• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

robertrobert1  napisał: 

> Gość portalu: Andulka  napisał(a): 
> 
> > robert: 
>  Na obszarze Goclawia ( i nie tylko) stworzyc strefy zamieszkania do ktoryc
> > h nie moznabyloby (fizycznie) wjechac samochodem. 
> > 
> > Andulka:
> Nie wolno. Muszą być drogi pożarowe, straż musi mieć zapewniony dojazd 
> > bezpośrednio do każdego budynku. Tak nakazują przepisy o ochronie 
> > przeciwpożarowej i prawo budowlane. Należy tylko egzekwować zakaz jeżdzeni
> a 
> po nich i parkowania prywatnych samochodów. 
> 
> Robert: 
> Strefy zamieszkania winny posiadac fizyczna separacje od samochodow. Mowiac 
> fizyczna mam na mysli taka, ktora uniemozliwia swobodny wjazd w te strefe. 
> Zgadzam sie z toba, ze sluzby ratownicze oraz wszelkie rodzaju sluzby miejskie 
> powinny miec mozliwosc wjazdu w taka strefe. Zatem droga wjazdowa winna byc 
> zabezpieczona uchylny slupkiem, a klucz winna posiadac Policja. Podobne 
> rozwiazanie jest zastosowane we Szwecji i tam to sie sprawdza.
> 
> Andulka:
> W strzeżonych osiedlach ochrona radzi 
> > sobie z tym bez trudu, a większośc nowych osiedli jest strzeżona. 
> 
> Robert: 
> Nie tylko jest strzezona ale takze jest ogrodzona. To jest swoisty absurd! 
> czlowiek czuje sie jak by byl w wiezieniu a po drugie plotki i siatki powoduja,
>  
> ze trzeba nadkladac niepotrzenie drogi. 
> 
> Andulka:
> Tylko jeśli 
> > nie ma podziemnych garaży pod budynkami, 
> 
> Robert:
> Jest wystarczajaco duzo miejsca na ulicach oraz na otwartych parkingach. Wiem, 
> ze one sa usytuawane z dala od klatki schodowej. Ale czy naprawde dla kierowcow
>  
> jest problemem przejsc 300 metrow? Jesli tak to nie dziwmy sie temu, ze w 
> chwilach pilnych nie mozemy podjechac pod klatke bo jakis garniturowiec 
> postawil swoja bryke 2 metry od drzwi!
> 
> Andulka:
> czasem trzeba jednak móc  podjechać na chwilę, żeby wyładować coś ciężkiego 
> (meble na przykład).
> 
> Robert:
> Zgadzam sie. Czasem, ale jak czesto przywozisz meble do domu? Sadze, ze nie 
> czesciej niz raz w roku.
> > 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się