http://forum.gazeta.pl pl Copyright © Agora SA All rights reserved. So, 20 sty 2018 17:19:12 +0100 Gazeta.plhttp://www.gazeta.pl/img/w/l/gazeta.gifhttp://www.gazeta.pl 68 25 Gazeta.pl: Forum Życie rodzinne http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165412723,165455687,Re_Dylematy_z_mezem.html Re: Dylematy z mężem <a href="http://malzenstwojestdobre.pl/category/problemy-w-malzenstwie/przyczyny-problemow/dorosle-dzieci-alkoholikow/" target="_blank" rel="nofollow">malzenstwojestdobre.pl/category/problemy-w-malzenstwie/przyczyny-problemow/dorosle-dzieci-alkoholikow/</a><br> <br> <a href="http://nadzieja-dda.blogspot.com/p/magazyn-charaktery.html" target="_blank" rel="nofollow">nadzieja-dda.blogspot.com/p/magazyn-charaktery.html</a><br> alsk9 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165412723,165455687,Re_Dylematy_z_mezem.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 17:19:12 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165453214,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Re: po wylewie - jak znalezc rownowage by meza zabac do domu to musza zrehabilitowac go przynajmniej do stanu kiedy bedzie mogl poruszac sie przy chodziku , upierdliwie nalegaj na rehabilitacje, zalatw dodatkowo godziny prywatnie (rehabilitacja by miala sens to musi byc codzienna i to po pare godzin) plus koniecznie psychiatra. Gdy zdecydujesz sie meza zabrac do domu, skontakuj sie z przychodnia rejonowa, maja obowiazek zapewnic ci pomoc pielegniarska. <br> 71tosia http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165453214,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 00:22:34 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,163169328,165452840,Re_Brakuje_mi_wsparcia_dlaczego_.html Re: Brakuje mi wsparcia? dlaczego? Matka z psychologicznego punktu widzenia jest zawsze wazna. Wyparcie to nie to samo, co przepracowanie sonia_siemionowna http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,163169328,165452840,Re_Brakuje_mi_wsparcia_dlaczego_.html Życie rodzinne Pt, 19 sty 2018 23:12:55 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165457134,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Re: Czy ktoś wie jak..... gat45 napisała: <br> co się dzieje, kiedy taki już chory na wszystko ktoś zapada na <br> &#62; prawdziwą chorobę ? <br> <br> Leczy sie. Z tej prawdziwej choroby i z urojonych. Zwykle u kilku lekarzy. Zwykle zadnego nie informuje w pelni, jakie leki bierze, choc co mu/jej jest, to i owszem. Obszernie. <br> I oczywiscie zaden z tych konowalow nie rozpoznaje wszystkich schorzen, wiec trzeba szukac nastepnych konowalow. Czasem znachorow, medykow alternatywnych itd. <br> Ogolnie katastrofa. tt-tka http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165457134,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 21:16:18 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165455001,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Re: Czy ktoś wie jak..... Nie liczylabym na to, że ktoś „przemówi jej do rozumu”. Dopóki są w jej otoczeniu osoby wspierające takie zachowanie dopóty ona będzie się trzymać utartego schematu. Koszty musza zacząć przeważać znacząco nad zyskami zanim pojawi się impuls do zmiany. <br> To jak w tym dowcipie. <br> Ilu potrzeba psychologów, żeby zmienić żarówkę!<br> Ani jednego. Żarówka najpierw sama musi chcieć się zmienić!<br> eukaliptusy http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165455001,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 15:01:06 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165355512,165458209,Re_Stosunek_matki_do_syna_Czy_to_problem_.html Re: Stosunek matki do syna. Czy to problem? Niestety , mój mąż ma 50 lat i podobne relacje z matką , co prawda ona go nie poniża , ale te jej telefony doprowadzają mnie do szału, nawet jak wyjeżdżamy na wakacje to dzwonią do siebie po kilka razy dziennie . Próbowałam z tym walczyć , ale niestety obróciło się to przeciwko mnie.Tak naprawdę to teściowa nigdy nie przerwała emocjonalnej pępowiny. Ja z nią nie rozmawiam od dwóch lat , już nie interesuje mnie jej stan zdrowia , co u niej slychac. wiele razy mowilam mezowi zeby do niej sie wyprowadzil bo tego oczekuje , on tego nie chce zrobic