• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: kmk  napisał(a): 

> Widoczny na zdjęciu zjazd w prawo to skrzyżowanie z drogą wojewódzką 801 
> (kończącej się w Puławach), dlatego tam jest numer. Natomiast jadąd prosto 
> dopiero dużo później dojedzie się do dróg krajowych nr 2 (zakończonej w 
> Terespolu) i nr 8 (kończącej się za Augustowem) -- dlatego tych numerów nie ma,
>  
> bo ich obecność wg polskich standardów sugerowałaby, że już tymi drogami się 
> jedzie (że Trasa Siekierkowska jest ich częścią). I tu właśnie tkwi podstawowy 
> problem: kretynizm tychże standardów.
> 
> W całej Europie, a przynajmniej w jest cywilizowanej części (oraz na terenach 
> do tej cywilizacji aspirujących) istnieje system oznaczania "dojazdów" do dróg,
>  
> a więc sposób pokazywania na drogowskazach że jadąc np. w lewo dojedzie się do 
> dróg o numerach X,Y,Z. Jest to numer drogi obwiedziony linią przerywaną (numer 
> oktualnej drogi jest zawsze obwiedziony linią ciągłą). Dzięki temu system 
> drogowskazów opiera się w 100% na numerach (poza ulicami miejskimi), a nazwy 
> miejscowości są tylko pomocą, co pozwala na zapisywanie właśnie 
> najważniejszych, a nie tylko tych, gdzie dana trasa się kończy. Gdyby taki 
> system obowiązywał w Polsce to na zdjęciu mielibyśmy na górze numer drogi, 
> której częścią jest TS, po prawej zjazd na 801, a na w prost dojazdy do dróg nr
>  
> 2, nr 8 i nr 19 (oraz najważniejsze miasta na tych trasach, np Białystok i 
> Lublin). 
> 
> Brak oznaczania dojazdów i zasada podawania ostatniej miejscowości na danej 
> drodze czyni polskie drogowskazy kompletnie nieczytelne dla turystów, nawet 
> krajowych. Sam jadąc pierwszy raz ze Szczecina do Warszawy (droga nr 10) w 
> jakimś miasteczku utknąłem na rondzie, bo miałem zjazdy na Suwałki, Chyżne, i 
> jakiś Pcim Górny, ale bez żadnych numerów; Warszawy też nigdzie nie było... 
> Podobnie Kraków nie występuje na drogowskazach na szosie nr 7, jest za to 
> Chyżne... Bezsens ten aż prosi o doszukiwanie się spisków -- może nadal chodzi 
> o utrudnianie życia imperialistycznym szpionom?...

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się