• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: ania  napisał(a): 

> rowerem do pracy mam 6 km w jedną stronę. pokonuję ten odcinek rowerem dużo
> szybciej niż autobusem - w chwili obecnej zapewne 10 razy szybciej  (codziennie
> widzę autobusy stojące w gigantycznych korkach). Masz rację, to blisko, ale zna
> m
> wiele osób, które pokonują 2 (!) km samochodem codziennie do pracy! Sama z taką
> jedną mieszkam :( - przez chwilę dojeżdzała do pracy również rowerem, ale potem
> jej sie odechciało, bo to przecież "taki wysiłek". Na korki narzeka strasznie.
> Problemów prysznicowych nie mam - w pracy nie posiadam, ale przez te 6 km nie
> zdarza mi się spocić tak straszliwie, żeby od razu pod prysznic lecieć. Prawdę
> mówiąc argument o prysznicu jest dla mnie zawsze dziwny, bo nie słyszałam
> również, zeby ktoś o nim wspominał, gdy na przykład musi wejść na 4 piętro bez
> windy albo podbiec bardzo szybko do autobusu (ja przy podbieganiu do autobusu
> pocę się o wiele bardziej niż przy jeździe na rowerze) albo po wyjściu z
> autobusu w upalny dzień (gdy takim śmierdzącym i gorących autobusem dojeżdża do
> pracy). 
> Jeśli chodzi o przebieranie się - przebieram się po prostu w łazience. 
> Niestety, znam coraz więcej osób w moim wieku (27 lat), które po kopieniu
> samochodu natychmiast się do niego przesiadają i dojeżdżają do pracy, choćby
> miały do niej tylko 200 metrów (mój leniwy ojciec dojeżdża tak do sklepu po
> papierosy).
> Poza tym rower jest bardzo dużą oszczędnością dla mojej kieszeni, więc dziwię
> się, że ci, którzy nei zarabiają nawet 2000, tak ochoczo wydają na benzynę, gdy
> mają do przejechania naprawdę krótki odcinek drogi (jak koleżanka, z którą mies
> zkam)

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się