a ja niestety nie mam gdzie isc . I tak tkwie w tym chorym zwiazku. katluz http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165355512,165458209,Re_Stosunek_matki_do_syna_Czy_to_problem_.html Życie rodzinne N, 21 sty 2018 01:20:39 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165454941,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Re: Czy ktoś wie jak..... tt-tka napisała: <br> <br> &#62; Niestety... poki ona nie dojdzie do stanu <br> <br> To może być jeszcze gorszy scenariusz ?! <br> <br> Co za różnica - psycholog czy psychiatra - do żadnego nie pójdzie. A szkoda, może by któryś przemówił jej do rozumu. <br> <br> <br> Wam pozostaje redukcja kon <br> &#62; taktow do minimum. <br> <br> To jest minimum z minimum. Mniej chyba nie można. <br> huraganowa http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165454941,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 14:39:27 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165412723,165458014,Re_Dylematy_z_mezem.html Re: Dylematy z mężem Błąd istotny dla rozwoju wydarzeń pojawił się na początku: nie należy się zgadzać na samotne wizyty męża z dzieckiem u jego rodziców. Jesteście małżeństwem i jesteście jednym. Razem skladacie te wizyty albo razem ich nie skladacie. Jesli żonę źle sie traktuje, maz staje po stronie żony. Jeśli nie da sie nic zrobić z zachowniem teściów, nadchodzi dla męża czas określenia się: okazuje się mężem i ojcem albo ciągle tylko synem. Nie sa to puste słowa. Przerobilismy na własnej skórze. Odmowilam składania wizyt tesciom i nie zgodzilam by mąż jeździł tam z dziećmi. Mogli ich odwiedzać u nas. Mąż rozumiał wszystko i wiem jak ciężko mu było, bo te lata wychowywania po to, by mame zadowolic nie tak łatwo odkręcić. Poskutowalo. Teraz relacje z teściami są poprawne. Odwiedzamy ich, oni nas. biszkopty35 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165412723,165458014,Re_Dylematy_z_mezem.html Życie rodzinne N, 21 sty 2018 00:08:00 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165456627,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Re: Czy ktoś wie jak..... Mysle ze jest to czasami nie do przewidzenia.<br> Mam w otoczeniu kobiete, ktora cale zycie leczyla sie na depresje, najdrobniejsze niepowodzenie zyciowe odchorowywala, po czym okazalo sie ze przez chorobe nowotworowa- operacje+ naswietlania przeszla jak burza, po czym wrocila do starego sposobu funkcjonowania, czyli co chwile zalamka z hospitalizacja wlacznie. anula36 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165456627,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 19:47:17 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165412723,165455680,Re_Dylematy_z_mezem.html Re: Dylematy z mężem Poczytaj też sobie wypowiedzi dzieci alkoholików<br> <br> <a href="http://forum.gazeta.pl/forum/f,25314,DDA.html" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/f,25314,DDA.html</a><br> <br> alsk9 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165412723,165455680,Re_Dylematy_z_mezem.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 17:17:07 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165453964,Czy_ktos_wie_jak_.html Czy ktoś wie jak..... Witam i liczę na podsunięcie mi jakiegoś rozwiązania. Otóż moim/naszym problemem jest matka mojego męża. To starsza kobieta, mój mąż jest jedynakiem ( urodziła go po czterdziestce ). Jest co najmniej dziwna - jej hobby to wyszukiwanie sobie chorób. Odwiedzanie lekarzy to jej sposób na życie. Można powiedzieć, że jak tak chce to niech tak robi, ale obciąża tym swojego syna - ja dawno wypisałam się z tego układu. Podejrzewaliśmy u niej hipochondrię, ale w jej przypadku to chyba nie to. Bo o ile hipochondryk jest przekonany, że coś mu dolega i martwi się tym, to u niej tak to nie działa. Ona wręcz cieszy się z tego, że koleżanki "wynajdą" u niej chorobę, którą lekarze później wykluczają - wścieka się i mówi, że to "konowały". "Chorowała" na wszystkie choroby jakie zna ludzkość, "zaraża" się schorzeniami swoich znajomych i tylko o tym potrafi rozmawiać. Zmiana tematu nic nie daje, bo i tak do tego wróci. Próbowaliśmy zainteresować ją czymkolwiek - nic z tego. Ograniczyliśmy z nią kontakt, bo rozwalała każde rodzinne