• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

ignemferam  napisał: 

> Wątpliwości są zawsze. Nie ma lekko i nie ma nigdy niczego oczywistego. Też mie
> szkaliśmy w Warszawie - po praskiej stronie, ale praca za Wisłą. Dzieci chodził
> y do szkoły/przedszkola tuż koło domu. A jednak nie żałujemy. Inna przestrzeń, 
> inny klimat. Oczywiście podejmując decyzję trzeba mieć pełną świadomość, jakie 
> niesie to ze sobą konsekwencje - finansowe, komunikacyjne, towarzyskie itp. 
> Finansowe, bo dojazdy droższe, bilet dwustrefowy to jakieś 500z, a jak samochód
> , to paliwo pewnie podobnie, albo niewiele mniej. Wszelkie awarie, usterki itp.
>  we własnym zakresie, na swój koszt. 
> Komunikacyjne - bez samochodu w tej części Zielonki ciężko. Rower OK, ale jak c
> iepło i samemu. Z dziećmi nie da rady. Do sklepu na piechotę fanie, ale znów - 
> jak jest pogoda. Jak pada, to słabo. Dojazd pociągiem jest spox. Byle do metra,
>  a metro jak wiadomo po Warszawie nieźle rozwozi. Dla mnie jest o tyle OK, że j
> adę do pracy tyle samo, ile jechałem w Warszawie z domu.
> Towarzyskie - tak, nikt tego nie wspomniał, ale w Warszawie do znajomych i znaj
> omym do Ciebie jest powiedzmy blisko i po drodze. Zielonka to dla obu stron wyz
> wanie. Nie dojedzie autobusem, pociąg kosztuje, a samochodem nie każdy ma ochot
> ę. Ty też nie będziesz mieć specjalnie ochoty tłuc się kawał drogi, żeby pogada
> ć 2-3 godziny. Zwłaszcza jak pojedziesz autem i o piciu trzeba będzie zapomnieć
> .
>  Co do reszty - szkoły są, przedszkola też. To nowe to spokojnie - będzie najwc
> ześniej na początku przyszłego roku otwarte. Poziom - nie wiem. Ale myślę, że d
> ramatu nie ma. Nie trafiłem na jakieś tragiczne opinie.
>  Medycyna - standard, ale z nieco mniejszymi kolejkami. Jeden lekarz lepszy, in
> ny gorszy - nic niezwykłego.
>  Bezpieczeństwo? Najniebezpieczniejsze sytuacje to jest ruch na Ossowskiej. Cza
> sami jeżdżą tam szaleńcy i nie patrzą na innych użytkowników drogi, że o pieszy
> ch nie wspomnę. Włamania - czytałem o jakiś na Bankówce, ale tu w okolicy to ni
> e bardzo. 
>  Rozrywka - dla dorosłych słabo. Dzieci powinny spokojnie bawić się we własnym 
> gronie. Tu gdzie mieszkam (osiedle konkurencyjnego dewelopera trochę bliżej sta
> cji) jest tyle dzieci w podobnym wieku, że same się sobą zajmują i ganiają od p
> osesji do posesji. 
>  Pytanie ani dziwne, ale męczące. Normalne dla danej sytuacji. Rok temu miałem 
> podobny dylemat, gdy mieszkania jaki chciałem nabyć były drogie i bez choćby sk
> rawka komórki, czy jakiegoś schowka. W którymś momencie trzeba była usiąść i si
> ę zastanowić, czy zostać w Warszawie i męczyć się w mieszkaniu, czy szukać czeg
> oś poza miastem. Decyzja została podjęta i teraz mieszkam (jak to mówią autocht
> oni) na zadupiu Zielonki. I nie żałuje.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się