• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

rosebud68  napisał: 

> Ja nie bardzo rozumiem co kogokolwiek obchodzi SM Wola? Ale rozumiem, że to twó
> j
> konik, niestety nie mam czasu żeby pisywać tak sążniste elaboraty. Dziś wyjatek
> bo niektórzy potem marudzą, że nie rozumieją. Do rzeczy.
> 
> „Właśnie z początkiem marca 2005 SM Wola nagle zaczęła wielką akcje prote
> stu.”
> Nie nagle! Napisałem wyraźnie poprzednio – odbyły się zebrania z mieszkań
> cami,
> pod patronatem GDDKiA, przeprowadzone w taki sposób, że skutek mógł być tylko
> jeden – ludzie się wq…. I dopiero wtedy spółdzielnia się w to włącz
> yła. Pod
> wpływem mieszkańców – pisze o tym PL - i za ich aprobatą. W sumie SM jest
> najbardziej poszkodowana (jej obszar) wiec się nie dziwię. I nie „nagle&#
> 8221; – tylko
> w momencie gdy sformułowano po dziesiątkach lat nic nie robienia konkretne
> pomysły do realizacji. Istnienie przez dziesięciolecia rezerw nie jest
> wystarczającym impulsem do działania. Jeśli masz pretensje, że „nagleR
> 21; to
> właściwie należało protestować przy ustanawianiu rezerw, ale to chyba w innym
> ustroju było (a mnie na świecie jeszcze nie np.).
> Problem polega na tym, ze jeśli jedna waaadza ustanawia rezerwy, a druga potem
> administruje terenem nie myśląc o przyszłości, a trzecia chce swoje pomysły
> wdrażać na bazie tych pierwotnych rezerw (i to wszystko rozciągnięte w czasie n
> a
> dziesięciolecia, kilka pokoleń i różne ustroje) to jest naturalne, że budzi opó
> r
> społeczny. I nikogo nie przekonuje stwierdzenie, ze właśnie tak planowano ̵
> 1;
> „miedzy blokami”. To jest wręcz dyskwalifikujący te plany i rezerwy
>  argument. :))))
> Wracając do SM Wola – absolutnie nie mam zamiaru być adwokatem tej czy in
> nej
> organizacji, natomiast protestuję przed zamazywaniem tematu i spychaniem go w
> maliny pod hasłem „a oni budowali i nie mówili co będzie obok”. Jeś
> li nie mówili
> to niech ich rozliczają ich władze statutowe, w niczym to nie zmienia stanu
> faktycznego – planuje się budowę trasy szybkiego ruchu pomiędzy istniejąc
> ymi
> osiedlami mieszkalnymi. W sąsiedztwie  rezerwy istnieją i funkcjonują obecnie
> dwie szkoły i dwa przedszkola. Nie pytam czy za nie tez odpowiada iksiński ze
> spółdzielni. Pytam się czy w takich warunkach maja tam uczyć się dzieci?
> Rozumiem ze budowano je ze pełną świadomością, ze obok będzie taka trasa i nie
> ma po prostu problemu?
> 
> I konkretnie o tym co popisałeś. Stawiasz tezę ze SM próbuje coś ludziom wmówić
> .
> I co z tego? A niech wmawia, nic z tego wmawiania nie wynika, czy wiedziała czy
> nie wiedziała dla mnie jest to bez znaczenia, tym bardziej jako nie mieszkańca
> tej spółdzielni. Przykład z PL jest o tyle chybiony, ze on też tam nie mieszka.
> A na ile jest uzasadniony to niech się PL tłumaczy.
> 
> Dalej piszesz o mapach. Na argument nieaktualnych map GDDKiA odpowiadasz „
> ;a
> dlaczego wola nie pokazywała?” Można i tak tylko wtedy wraca argument, ze
>  wola
> zdaje się budowała się w innej rzeczywistości. I władze MIEJSKIE na to wyraziły
> zgodę. A ze na mapach gddkia w lutym br żadnej zabudowy nie było (i z czymś
> takim mieli czelność przyjść na zebrania z mieszkańcami) jest faktem, któremu
> nie możesz zaprzeczyć. Tak to było – „zbudujemy tu dla was ładną tr
> asę, po
> jednej stronie łąka, po drugiej łąka, a tam dalej to już tylko losie”. A 
> te
> kilkanaście tysięcy ludzi w kilku osiedlach i same osiedla jako budynki? Ups
> 230;
> Żenada.
> 
> Sorry, ale nie ustosunkowuje się do poetyki tekstów  o charakterze felietonów z
> e
> strony internetowej SM wola, wydaje mi się, że „budząca emocje dyskusja&#
> 8221; to się
> dopiero zaczęła. W tym fragmencie o tranzycie oboje oszukujecie – Bemowo 
> w
> przeważającej części nie jest centrum tylko ogromnymi skupiskami mieszkalnymi, 
> z
> gęstą zabudową wielorodzinną. Z drugiej strony nie planuje się przecież żadnych
> obwodnic (chyba, ze mówimy tylko o obwodnicy ścisłego centrum poprzez nie mniej
> zurbanizowane dzielnice przylegle). Nie ma żadnych planów obwodnic całego
> miasta. DK50? Śmiech. Wiem co powiesz – bo nie ma takiego ruchu. Ok, jeśl
> i nie
> ma ruchu to nie ma obwodnic, ale w takim razie nie używajmy tego mylącego
> określenia. Chyba ze komuś świadomie zależy na wprowadzaniu innych w błąd.
> 
> (Tutaj podajesz link do waszych mapek, które swoja droga są dość zabawne.
> Pomijam dziwny kształt mojego miasta, czyżby ta mapka tez była sprzed
> czterdziestu lat? Nieważne. W samym mieście – na tym planie – nie j
> est
> najgorzej. Paradoksalnie to co najbardziej się rzuca w oczy to brak odpowiednic
> h
> dróg o podwyższonym standardzie POZA Warszawą…Tylko kilka cienkich nitek&
> #8230;)
> 
> W kwestii via baltica napisz po prostu do nich sprostowanie jeśli jesteś tak
> poruszony… Podobnie w kwestii specustawy.
> W kwestii „nadzorowania” – nie wiem jakie to ma w sumie znacz
> enie, natomiast
> wiem, ze dla zainteresowanych protestem jest ważne oparcie w kimś, kto ma
> zaplecze logistyczne. To są władze spółdzielni i maja zdaje się obowiązek ją
> reprezentować. O jakości „nadzorowania” nie wypowiadam się bo nic n
> ie wiem.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się