zaatakowania, bała się komukolwiek powiedzieć, boi się chodzić do szkoły, w końcu indagowana przez zaniepokojonych rodziców, którzy znają córkę i widzą, że coś się z nią dzieje, mówi, co się wydarzyło. Dlaczego zakładasz, że dziewczyna kłamie lub kręci? Jakby ci córka parę dni po wydarzeniu powiedziała, że jakiś gnój wsadził jej w szkole rękę w spodnie korzystając z faktu, że nie ma świadków, też byś zakładała, że jej historia się nie klei? <br> I nie wiesz, że rodzice dziewczyny wykonali telefon tylko do rodziców chłopaka. Szkoła może być już równie dobrze zawiadomiona, a spotkanie z nauczycielem i dyrekcją umówione. enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165064936,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 17:40:38 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068172,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy No to słuchaj teraz, sprawa dotyczy mojej strasznej córki. W jej klasie, nowa klasa, Gymnasium w Berlinie jest od 7 klasy, jest jedna dziewczynka, która nagle chciała być dorosła. Nie przyjaźniła się z dziewczynkami z klasy, tylko zawsze ze starszymi, źle się uczyła i były z nią problemy. I nagle ona stwierdziła, że to przez moją córkę, bo moja córka jej nie akceptuje. Moja córka zrobiła wielkie oczy na to, bo dla niej Sara jest przezroczysta, nie mają wspólnych tematów, moja córka się z nią nie przyjaźni, więc jak mogła jej niby dokuczać? Może Sara chciała jakiejś przyjaźni, ale na pewno moja córka ani jej nie dręczyła w żaden sposób, ani nie podburzała innych. Na szczęście, dość szybko się wyjaśniło, że to Sara próbuje wyzywać inne dziewczynki z klasy i to ona stale mąci. Ja od razu uderzyłam do wychowawczyni, zapobiegawczo, bo Sara wycinała co chwila podobne numery coraz to innym uczniom. Obecnie Sara się leczy psychiatrycznie, może wreszcie to jej pomoże. <br> <br> -- <br> Tak walczę ze złem <br> A zło rośnie we mnie z każdym dniem alpepe http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068172,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 08:41:22 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165079640,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Babajago, czy szkoła się z tobą skontaktowała? Pisałaś, że dziewczyny rodzice we wtorek mieli rozmawiać z dyrekcją i nauczycielem. Odbyło się to spotkanie? Byłaś na nie zaproszona? Poznałaś więcej szczegółów sprawy? Bo jeśli do dziś nikt ze szkoły się do ciebie w tej sprawie nie odezwał, to przypuszczam, że szkoła nie zamierza nadawać jej dalszego biegu. Przecież to oczywiste, że gdyby dyrektor i wychowawczyni wierzyli, że doszło do fizycznego ataku ucznia na uczennicę, to zostalibyście wezwani do szkoły na konfrontację. No chyba, że szkoła będzie próbować zamieść sprawę pod dywan, żeby uniknąć złego PR-u. <br> Syn był w szkole we wtorek, środę i czwartek? A ta dziewczynka? Chodzi do szkoły?<br> enith http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165079640,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Cz, 16 lis 2017 23:43:21 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165084699,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Dodam jeszcze ciekawostkę: mój ojciec był jedynym synem babci, która oprócz niego miała jeszcze pięć córek. I babcia zawsze powtarzała, że woli mieszkać z jedyną synową, niż z którąkolwiek ze swych córek. Choć mama od początku rządziła się jak szara gęś😃 dzbanek_bez_ucha http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165084699,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 20:44:00 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068689,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy O, to jest pomysł- uderzyć do wychowawczyni i z nią konkretnie rozmawiać co się w klasie dzieje. alsk9 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068689,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:33:49 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,120460575,165070556,Re_Nietaktowna_dziewczyna_syna_Czy_moze_przesad.html Re: Nietaktowna dziewczyna syna. Czy może przesad Tak ciepło, ze syn rozważa powrót do megiery, która została uznana za winną rozpadowi małżeństwa? verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,120460575,165070556,Re_Nietaktowna_dziewczyna_syna_Czy_moze_przesad.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 16:04:47 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165085094,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Widzisz, ja jednak myślę, że moja mama była górą w tej sytuacji. I nie chodzi o kompletne podporządkowanie babci jej zasadom, o nie! Tak jak napisałam, nieraz się spieraly w różnych kwestiach, czasem były krzyki i łzy, ale ja z bratem patrzylismy na to obojętnie, nawet z pewnym pobłażaniem. Bo wiadomo było, że najdalej za pół godziny będą się przepraszać, sciskac i całować, i po burzy nie będzie śladu. <br> I tu ważna uwaga: kiedy mój ojciec się żenił, babcia miała już 64 lata, była emerytką i od wielu lat wdową. I to jej zależało, żeby mieszkać z rodziną. Ty jesteś w takiej samej sytuacji, to teściowej zależy na Was, a nie odwrotnie. I choć 12 lat temu pokpiłaś sprawę, ustawiając się na przegranej pozycji, to można to przecież zmienić. To Ty powinnaś być górą w tej sytuacji, masz w ręku wszelkie atuty. Zacznij pracować nad uswiadamianiem teściowej, że Ty jesteś panią swego życia i domu i że w gruncie rzeczy to Ty jej robisz przysługę mieszkając z nią ,a nie odwrotnie. I nie ma zmiłuj, choćby Ci serce waliło jak młotem, choćbyś miała