• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

antypolityk1  napisał: 

> Witam,
> 
> „Czyli co proponujesz na teraz? Utrzymywanie idiotycznej
> procedury. która niczemu nie służy tylko zachęca do szukania drogi
> na skróty? Przecież właśnie w ten sposób uczysz omijania prawa i w
> ten właśnie sposób pokazujesz, że cwaniacy którzy mają w głębokim
> poszanowaniu idiotyczne procedury zyskają, a uczciwi okażą się
> naiwniakami”
> 
> Na razie proponuję restrykcyjne prawo budowlane, do czasu, aż
> zmieni się mentalność, co długo pewno nie nastąpi. Proponowana
> przez Pana liberalizacja prawa budowlanego jest jedynie
> usankcjonowaniem stanu faktycznego, wolnoamerykanki z poparciem
> większości społeczeństwa. Skarbem Polski, zresztą nie tylko
> Polski, jest natura i to ją trzeba chronić. Za kilkadziesiąt lat
> nikogo nie będą rajcować ani autostrady, ani megabudowle, ani
> betonowe plaże, ale kawałek prawdziwej natury. Jeśli chodzi o
> nabywanie mieszkań lub domów to proponuję zakupy na rynku wtórnym.
> Ogłoszeń jest całe mnóstwo. Uważam, że doszliśmy w rozwoju do
> takiego momentu, że teraz dla natury będzie tylko gorzej, a w
> konsekwencji póżniej i dla nas. Oczywiście zarzuca mi się, że
> pragnę zrobienie z Polski skansenu, ale to nie prawda. Ja chcę
> zrównoważnego, intensywnego, jakościowego rozwoju, a to wymaga
> pewnych poświęceń, jeżeli kupowanie na rynku wtórnym można nazwać
> poświęceniem.
> Granica pomiędzy tym co jest szkodliwa dla natury, a co obojętne
> jest przez ludzi różnie interpretowana. Ja jestem radykalny i dla
> mnie budowanie gdziekolwiek w nowym miejscu jest szkodliwe dla
> środowiska. Dla innych zabudowanie np. Tatr lub Bieszczad nie jest
> szkodliwe, a na dodatek przynosi zyski. Istnieje co prawda prawo
> regulujące te rzeczy poczynając od Parków Narodowych, obszarach
> Natura 2000 poprzez rejestry zabytków i pomników przyrody, na
> wymogach analizy oddziaływania inwestycji na środowisko kończąc.
> Prawo jest i co z tego, skoro je się nagina, lekceważy lub po
> prostu zmienia pod kątem inwestorów i deweloperów. Przykładem
> flagowym są Tory Wyścigów Konnych na Służewcu, które mają być
> przeznaczone na apartamentowce. Podobny los miał spotkać Stadion
> Dziesięciolecia (wkrótce Stadion Narodowy) wraz z przylegającymi
> błoniami. Na szczęście decydenci przyszli w końcu po rozum do
> głowy i stwierdzili, że prestiż związany z organizacją Euro 2012
> jest ważniejszy, anizęli jednorazowy zastrzyk megakasy od
> deweloperów. Niestety marne to pocieszenie skoro i tak zmienia się
> Miejscowe Plany Zagospodarowania Przestrzennego pod kątem
> inwestorów w całej Polsce, tak aby budować jak najwięcej i
> najgęściej.
> 
> „Co do jednak budowy zamkniętych osiedli to wytłumacz mi proszę co
> widzisz złego w postawieniu ich na granicy lasu?”
> 
> Są tu dwa aspekty: Aspekt społeczny. Polska jest jedynym krajem
> Europy, który masowo buduje osiedla zamknięte. Zjawisko
> charkterystyczne dla krajów o niższym stopniu rozwoju świadomosci
> społecznej oraz wysokiej przestępczości, takich jak: Rosja,
> Brazylia, USA i RPA. Złudne pojęcie bezpieczeństwa powodujące
> jedynie większą alienację społeczną. Przyznam się, że mnie to nie
> dziwi, gdyż Polak dla Polaka zawsze był wilkiem. Ale jak ludzie
> chcą się ogradzać, mają do tego całkowite prawo i nic mnie do
> tego, byle nie kosztem przestrzeni publicznej, gdzie ta przestrzeń
> publiczna w Polsce jest zabierana, czego sztandarowym przykładem
