• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

bebiak  napisała: 

> Tak wówczas było (tylko przypominam, bo wiem, że czytałeś):
> 
> Popłynęliśmy też na Dodekanez. Mieliśmy w planach dwudniowy pobyt na wyspie 
> Karpathos, o której marzyłam od lat, głównie o wiosce Olimpos. Już na promie 
> wpadłam na genialny pomysł, że najpierw popłyniemy sobie dalej, na maleńką 
> wyspę Halki, bo chciałam obejrzeć mozaiki, a następnego dnia wracając na Kretę 
> zatrzymamy się na Karpathos. Dokupiliśmy na promie stosowne bilety i 
> znaleźliśmy się na Halki. To doprawdy maleńka wysepka na Dodekanezie, a ja 
> byłam taka szczęśliwa, kiedy mogłam obejrzeć mozaiki przy kościele w stolicy i 
> połazikować wąskimi uliczkami wśród ślicznych domków stolicy. Na Halki spotkała
>  
> nas przykra niespodzianka. Ze dwie godziny przekimaliśmy w porcie, a o 6-tej 
> rano mieliśmy prom na Karpathos. Rano biuro z biletami było zamknięte, prom 
> nadpływał, ale wcale się nie martwiłam: wszak skoro mogłam dokupić bilety na 
> promie płynąc w tę stronę to będę mogła i kupić je na promie teraz. W jakimż 
> błędzie tkwiłam, ale dowiedziałam się o tym później. Niestety, kazano nam wyjść
>  
> z promu, kiedy zapytałam o bilety i prom odpłynął, a my zostaliśmy na maleńkiej
>  
> Halki. Płakałam z bezsilności, zwłaszcza kiedy dowiedziałam się, że następny 
> prom na Kretę mamy dopiero za trzy dni. Już wiedziałam, że na Karpathos w tym 
> roku nie popłynę i było mi strasznie przykro, zwłaszcza, że poprzedniego dnia w
>  
> jej porcie Diafani powiedziałam: do zobaczenia jutro. I cóż? Musiałam wyglądać 
> żałośnie, bo przygarnął nas stary rybak do kafejki, której o świcie pilnował. 
> Dobry stary Petros, który na zawsze zostanie w mojej pamięci. Wyjaśnił, że na 
> Halki jest tak, że jak biuro promowe jest zamknięte to bilety kupuje się w 
> sąsiednim sklepie spożywczym. A ja to co? Duch? Skąd miałam o tym wiedzieć, 
> skoro żadnej informacji nie było? Mimo, że nie zwiedziłam Karpathos to cieszę 
> się, że tak się stało bo poznałam tego dobrego Petrosa, który do dziś jest moim
>  
> przyjacielem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się