spotkanie. Jednak są takie dni jak święta czy większe imprezy rodzinne na których jest obecna - zachowuje się żenująco. Ludzie przed nią uciekają, bo są nią zmęczeni. Namawialiśmy ją na wizytę u psychologa - nie, bo chcemy z niej zrobić wariatkę. <br> Brakuje nam pomysłów. Może spotkał się ktoś z takim przypadkiem i zna sposób na takiego człowieka? huraganowa http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165453964,Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 10:14:46 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165458615,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Re: Czy ktoś wie jak..... Przykro mi, nie jestescie w stanie nic zrobic. Skoro tesciowa zyczy sobie i umie wszystkie relacje opierac wylacznie na urojonych chorobach to ma to dla niej jakies plusy - moze czuje sie wazna, ma jakies zainteresowanie innych, czuje sie mniej smotna, chociaz nie widzi ze inni sie przez to odsuwaja... Nie wygrasz, jesli ona nie widzi problemu. blue_meerkat http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165458615,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne N, 21 sty 2018 08:51:33 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165457216,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Re: Czy ktoś wie jak..... Zostały jej dwie koleżanki, które utwierdzają ją w tych urojeniach, reszta ewakuowała się. Po czym te też odsuwają się jak trzeba pomóc i cały pasztet zostaje dla męża.<br> Mąż pępowinę odgryzł dawno temu.<br> Jak ona żyje to mnie nie interesuje, chcę tylko, żeby nam przestała truć. I nie wiemy jak na nią wpłynąć. Brakuje nam pomysłów. huraganowa http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165457216,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 21:26:12 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165459023,Re_Z_postow_jasno_wynika_glowny_wniosek.html Re: Z postow jasno wynika glowny wniosek Opiekuje się mężem już prawie trzy lata.Czasami jestem na pograniczu wytrzymałości. Maz był na rehabilitacji a oprócz tego od prawie trzech lat przychodzą terapeutki do domu,maż nie chodzi(jeździ na wózku) i chodzić już nie będzie .Wszystko trzeba za niego robić,nic nie patrowi sam.Nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia,odwiedzasz męża a tam tez na pewno ma dobra opiekę.Prace, opiekę nawet z pomocą będzie ciężko pogodzić. mamamira http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165459023,Re_Z_postow_jasno_wynika_glowny_wniosek.html Życie rodzinne N, 21 sty 2018 10:52:28 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165463809,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Re: po wylewie - jak znalezc rownowage "najgorsze jest jednak to, ze odmawia wspolpracy z terapeutami<br> <br> a ja... nie wiem jak to wszystko sobie ulozyc. Probuje znalezc pomoc dla siebie, jestem w kontakcie z terapeuta. ale to niewiele pomaga. Nie jestem na razie w stanie zaakceptowac tej sytuacji" - napisałaś.<br> <br> Dobry terapeuta jest w stanie zmotywować chorego - to są ludzie, którzy wiedzą, jaką metodę stosować na poszczególnych chorych - czy prośbą, czy groźbą, czy dowcipem. A najważniejsze jest - postawić chorego do pionu.<br> Swoją sytuację nie będziesz w stanie zaakceptować, nawet jak męża zabraknie. Mam do dziś przemyślenia, czy dobrze zrobiłam, przewija mi się film, jak wiozłam mamę do ZOL. A minęły cztery lata od Jej śmierci. Są to sytuacje ekstremalne dla człowieka.<br> <br> <br> -- <br> ************************************************************** <br> Pozbierać się jest dziesięć razy trudniej, niż rozsypać - Suzanne Collins szyszkasosny http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165463809,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Życie rodzinne Pn, 22 sty 2018 08:56:59 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165455655,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Re: Czy ktoś wie jak..... Mam pytanie do osób, znających podobne przypadki zagorzałych kolekcjonerów chorób wszelakich : co się dzieje, kiedy taki już chory na wszystko ktoś zapada na prawdziwą chorobę ? Dołącza do kolekcji czy staje się monotematyczny ? A może jednak normalnieje ? gat45 