• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Fredzio  napisał(a): 

> 31.08.
> W nocy bardzo zimno, za to rano pogodne niebo, decydujemy się więc na następną 
> rujnację: wyprawę na szczyt Schildhorn. Jedziemy do Stechelberg, gdzie kupujemy
>  
> bilety na kolejkę linową po 96.-SF ... wolę nie sumować, a tym bardziej nie 
> przeliczać na złotówki. Wagonik kolejki duży, zabiera do 100 osób (+1, jak 
> precyzuje tabliczka czyli operator przy klawiaturze i telefonie). Jest też 
> hamulec bezpieczeństwa, ale  kształt uchwytu niepokojąco przypomina przyrząd  
> do przecinania liny nośnej, która zresztą jest podwójna, pomiędzy nimi trzecia 
> pociągowa. Obok biegnie pojedyncza lina nośna kolejki służbowej, służącej m.in.
>  
> do przewożenia bagażu turystów. Widoki z drogi przewspaniałe, rozśmieszają nas 
> poruszające się pod nami samochody długości trzech mm i dwumilimetrowe krowy, 
> widoki coraz ciekawsze z wzrastającą wysokością. Pierwszy etap to odcinek 
> Stechelberg-Gimmelwald (1400m), przesiadka do Mürren (1634), znów przesiadka do
>  
> Birg i już Schildhorn 2971 m. Z przybliżonych wyliczeń wypadło mi, że kolejki 
> pokonują prawie 2 km w górę z szybkością ok. 100 m na sekundę. Gdzieś w połowie
>  
> drogi z niepokojem zauważyliśmy, że wjeżdżamy w chmurę, ale po prostu minęliśmy
>  
> ją i mieliśmy już pogodne niebo. Ze stacji ruchomymi schodami wjeżdża się na 
> platformę widokową. Na górze ośnieżony taras biegnący wokół restauracji - 
> widoki na wszystkie strony świata - w pełnym słońcu. Wielka Trójca czyli Eiger,
>  
> Mönch i Jungfrau w pełnej krasie, dziesiątki innych potężnych szczytów, w dali 
> widać nawet fragment Mt.Blanc,  którą można zidentyfikować na podstawie 
> schematycznych odwzorowań widocznych szczytów na licznych metalowych 
> tabliczkach. Niema mrozu, ani wiatru, jest chłodno ale przyjemnie. Po 
> przeciwnej stronie tarasu wzdłuż odległego horyzontu ciągnie się pas cumulusów,
>  
> chyba nad Wogezami, które ponoć są stąd widoczne. W sklepie z pamiątkami 
> kupujemy za 5 SF mały dzbanuszek do domowej kolekcji, zdumiewa nieprawdopodobna
>  
> liczba oferowanych do sprzedaży pluszaków, w szczególności kotków i miśków, ale
>  
> i osiołków i innych zwierzaków, ponieważ takie sklepy są tu w każdej 
> miejscowości musi tu zatem panować jakiś lokalny kult. W tłumie zachwycających 
> się widokami przeważa język angielski i niderlandzki, ale sporo też Polaków. W 
> jeździe powrotnej wysiadamy w Mürren, uroczej, bajkowo rozkosznej miejscowości 
> z widokiem na Wielką Trójcę i okolice, bez ruchu samochodowego, jak wiele 
> tutejszych miejscowości.  Ku naszemu zdziwieniu za kawę w płacimy tu o 1 SF 
> mniej niż "na dole", pocztówki są tu po 0,75 , a nie po 0.80 - 1,00 SF, 
> czekolada z rumowanymi rodzynkami po 1,75 , a nie 1,95 , nawet jest czekolada 
> mleczna  za 0,45, także brzoskwinie po 3,50, a nie po 5,- itd. Potem już w 
> dół , za parking płacimy 4,-SF i do domu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się