• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

berenika.5  napisała: 

> "I na nic umowy sprzed kilkunastu lat:"
> 
> nie zgadzam się. Umawiając się na to, ze kobieta rezygnuje z nauki ( może miała
>  jakieś studia w planach albo coś) i pracy zawodowej każe się kobiecie strzelić
>  sobie  w kolano. A ciężko potem z takim kolanem biegać prawda? 
> Nie oszukujmy się dzisiaj rynek  jest pełen ludzi z wykształceniem wyższym i do
> świadczeniem zawodowym. Ktoś kto spełnił wolę męża i przez x lat siedział w dom
> u na tym rynku nie będzie miał wzięcia. 
> Ja osobiście uważam, że kobiety nie powinny się godzić na " chwilowe" siedzenie
>   domu - chwilowe znaczy 10/15 lat bo to czysty idiotyzm, potem realnie patrząc
>  to będzie z miotłą latać. 
> 
> Jeśli facet oczekuje od żony/ustala z nią że ona siedzi w domu to potem niech n
> ie jęczy tylko ponosi konsekwencje swoich wyborów no sorry. Jeśli byłabym niemy
> śląca  i mało ambitna i dała się zamknąć w domu na np 15 lat  to sory ale jeśli
>  alternatywą miałby być dla mnie latanie przez następnych 15 lat z miotłą to ni
> e dałabym się wywalić z domu. 
> 
> Umowa, jak umowa - ma swoje konsekwencje.  ( "Jak potrzebujesz niańki, sprzątac
> zki kucharki to zawierasz umowę a jak już ci nie jest potrzebna to zrywasz, szk
> oda, że kosztem żony"). O jakim więc zrywaniu umów my tu mówimy? 
> 
> Teraz to jedyne co autor może to zaproponować zonie jakiś kurs, i próby poszuki
> wania czegoś co mogłaby robić. Jak znajdzie to " alleluja" jak nie znajdzie to 
> autor będzie ponosił konsekwencję umowy która wymagała siedzenia zon w domu prz
> ez X lat. 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się