• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: layla  napisał(a): 

> hłe hłe, rozumiem, że ośmieszasz partnera w towarzystwie wywlekając intymne spr
> awy a on z uporem maniaka ci wybacza bo jest taaaaki normalny. 
> 
> Sory ale żeby 31 letnia kobieta nie wiedziała że takich rzeczy się nie mówi to 
> dopiero przegięcie i to jest kwestia zwykłej klasy.
> 
> Są osoby, które wybaczają w związkach lanie po mordzie przez 20 lat w imię poję
> tej tak a nie inaczej miłości, a są osoby dla których pewne słowa i nie byle ja
> kie są końcem, bo kończy się zaufanie. Może warto trochę szczerzej popatrzeć na
>  problem a nie tylko pod kontem słów. Ja tutaj widzę:
> - elementarny brak klasy
> - lekceważenie odczuć partnera ( "no przecież powiedziałam, że mi daję większą 
> satysfakcję więc o co chodzi?")
> - ośmieszanie i upokarzanie przychodzące tak lekko. Aż strach być z kim takim b
> o ile razy jeszcze tak lekko upokorzy i ośmieszy drugiego? ( Byłam wiele razy w
> stawiona i zła na swojego partnera i wiele razy w towarzystwie był temat seksu 
> - wiele rzeczy można było wywalić - ale mi to do głowy nie przyszło bo byłoby t
> o chamskie i nietaktowne - kwestia zwykłej klasy).
> - słowa, może głupie, może żałowane, ale takie które coś rozwaliły - pozostał ż
> al, który być może będzie się nasilał, pozostało upokorzenie, pozostało rozwalo
> ne zaufanie,  pozostanie strach przed kolejną " gafą " autorki, te słowa pozost
> aną i być może będą odbijać się czkawką w żartach - on będzie reagował złością 
> - przecież to jest logiczne - gdzie tutaj miejsce na miłość i zdrowy związek w 
> takiej atmosferze. 
> 
> Ile razy ranimy słowami, ile razy przyjmujemy przeprosiny a mimo to nie do końc
> a jestesmy w stanie wybaczyć bo to w nas tkwi? Zranić można lekko i mocno - dla
>  każdego coś innego jest czułym punktem. wystarczy w niego trafić i wiele związ
> ków się posypie. To nie jest kwestia normalności. 
> 
> Nie dziwię się wiec, że ktoś boi się wchodzić głębiej w relację z taką osobą - 
> wszak tu nie ma małżeństwa i wspólnych dzieci więc jest łatwiej. 
> Z drugiej strony trzeba dać człowiekowi ochłonąć choć nawet jeśli wybaczy będzi
> e to rysa na szkle.
> 
> Jeśli on tak się czuje, należny to uszanować bo widocznie taki jest, widocznie 
> bardzo zabolało bo to był ten czuły punkt - trzeba przeczekać, przeprosić, nie 
> lekceważyć i wyciągnąć wnioski, najwyższa pora żeby 31 letnia kobieta elementar
> ną wiedzę o mężczyznach i klasie nabyła. 
> 
> 
> "...że można wszystko zostawić po jednym zdaniu"
> 
> tak łatwo napisać jedno zdanie, jedno słowo, jedna gafa a czyż nie liczy się tr
> eść i skutki? Można napisać popełniłam 500 gaf i on nie wytrzymał, wypowiedział
> am 1000 zdań i dopiero mnie rzucił..byłoby lepiej? byłoby usprawiedliwione?...t
> ylko jakie to ma znaczenie skoro jedno zdanie potrafi czasem zranić bardziej ni
> ż 500 innych. 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się