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165455655,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 17:12:02 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165355512,165461485,Re_Stosunek_matki_do_syna_Czy_to_problem_.html Re: Stosunek matki do syna. Czy to problem? Uff jak dobrze, że nie jestem sama latami z chorym stosunkiem męża do mamy. U nas w sumie lajtowo: mąż kładzie uszki po sobie, ulega i nigdy się nie sprzeciwi mamie nawet jak wiem na pewno, że myśli zupełnie inaczej niż ona i mimo pozornego braku swojego zdania i tak on zrobi swoje ale najmniejszej konfrontacji unika. Zero asertywności, otwartości w wyrażaniu innego podejścia, planów, opini. Pozorna zgoda na wszelkie teściowej mojej pomysły i oczekiwania. I albo robi dokładnie wszystko pod dyktando mamusi albo przez to milczenie i brak dyskusji, szczerego wyrażenia swojej odmiennej opini - jego mama myśli, że syn, wnuki etc będą realizować jej pomysły skoro nikt się nie sprzeciwia a potem okazuje się po kilku dniach, że syn czy wnuk jednak czegoś nie zrobią, nie zrobili, nie będą robić tak jak ona zaleciła. Drażni mnie to. Ale przecież nie będę zawsze wyłuszczać babci, że jej własny syn czy wnuk sto razy nie chciał tego czy tamtego i jakoś w domu mi się non stop sprzeciwiają, odmawiają, robią inaczej i po swojemu a u babci nabierają wody w usta.<br> Teściowa fakt jest bardzo dominująca i zawsze wszystko wie najlepiej, zero jakichkolwiek wątpliwości, zresztą pracuje jako szefowa biura i przyzwyczajona latami do zarządzania innymi i nie znosi sprzeciwu.<br> Dzisiaj zarządziła, że jeszcze mój syn, jej wnuk nie odwiedził w szpitalu dziadka i ma jechać w sobotę 500 km z nią. Nieważne, że ma właśnie sesję, sprawdziany, egzaminy, dwie prace licencjackie etc Dużo roboty na dwóch kierunkach i właśnie dlatego jutro z nami do tego szpitala nie pojedzie choć w aucie jeszcze 2 wolne miejsca.<br> Sama go namawiałam co prawda wcześniej w domu ale razem z mężem byli przeciwko i ustaliliśmy, że pojedzie po sesji. I tak w trójkę będziemy się tłoczyć i wymieniać w małej sali przez cały tydzień. Trasa 500 km i to iluzja, że w wyjazdowych i szpitalnych warunkach może tak samo się skupić i uczyć czy pisać. <br> Ale gdy u mojego męża mamy padły nalegania o weekendowy wyjazd - i mój syn i mój mąż ani się nie zająkneli, że ten temat mamy wielokrotnie omówiony i jesteśmy wszyscy a oni dwaj najbardziej na nie. Wkurza mnie. Bo jestem zdezorientowana. Może mąż zmienił zdanie czy co? Syna bardziej rozumiem - w Dzień Babci i w sytuacji zdrowienia dziadka po operacji daleko od domu - może trudno mu wprost babci odmówić. Od 30 lat nigdy moja teściowa nie usłyszała słowa nie od syna. Od córki ciągle za to. Widać musi być równowaga w przyrodzie. To niby drobiazg i generalnie dużo zawdzięczam mamie mojego męża ale ostatnio wkurza mnie taka bezwzględna spolegliwość i ustępliwość i także np brak reakcji na drobne teściowej uszczypliwości wobec mnie. Tak co prawda było zawsze. Miałam czas się przyzwyczaić ale drażni. Boszszszeee muszę pracować nad sobą by sama na pewno nie być kiedyś taka wobec syna i żeby on nie czuł, że musi mi ulegać. Na szczęście nie smsujemy za często i on już dawno jakby ma swój świat i swoje sprawy, o których raczej skąpo nas informuje i bywają dni ( i noce), że mamy zero kontaktu. Nie chcę kontrolować go i trzymać na smyczy. igge http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165355512,165461485,Re_Stosunek_matki_do_syna_Czy_to_problem_.html Życie rodzinne N, 21 sty 2018 19:05:56 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165455460,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Re: po wylewie - jak znalezc rownowage Mam wrażenie że wiele tych ośrodków nfz ma rezerwowe miejsca zostawione dla pacjentów kierowanych ze szpitala. Takich z założeniem że podleczą wyrehabilitują i poślą do domu jeśli wydobrzeje. Tylko szpitale unikają tych skierowań. A dla rodziny i pacjenta to spora ulga żeby ktoś fachowo rehabilitował. mapt http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165455460,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 16:38:50 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165463745,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Re: po wylewie - jak znalezc rownowage Pieniądze, które przeznaczyłabyś na opiekunkę, przeznacz na dobrego rehabilitanta. <br> Mama miała 4 udary, ostatni zrobił z Niej roślinę i wówczas zdecydowałam się na dom opieki. Pracowałam i byłam sama, więc wiem, co Cię czeka! Osoba z demencją, leżąca, jest podwójnym obciążeniem, - nie pomaga, nie współpracuje. Rehabilitanta będzie słuchać, Tobie robić na przekór. <br> Zadbaj o swoje siły, żebyś mogła otoczyć Go opieką i staraniem.