• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

aska2000  napisała: 

> Witajcie drodzy moi (ze szczególnym uwzględnieniem Bebiaka :)))
> Ja już PO... niestety :((( No, ale staram się dostrzegać rzeczone "pół pełnej 
> szklanki" a nie odwrotnie, więc wypunktuję powody mojej-dzisiejszej(choć nie 
> wyłącznie :)- radości:
> - było absolutnie fantastycznie !!! Cudownie, gorąco, intrygująco, chwilami z 
> dreszczykiem emocji, a nawet prawdziwego "suspens'u", kiedy to np. nie 
> uświadamiając sobie na co się porywam zdecydowałam się na zakup biletu 
> na "wodny tramwaj" w porcie promowym Kos na wzmiankowaną po wielokroć Kalymnos,
>  
> dokładnie o 11. 08 podczs gdy prom miał planowy "odpływ" o 11.10, a stał przy 
> nadbrzeżu o dobry kilometr od punktu sprzedaży biletów ;))) Gdybym wiedziała 
> pewnie odpuściłabym sobie podobny zryw, a tak poderwałam się tylko rączo do 
> biegu niesiona głosem pana z punktu sprzedaży sandwich'ów : "Run, babe, run !" 
> -
>  no i ... po karkołomnym biegu po portowym nadbrzeżu (naraziłam się zresztą 
> kilku panom z Hellenic Coast Guard w zabójczych białych mundurach, którzy 
> próbowali zapanować  nad trwającym własnie rozładunkiem kilku innych ferries- 
> ilu dokładnie to już-ever so sorry ;( - nie byłam w stanie "zakonotować , ale 
> kilku z pewnością !)- UDAŁO SIĘ :))
> W dosłownie ostatniej chwili wskoczyłam (chcialoby się powiedzieć z gracją, ale
>  
> to niestety nie byłaby cała prawda- kondycję mam wprawdzie, jak na się, rzecz 
> jasna, nieomal szczytową- wiem już po co "żabkowałam" co rano na moim tureckim 
> basenie, niemniej zasapana byłam co nieco :))- za co zresztą czekało mnie 
> srogie pokiwanie palca przez pana odwiązującego linę na nadbrzeżu i - dla 
> równowagi - ochocze pokrzykiwanie w stylu "Bravo!" czy "She's made it, didn't I
>  
> tell ya' "- to z ust obserwujących moje zmagania amerykańskich turystów , 
> wspóltowarzyszy mojej podróży.
> To tylko malutki wycinek- no 3 minutowy, a ja mogłabym tak jeszcze i jeszcze, 
> tyle, że klikanie trwa ze trzy razy dłużej niż rzeczywisty czas akcji ;)), a 
> ponadto nie wiem, czy kogokolwiek ta moja pisanina interesuje..:)
> Niemniej- raz jeszzce- Bebiaku- dzięki !!!
> Za aktywną pomoc "on-line" i dobre słowo :))
> A nie poduszczanie, jak to imputował niejaki Amigo (z całym szacunkiem..;)
> 
> P.S Do Amigo własnie- na Toledhos spokojnie możesz się wybrać swym jachtem-
> przycumować można choćby w porcie w Massouri- duży nie jest, ale sporych 
> rozmiarów quasi-pirackie łajby na regularne połączenia wycieczkowe tam pływają,
>  
> więc możesz i Ty- chyba,że zbyt skromnie wyrażasz się o swym środku 
> transportu ..:)
> Służe ewent. szczegółami- jakby co;
> Pzdr :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się