• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

loanna1  napisała: 

> przy zjeździe na Puławy. Samochód do kasacji. Jemu na szczęście nie stało sie 
> nic (potłuczenia, drobne skaleczenia). Teoretycznie była to jego wina... Stałam
>  
> tam prawie trzy godziny czekając na załatwienie formalnosci (mąz był w 
> szpitalu) i obserwowałam jadace od Wisły samochody... Średnio co piąty 
> wykonywał gwałtowna zmiane pasa na tym odcinku... A ze wzgledu na stojace 
> radiowozy kierowcy nie jechali zbyt szybko... Czy wypadek był więc rzeczywiście
>  
> z winy mojego męża?... 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się