• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

tootsi5  napisała: 

> Mysle Didi, ze mieszkasz tuz przy bylym juz niestety kosciele i dzwonnicy, skor
> o tak ci bicie 
> dzwonow przeszkadzalo. Jesli tak, to mieszkanie kupowales niedawno, bo domy te 
> dopiero co 
> postawione i zasiedlone. Nikt ci przeciez nie kazal kupowac go na rogu Gorczews
> kiej i 
> Konarskiego, przy dzwonnicy. Trzeba bylo te kase lepiej zainwestowac, np. kupic
>  klatke w zoo. 
> Tam cisza, spokoj tylko ryk lwow i wycie hien o polnocy. A tak serio - Gdy 11 l
> at temu w ramach 
> eksperymentu budowlanego, tzw. petli kredytowej, zaproponowano mi mieszkanie na
>  Gorcach, 
> myslalam, ze sie zaplacze. To osiedle bylo ohydne, przypominalo teren wiezienny
>  otoczony 
> gmachami blokowisk. Tylko ten kosciolek mial dusze, tylko on nadawal jakis klim
> at temu 
> miejscu. I dzwon, który w niedziele wzywal wiernych na msze, Mnie nie. Ja do Ko
> sciola od lat 
> juz nie chodze. Ale to nie znaczy, ze nie doceniam miejsc takich jak skrzyzowan
> ie tych dwoch 
> warszawskich ulic. To nie byl zabytek, ale kazdy Warszawiak niepogodzony z bezd
> usznoscia 
> okalajacych nasze miasta blokowisk, wie o czym pisze. Zbyt malo takich miejsc j
> est w 
> Warszawie, by znikniecie jednego z nich kwitowac cynizmem i ironia. Obojetne, c
> zy to obiekt 
> sakralny, czy laweczka pod jaskolkami na Starym Miescie. Wielk szkoda, ze zamia
> st tego 
> uroczego kosciolka wyrasta gigantyczne ohydztwo. I znowu nie chce mi sie mieszk
> ac na 
> Gorcach, bo nic mnie tu nie potrafi zatrzymac...

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się