• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

brycezion  napisał: 

> Esscort - to nie tak, nigdy nie uciekałem od odpowiedzialności. Ale sytuacja na
> początku 2008 roku wymagała nie mówienia, a zakasania rękawów, siądnięcia za
> biurkiem i codziennej pracy po 8-12 godzin przez 2 lata. Miałem to robić
> społecznie ???
> 
> Woynowski1 - W życiu zawodowym zajmowałem się poważnymi tematami w
> GD"Energopol", Budimexie, budowami - huty Ostrowiec Św. itd. Będąc na emeryturz
> e
> stać mnie na odcinanie kuponów, podróże zagraniczne i nie muszę zabiegać o
> jakieś "zleconka".
> W marcu 2008 burmistrz miał inną koncepcję organizacji przygotowań do złożenia
> wniosku.
> Zaproponował mi włączenie się do nich w ramach etatu w Spółce. Po omówieniu
> schematu działań również Furczyński aprobował ten pomysł.
> Odpowiedziałem pozytywnie, choć znaczyło to dla mnie 2 lata rezygnacji z życia
> prywatnego.
> Ale po 3 tygodniach burmistrz poinformował mnie, że zgodnie z wcześniejszą
> zapowiedzią, musiał moją kandydaturę skonsultować z "otoczeniem", komitetem PZ,
> radnymi PZ, radą nadzorczą Spółki.
> "Otoczenie" sprzeciwiło się, a ja na gorąco przekazałem swoje 2 odczucia.
> Pierwsze - uczucie ulgi, bo mam nadal wakacje i jestem wolnym człowiekiem.
> Drugie - że nie dostaniemy dotacji, bo ludzie, których widzę w otoczeniu, nie
> mają pojęcia jak przygotowuje się wielkie przedsięwzięcia.
> 
> Tak więc Woynowski1 Twoje pytanie skieruj do burmistrza i jego "otoczenia".

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się