• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Leif  napisał(a): 

> Ze mna bylo tak. W pierwszej klasie troszke olewalem matme i lecialem na ocenac
> h 3,4. W drugiej klasie zaczalem chodzic na korki do swietnej nauczycielki (god
> zinka tygodniowo- i tak az do matury, w wakacje troche rzadziej, ale tez ze 3 r
> azy sie wybralem). 
> Zaczalem wyciagac na to 5. 
> Trzecia klasa natomiast charakteryzowala sie tym, ze mielismy duzo fakultetow- 
> razem wychodzilo jakies 7-8 matematyk tygodniowo- przed matura jechalismy z cal
> ym materialem od poczatku + robienie arkuszy (ze 4 zrobilem :P).
> Mialem sporo ksiazek (odziedziczylem po siostrze), ale wiekszosci zadan nie rus
> zylem- tak wyszlo- nie jestem zbyt pracowity :(
> Rozsz. majce napisalem na 90%
> 
> Moje rady:
> -chodzic na matme, nie wagarowac
> -uwazac na matmie- po co masz sie meczyc w domu, jak mozesz duzo wiecej i efekt
> ywniej uczyc sie w szkole
> -odrabiac prace domowe i byc zawsze na biezaco z materialem
> -korepetytor jest wskazany, mi bardzo duzo pomogl
> 
> Mysle ze matma w przyszlym roku bedzie nieco trudniejsza- tegoroczna byla stosu
> nkowo nietrudna. Ale- nie panikowac i nie martwic sie. Matma to chyba najlepszy
>  przedmiot do zdawania (po angielskim)- szczegolnie jesli chodzi sie do matfizu
>  :)
> Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.