<br> Dziś zastanawiam się, jak temu podołałam - musiałam wstawać do pracy, a mama miała zaburzony rytm dobowy, stale potrzebowała mnie w nocy. Nie wspomnę o kręgosłupie - po południu zostawałam sama, osoba bezwładna wbrew pozorom w łóżku przemieszcza się, trzeba było Ją podnieść. A dni wolne? Soboty, niedziele, święta? Zostaniesz sama... <br> <br> -- <br> ************************************************************** <br> Pozbierać się jest dziesięć razy trudniej, niż rozsypać - Suzanne Collins szyszkasosny http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165463745,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Życie rodzinne Pn, 22 sty 2018 08:36:39 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165455447,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Re: po wylewie - jak znalezc rownowage Tak, to jest okropne. Doradzam tym którzy mają pacjenta lezącego w szpitalu, żeby nie dali go sobie wcisnąć do domu jeśli jest niepostawiony na nogi, tylko upierali się o skierowanie ze szpitala do zol. Znajoma pokłóciła się z lekarzami w szpitalu ale wydobyła od nich takie skierowanie, poszukała sama ośrodka, bo szpital kierował do jakiegoś oddalonego kilkadziesiąt km że tylko tam sa miejsca, a ona sama znalazła miejsce w ośrodku niedaleko domu - miejsce było, ośrodek dobry, rehabilitują go, jest opieka, rodzina codziennie odwiedza. W domu by miała leżącego z odleżynami odmawiającego jedzenia z depresją i splątaniem. Nie dała by rady sama. Tylko prosto ze szpitala w Zol miejsce można mieć od razu, koszt to chyba procent od emerytury. Gdyby zgodziła się zabrać chorego do domu to nikt z służb medycznych i opieki społecznej by się już nie zainteresował... To jest takie chamstwo że aż przeraża. mapt http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165455447,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 16:33:32 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165454642,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Re: Czy ktoś wie jak..... Niestety... poki ona nie dojdzie do stanu, w ktorym konieczny bedzie psychiatra, a nie psycholog, imo nic sie nie da zrobic. Z nia. Wam pozostaje redukcja kontaktow do minimum. tt-tka http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165454642,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 13:08:31 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165412723,165455759,Re_Dylematy_z_mezem.html Re: Dylematy z mężem <a href="http://www.domprzedsiebiorczosci.pl/porzuceni-dla-mamusi/" target="_blank" rel="nofollow">www.domprzedsiebiorczosci.pl/porzuceni-dla-mamusi/</a><br> <br> generalnie stronka chyba mocno pro-katolicka (rozwód to zuo) ale niektóre artykuły może ci się przydadzą na własne potrzeby. alsk9 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165412723,165455759,Re_Dylematy_z_mezem.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 17:30:39 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165455190,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Re: po wylewie - jak znalezc rownowage Wiecie że w praktyce to wszystki nie jest takie piękne? Jak kogoś nie stać żeby oddać członka rodziny do prywatnego domu opieki ? Taki koszt to 3000zl, a do Państwowych są ogromne kolejki. Ja jestem bardzo ciekawa co wtedy? Bo mój tata jest w domu, ponieważ szpital "już swoje zrobił" jak to ujeli, a w kwesti rodziny jest teraz rehabilitacja aby tata stanął na nogi. Tat jest w domu u siostry, wtaz mamą sie nim opiekują, nie ma żadnej pomocy od opieki społecznej, ani od przychodni, wszyscy zapierają się rękami i nogami byle tylko nie musieć pomagać. Wszystko odwleka się w czasie. A mamie i siostrze coraz ciężej myć, przebierać, karmić itp. Takrze to nie jest prawda że szpital musi na nogi postawić, oni mają to gdzieś ! Przywożą pacjenta wymagającego 24/dobe opieki do domu i radz sobie człowieku sam ich dalej to nie interesuje jak ty sobie poradzisz. lili2412 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165455190,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 15:52:39 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165460310,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Re: po wylewie - jak znalezc rownowage Rok opiekowałam się niepełnosprawną i ciężko chorą teściową.