• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

mrnk  napisała: 

> Współczuję bydgoszczanon. Realizacja tego pomysłu będzie tragedią urbanistyczną
> , a i użytkownicy zaprojektowanej architektury nie będą wiedzieli, gdzie uciec 
> przed słońcem w dzień taki, jak dziś (żeby było jasne - wszechobecna klimatyzac
> ja i kolejne kilowaty na jej utrzymanie świadczą o braku umiejętności projektow
> ania...). Na rynku nie przewidziano w ogóle zielni, jak zatem będzie można z pr
> zyjemnością się po nim przejść lub posiedzieć od wiosny do jesieni?
> Kolejne "kwiaty": cienka warstwa wody latem jak mianowicie ma funkcjonować? Mus
> i być zapewniony przepływ i natlenianie tejże wody, aby utrzymać ją przy życiu,
>  inaczej błyskawicznie nawierzchnia rynku pokryje się glonami, a włodarze miast
> a czym prędzej z pomysłu zrezygnują. Alternatywą jest utrzymanie silnej chemiza
> cji wody, ale frajda z tego dla użytkowników raczej niewielka będzie. Kolejne "
> kwiaty": liniowe lampy w nawierzchni rynku. Dla przechodniów nie będzie czyteln
> y zamysł takiego "oświetlenia". Dusze pomordowanych też nie będą zachwycone. W 
> ogóle lampy na powierzchni ziemi nawiązują wyłącznie do oświetlenia piekielnego
> , bo w żadnym innym miejscu w naturze takie światło nie występuje (no, chyba st
> ojąc na brzegu wulkanu, w danej chwili czynnego..;)). Jama w ziemi, całkowicie 
> wybetonowana (dobra, szlachetnym kamieniem, co niewiele pomoże)- oprócz wyjścia
>  z podziemi nie ma żadnego uzasadnienia przestrzennego. Etc. Pozdrowienia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się