• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: flybylot  napisał: 

> Zacznijmy od tego: literatura fantasy w ogole mnie nie interesuje. To takie pom
> ieszanie bajki z horrorem i 
> s-f, ale glebszego sensu w tym nie ma. Sapkowski zafascynowal mnie nie bajka o 
> Wiedzminie Geralcie, 
> ale jezykiem. Cudownym, bogatym, nie do podrobienia jezykiem powiesci postmoder
> nistycznej. I niech 
> mnie fani Geralta rozniosa na ostrzach swych mieczow, bede obstawal przy jednym
>  - saga przemawia 
> do mnie jezykiem grajacych w karty krasnoludow, jezykiem basniowych przerobek z
>  serii Krolewna 
> Sniezka, Piekna i Besia, Smok Wawelski.
> Dla mnie Sapkowski to mistrz slowa. Przewrotny, pokretny, pelen humoru (dobrano
> c, powiedzial Diabel) 
> i zawsze wierny polskiej literaturze przez duze "L". To nic, ze grzebie sie w p
> ost-tolkienowskich 
> smieciach. Sapkowski jest po prostu polskim pisarzem-postmodernista najwyzszego
>  lotu i za to trzeba go 
> cenic. Literatura fantasy ma swoich czytelnikow - i dobrze. Ale to jest tak, ja
> k z milosnikami Wojen 
> Gwiezdnych. Fajne, ale dla fanow wylacznie. Natomiast w sadze Sapkowskiego mozn
> a znalezc 
> smaczki niespotykane gdzie indziej (chocby tylko kpiarsko uzyty termin "chedoze
> nie" lub imiona 
> zaczerpniete z literatury calkiem odmiennej -  "Owsiwuju") oraz terminy calkowi
> cie obce Tolkienowi i 
> jemu podobnych. 
> Jestem za Sapkowskim, ale przeciw fantasy...
> Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się