płakać i rozpaczac po każdej konfrontacji, nie ustepuj jej ani o krok. Dzieci to zobaczą i docenią, że już nie wspomnę jak pozytywnie to wpłynie na Twoje poczucie własnej wartości. dzbanek_bez_ucha http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165085094,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:05:24 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165080172,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Re: Babcia nastawia wnuczkę przeciwko rodzicom Wczoraj przyszedl do nas do pracy malutki kotek. Ktos go chyba podrzucil. Panie sprzatajace budynek go przygarnely i szukaly dla niego domu. No wiec wzielam go ja 😊dla moich dziewczynek. Bardzo balam sie z nim przyjsc do domu ale skorzystalam z okazji ze ostatnio tesciowa ma dobry humor. Jak go przywiozlam akurat wieszala pranie na balkonie. Gdy zobaczyla co wyciagam z auta spochmyrniała i pogrozila mi ręką. Widzial to sasiad z sasiadka. Na szczescie na tym sie skończyło ,kotek "przeszedł" bo to kocurek. Z kotka musialabym sie wynosic. Radosci dziewczynek nie musze opisywac 😃. Mimo wszystko jestem z siebie dumna. Pierwszy raz poczynilam tak odwazny krok. Mysle ze tesciowej pali sie grunt pod nogami i mysli ze jak troche dopuści to zostaniemy. Nic bardziej mylnego. Właśnie w poniedziałek wstawiono nam okna do NASZEGO domu 😍😍😍😍 mamaani111 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,164480339,165080172,Re_Babcia_nastawia_wnuczke_przeciwko_rodzicom.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 06:16:51 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068775,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy To prawda, jak syn jest winny to jest tez duze prawdopodobienstwo , ze w klasie jest wiecej taiej "nadwrazliwych"co to nei rozumieja, ze synus musi sie pobawic. Jest malo prawodopodobne (choc nie wykluczone), ze dobry dzieciak zyczliwy i lubiany cos takiego zrobil.<br> Mysle, ze formowiczka wie najlepiej czy jej syn to mily, zyczliwy i powszechnie lubiany chlopak, ktory muchy by nie skrzywdzil, czy moze jednak ma jakies watpliwosci co do jego dobroci. <br> Jesli to zrobil to pewnie ma wiecej takich podejrzen na koncie. <br> W klasie wypadaloby poweszyc. milamala http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165068775,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 10:49:44 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165071349,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy enith napisała: <br> <br> &#62;A więc kredyt zaufania do własnego dziecka jak najbardziej, ale nie nieograniczony i nie bezrefleksyjny. Bo najwyraźniej można, jak matka tego czternastolatka, nieźle się zdziwić. <br> <br> Ależ to ogólna życiowa zasada - ograniczonego zaufania do wszystkich. Natomiast własnego dziecka nie można pozbawiać wsparcia na zasadzie - skoro ktoś tam coś powiedział to ja tej osobie bardziej wierzę niż dziecku. <br> aqua48 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165071349,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Śr, 15 lis 2017 18:14:15 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085248,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Re: święta po swojemu - asertywność, długie Co daje ciągłe krytykowanie rodziny męża (zapewne gdzieś koło jego uszu, z pozą "mi tak źle bo muszę ulegać twojej beznadziejnej rodzinie") bez sensownego jasnego komunikowania i stawiania granic przez autorkę? Tylko to, że wychodzi na jędzę która ciągle gdzieś schowana za węgłem sekuje męża rodzinę, więc mąż tym bardziej ustawia się w pozie bronienia rodziny przed jej ciągłą krytyką, czyli utrwalają się te zachowania które autorka niby chce zwalczyć u męża. <br> mapt http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165084821,165085248,Re_swieta_po_swojemu_asertywnosc_dlugie.html Życie rodzinne Pt, 17 lis 2017 22:37:37 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165061920,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Re: Syn uderzył i opluł (?) koleżankę z klasy Moim zdaniem argument masz taki: jeśli sprawa trafiłaby do sądu, dziewczyna przegrałaby ją, bo nie ma dowodów ani świadków. Jest słowo przeciwko słowu. <br> A teraz tak: jaką Twój syn ma opinię w szkole, wśród kolegów? Czy ktoś mógłby z czystym sumieniem powiedzieć, że byłby do tego zdolny? Co robił Twój syn w toalecie dla dziewcząt? Lub, ewentualnie, co robiła ta dziewczyna w toalecie dla chłopców? <br> Znam przypadek, kiedy dziewczyna - w podobnym wieku - rzuciła bardzo poważne oskarżenie na zupełnie niewinnego człowieka. Sprawa się zakończyła, pozostał ogromny niesmak i poczucie dużej krzywdy. Obie osoby, uczestnicy tamtej historii to już teraz ludzie dorośli, ale dziewczyna od tamtego czasu zdążyła zapracować na ugruntowaną opinię kłamcy. Myślę, osobiście, że ma jakiś poważny psychologiczny problem ze sobą. <br> Ja bym się zainteresowała całościową sytuacją tej dziewczyny w szkole. Naturalną reakcją na uderzenie i oplucie jest słuszna złość, nawet u bardzo nieśmiałej osoby. Tutaj to wygląda trochę jak maskowanie innej przyczyny niechęci chodzenia do szkoły. Drążyłabym mocno i zdecydowanie dążyłabym do konfrontacji przy świadkach, znaczy: rodzice i oboje nastolatków. <br> <br> <br> -- <br> [url=http://smayliki.ru/smilie-1038114855.html][img]http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif[/img][/url] ortolann http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165061171,165061920,Re_Syn_uderzyl_i_oplul_kolezanke_z_klasy.html Życie rodzinne Wt, 14 lis 2017 08:11:42 +0100