> jest Warszawa lub właśnie otulina Trójmiejskiego Parku Narodowego
> stanowiąca wcześniej właśność miasta.
> 
> Drugi apekt to aspekt przyrodniczy, o który zahaczyłem wcześniej.
> Za czasów komuny nikt nie mógł się budować w otulinach parkach
> narodowych, czy krajobrazowych, po to by chronić bezpośrednio
> środowisko parków. Dziś jest (budowanie) to zjawisko powszechne.
> Płoty wyrastają na granicy lasu. Mniemam, iż niedługo deweloperzy
> wezmą się za same lasy. W Zakopanem budownictwo podchodzi po samą
> Drogę pod Reglami. Jako miłośnik przyrody, mam dziś wstęp tam
> wzbroniony oraz jestem świadkiem betonowania otuliny.
> 
> „Poza tym rozumiem ludzi, którzy chcą mieszkać pod lasem; sam
> wybudowałem sobie dom z dala od wsi, prawie że w lesie”
> 
> Problem w tym, że tylko w ten sposób większość ludzi kocha
> przyrodę. Miłość do niej ogranicza wyłącznie do swojej zamkniętej
> posiadłości. Pan wybaczy, ale ja nie wierzę w inną niż wyżej
> opisana miłośc do przyrody u ludzi. Widzę przecież co się dzieje.
> Następnym logicznym krokiem jest prywatyzacja Lasów Państwowych i
> odsprzedanie ich ludziom na działki.
> 
> „ale samo to że, buduje się hotel w pasie nadmorskim jest dla mnie
> rzeczą całkowicie normalną.”
> 
> W Gdańsku hotel buduje się na terenie Parku Nadmorskiego. Po co w
> takim razie park? Możemy mieć Lloret de Mar, a możemy mieć piękną,
> dziką, zieloną plaże. Pan chce to pierwsze, ja to drugie. Niestety
> Pana opcja na przepięknych terenach zielonych Trójmiasta jest
> realizowana.
> 
> „Nie uważasz że trzeba znaleźć sensowny kompromis między
> potrzebami ludzi a ochroną środowiska?”
> 
> Dla każdego komrpomis co innego oznacza. Ja uważam, że obecnie
> kompromis polega na tym, że człowiek realizuje wyłącznie co mu się
> podoba.
> 
> „Oczywiście, mają być i trawniki; po co jednak trawnik który jest
> ciągle dewastowany przez samochody których nie ma gdzie
> zaparkować?”
> 
> Wiem, że brzmi to jak herezja, ale ja nie używam samochodu dla
> zasady, gdyż uważam samochód głównie za narzędzie przeznaczone w
> 90% dla ludzkiej wygody. Nie piszę o tych, którzy traktują
> samochód jako narzędzie pracy, ale o tych, czyli większości,
> którzy traktują samochód jako dodatkowy narząd. Jeżeli ktoś
> dewastuje trawniki, powinien ponieść tego konsekwenje karne, a nie
> być rozgrzeszany, bo nie ma gdzie parkować. Niech parkuje dalej.
> Bez samochodu i spalin można żyć, bez natury nie.
> 
> „Czy Twoim Zdaniem Niemcy, Francuzi czy Hiszpanie mają mniej
> samochodów niż my? Muszą zatem chyba mieć więcej miejsc
> parkingowych.”
> 
> Zachód Europy nie jest dla mnie wzorem. Dbają tam bardziej o normy
> środowiska niż w Polsce. Tyle, że Zachód pragnie sterylnego,
> plastikowego i czytego środowiska, a nie naturalnego. Mają tyle
> samochodów co my, ale zdążyli już wszystko wybetonować, problemy z
> parkowanie i codzienne korki pozostały, poza Skandynawią, ale tam
> mieszka odpowiednio mniej ludzi. Dlatego tak zachwycają się polską
> przyrodą i dlatego tak głośno popierają naszych ekologów w sprawie
> Doliny Rospudy. My zaś podążamy w ich kierunku i będziemy
> popełniać ich błędy.
> 
> Zdaję sobie sprawę, zę moje poglądy nie mają supełnie szans na
> realizacje i brzmią jak herezja. Dlatego musi dojść do pełnego
> zurbanizowania Polski. Wtedy ludzie stwierdzą, że nie można jeść
> pieniędzy. Innej drogi nie ma. Jestem pesymistą, ale zdania nie
> zmienię.
> 
> Pozdrawiam i życzę Pomyślności w Nowym 2008 Roku

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com