• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: aniu  napisał(a): 

> No własnie. 
> I tak, za to tylko, że jeżdżę do pracy na rowerze, zostałam nazwana, tumanem,
> cymbałem i czymś tam jeszcze... A chciałam tylko pokazać, że można (i jak ktoś
> wyżej chyba napisał, też zauważyłam od kilku dni wzmożony ruch rowerowy na
> Mokotowie, faceta na garniturze też widziałam, i kilku mu podobnych na
> skuterach). Nie każdy musi mieć garnitur w pracy poza tym.
> 
> Moi rodzice mieszkają w mały mieście (30 000 osób chyba). W przeciągu pół
> godziny to miasto można przejść z jednego końca na drugi. 10 lat temu NIKT nie
> jeździł tam samochodem do pracy, bo mało osób miało samochód, bo nie było kasy
> na benzynę itd. Ludzie nie korzystali jakoś bardzo z rowerów, bo też ich nie
> mieli, a poza tym nie było gdzie go postawić, więc chodzili na piechotę. Teraz 
> w
> tym mieście stoi się w korkach. Człowiek na rowerze uznawany jest niemal za
> ścierwo najgorszego gatunku (no bo przecież często jedzie ulicą, co młodym
> byczkom strasznie przeszkadza), a ten, kto chodzi do pracy - za głupka i
> miernotę (bo go na samochód nie stać). 
> Dla mnei to smutne po prostu, bo chodniki są pozmieniane w parkingi, a młode
> byczki ledwo mieszczą się ze swoimi wielkimi brzuchami w samochodach. 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się