• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Damian  napisał(a): 

> Sposób oznaczania dróg w Polsce to anachronizm. Głównym elementem tak jak i 
> na świecie (ach kłania się np. droga 66 w USA) powinien być numer drogi a 
> następnie ze dwie, trzy główne miejscowości na trasie. 
> A oznaczenia są rzeczywiście denne i zaskakujące. Dlaczego na Trasie 
> Łazienkowskiej sprzed 32 lat oznaczenia były jasne i nie pozostawiały 
> wątpliwości dla kierującego a dzisiaj czekają nas same niespodzianki.
> Co do żółtych linii - jeszcze w tym weekendzie na południowej jezdni 
> Racławickiej przed Wołoską takie jeszcze pozostały a juz dawno śladu po 
> robotnikach nie ma.
> Ponadto Warszawa usłana jest tysiącami zbędnych znaków, np. zakazu ruchu 
> ciągników (czyżby codziennie posłowie SO przyjeżdżali do Sejmu traktorami?). 
> Na pasie - zakręcie przy wjeździe z Puławskiej w Pileckiego jest znak nakazu 
> skrętu w prawo. Jak słowo daję inaczej się nie da więc po co te bzdury?
> W Polsce na kilometr ulicy jest dwa razy więcej znaków niż w Niemczech - tam 
> daje się znaki naprawdę potrzebne a w Polsce jak leci. Mam wrażenie, że w 
> Warszawie nikt nie weryfikuje znaków, tylko dokłada sie nowe. Może istnieje 
> układ między ZDM a wykonawcami?

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się