• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

shp80  napisał: 

> Gość portalu: k100r napisał(a): 
> 
> > Jak rownouprawnienie to rownouprawnienie...
> 
> Hmm, może ja myślę nieco inaczej, ale IMO równe prawo to nie jest _takie samo 
> prawo_ dla różnych uczestników ruchu. Od przyszłych kierowców np. autobusów 
> wymaga się dużo więcej, niż od kierowców zwykłych osobówek. W osobówkach nie 
> trzeba wozić tachografu, ciężarówki mają inne ograniczenia prędkości i takie 
> tam. Dlaczego więc w przypadku rowerzystów miałoby być inaczej? Rower to nie 
> osobówka - inne prędkości, inna masa - przepisy powinny być stosowne do 
> zagrożenia, jakie powoduje się jadąc danym typem pojazdu. Jeśli sprzęt jest 
> groźniejszy dla otoczenia - powinny być większe wymogi dla kandydatów na 
> kierowcę. Bo załóżmy, że na drogę wyjeżdża debilny rowerzysta - rozsądny 
> kierowca, po wielu kursach, umiałby sobie z takim poradzić, choćby przyprawiłby
>  
> go o wiele niecenzuralnych słów. Jeśli normalny rowerzysta trafi na debila 
> kierowcę - cóż, w grę często zaczyna wchodzić wówczas przewaga masy, orurowania
>  
> itp.. Jeśli kierowca zaczyna mierzyć się swoim samochodem z kruchym rowerzystą 
> -
>  to jest to dla mnie po prostu żałosne... Do czego zmierzam... Mnie prowadzenie
>  
> samochodu do czegoś zobowiązuje - właśnie ja, jako kierowca mam tę "przewagę", 
> że znam przepisy i zdaję sobie sprawę, że napotkany rowerzysta, czy pieszy może
>  
> ich nie znać. I ja staram się wykorzystywać tę przewagę w sposób jak 
> najbardziej cywilizowany...
> 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się