• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Roberto  napisał(a): 

> sakana.x napisała: 
> 
> >  A jednak warszawskich 
> > rowerzystów po prostu nienawidzę!
> 
> Jak wiekszosc kierowcow. Cos jednak jest w tym, ze im mniejsze umiejetnosci w 
> prowadzeniu pojazdu samochodowego tym wieksza agresja w strone rowerzystow.
> 
> 
> 
> > W Warszawie rowerzyści nie przestrzegają żadnych zasad. 
> 
> Czyzby??????
> 
> > Jeżdżą bez zapalonych 
> > świateł wieczorem (o ile w ogóle je mają),
> 
> To sa jednostki i weekendowi rowerzysci zamieniajacy samochod na rower. Miejscy
>  
> codzienni rowerzysci sa wyposarzeni w swiatla i to w ilosciach nadmiarowych.
> 
> >... nigdy nie sygnalizują ręką skrętu, 
> 
> To fakt ale jest to zasluga samych kierowcow i predkosci przez nich rozwijanych
>  
> a takze zasluga ZDMu i tragicznej nawierzchni. I dlatego wlasnie aby jazda po 
> warszawskich ulicach byla bezpieczna nalezy jezdzic z obiema rekami na 
> kierownicy.
> 
> > ...regularnie jadą pod prąd. 
> 
> Poniekad dlatego, ze w Warszawie nie ma ani jednego kontrapasu a W Danii jest 
> ich mnostwo, nieprawdaz?
> 
> >  Osobną kwestią jest zezwolenie na jeżdżenie po chodnikach dla 
> > pieszych, nie do pomyślenia np. w Kopenhadze. Zdaję sobie sprawę, że mini
> ster 
> > Gawlik wprowadził ten zapis do kodeksu drogowego, bo kierowcy nie potrafi
> ą 
> > uszanować na jezdni rowerzysty. Ale to raczej powód do karania kierowców,
>  a 
> > nie wprowadzania rowerów na miejsce zastrzeżone wyłącznie dla pieszych - 
> > najsłabszych użytkowników dróg. 
> 
> Jazde po chodniku wymuaszaja sami kierowcy. Gdyby kierowcy tolerowali 
> rowerzyste na jezdni, ze wszystkimi tego typu prawami, to rowerzysci by 
> jezdzili po jezdni. A tak weekendowy rowerzysta po prostu sie boi i w panice 
> ucieka na jedyny jemu znany azyl czyli chodnik.
> 
> 
> > Z tego samego powodu nie akceptuję wytyczania ścieżek na chodnikach (sic!
> ), 
> > zamiast wydzielania ich z jezdni, nawet kosztem ich zwężenia. A już zupeł
> nym 
> > kuriozum są ścieżki w parkach miejskich, z założenia przeznaczonych do 
> > spacerów. 
> 
> I z tym sie zgadzam w 100 %.
> 
> > Po to przecież mam rower, żeby nim pojechać za miasto, 
> 
> Mozna i pojechac za miasto ale wskaz mi chociaz jedna glowna droge, ktora by 
> wyprowadzala rowerzystow za miasto.
> Ja choc duzo jezdze na rowerze po miescie to z wyjazdem po za miasto mam 
> kolosalne problemy a juz makabra jak bym chcial pojechac za miasto razem z 
> dzieckiem.
> 
> >...a nie 
> > straszyć miejskich spacerowiczów z dziećmi i pieskami.
> 
> O przepraszam ale to pieski sa zagrozeniem dla rowerzystow zwlaszcza gdy 
> wielkie bydle leci luzem bez kaganca lub jest prowadzone w poprzeg sciezki na 
> baaaaaardzo dlugiej smyczy.
> 
> 
> > Pozdrawiam z nadzieją na rowerową normalność
> 
> Wzajemnie.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się