<br> Nie bierz na siebie tego ciężaru. Dobrze ci radzę. <br> <br> -- <br> Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna rosapulchra-0 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165460310,Re_po_wylewie_jak_znalezc_rownowage.html Życie rodzinne N, 21 sty 2018 15:08:55 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165455529,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Re: Czy ktoś wie jak..... piszesz że ludzie od niej uciekają, a równocześnie ma koleżanki które ją wspierają? <br> więc chyba jednak ona sobie przebywa w środowisku jakie jej odpowiada uprawiając hobby jakie jej odpowiada. <br> to wasz styl życia jej co najwyżej nie odpowiada :) <br> <br> to po prostu odpępowić się od niej. I męża głowę odpępowić. Bo teściowa koleżanki ma to sobie świetnie poradzi z sobą wśród nich. <br> mapt http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165455529,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 16:56:25 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165412723,165455715,Re_Dylematy_z_mezem.html Re: Dylematy z mężem <a href="http://malzenstwojestdobre.pl/category/dialog-w-malzenstwie/" target="_blank" rel="nofollow">malzenstwojestdobre.pl/category/dialog-w-malzenstwie/</a><br> alsk9 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165412723,165455715,Re_Dylematy_z_mezem.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 17:20:33 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165458439,Z_postow_jasno_wynika_glowny_wniosek.html Z postow jasno wynika glowny wniosek Wylew, rak, paraliz=kula w glowe. <br> Problem tylko czy bedzie z czego I czy palec sie zegnie by nacisnac spust. <br> &#62; <br> &#62; <br> &#62; bardzo bym chciala zeby mial komfort spania we wlasnym pokoju I bycia u siebie, <br> &#62; ale boje sie, ze mnie to przerosnie. Zwlaszcza jego stan psychiczny. Jest (I b <br> &#62; yl poprzednio) dosc irracjonalny, przejawia pewne zachowania charakterystyczne <br> &#62; dla ludzi z demencja (ma 77 lat). bywal agresywny <br> &#62; <br> &#62; no I nie wiem co z tym zrobic <br> &#62; <br> &#62; to jest pierwszy raz kiedy przyszlo mi sie opiekwac I podejmowac decyzje za ko <br> &#62; gos, kto jest tak ode mnie zalezny <br> &#62; <br> &#62; <br> &#62; <br> &#62; <br> pigeon_shit_dust http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165361711,165458439,Z_postow_jasno_wynika_glowny_wniosek.html Życie rodzinne N, 21 sty 2018 04:40:18 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165355512,165462608,Re_Stosunek_matki_do_syna_Czy_to_problem_.html Re: Stosunek matki do syna. Czy to problem? Czy ja wiem? Nigdy nie rzucałam słuchawką. W tym roku zrobiłam to dwa razy - raz w wypadku matki, raz szefowej. Podziałało. verdana http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165355512,165462608,Re_Stosunek_matki_do_syna_Czy_to_problem_.html Życie rodzinne N, 21 sty 2018 22:02:51 +0100 http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165455184,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Re: Czy ktoś wie jak..... eukaliptusy napisał(a): <br> <br> &#62; Dopóki są w jej otoczeniu osoby wspierające takie zachowanie dopóty ona będzie się trzymać utartego schematu. &#62; <br> <br> Genialne w swojej prostocie! <br> Że też nigdy na to nie wpadłam . Wielkie dzięki! <br> <br> Niestety, z realizacją tego nie będzie łatwo, musiałabym "wytruć" jej koleżanki, bo to one ją w tym wspierają. Przesiedlenie jej też nie wchodzi w rachubę, bo uparta jak wół. A tego bajzlu nie wezmę sobie na głowę - mieszkałam z nią przez krótki czas i wystarczy mi to do końca życia. <br> <br> Wielkie dzięki! huraganowa http://forum.gazeta.pl/forum/w,898,165453964,165455184,Re_Czy_ktos_wie_jak_.html Życie rodzinne So, 20 sty 2018 15:48:06 +0100