• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

stef63  napisała: 

> Rozumiem Cię bardzo dobrze. Póki nie miałam trafionego tryptanu to każdy mój
> atak migreny oznaczał dla mnie trzy dni wyrwane z życiorysu. Wiele razy podczas
> tych ataków modliłam się, żebym mogła usnąc i już się nie obudzic, tak mi
> dopiekły. Umierac na raka oczywiście bym nie chciała (bardzo bliska mi osoba
> umarła na raka), ale iśc spac i się już nie obudzic - tak. 
> Nie boję się śmierci i nie przeraża mnie. Przeraża mnie ból i cierpienie. 
> 
> Ludziom chorym na choroby nowotworowe inni ludzie współczują, migrenowcom
> współczuje niewielu, a jeszcze mniej rozumie. 
> Migrenowca rozumie tylko migrenowiec. 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się