• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Fidel  napisał(a): 

> „Od siadania są ławki”? No niby tak, ale czy to znaczy, że od 
> opalania się są tylko solaria i leżaki (na plaży i trawniku nie 
> wolno?),
> 
> „Swoją drogą wysyłać raczkujące dziecko na trawę po której jak 
> zawsze biegają i brudzą psy to też zdolna sprawa” – akurat do tego 
> Parku nie wolno wprowadzać czworonogów, ale jak rozumiem dziecko 
> może raczkować w ogólnodostępnych parkach,  czyli tam gdzie 
> czworonogi zostawiają „ślady” swojego pobytu – to dopiero 
> 222;zdolna 
> sprawa”
> 
> „Ochrona mogłaby jeszcze zwracać uwagę paniom w szpilkach na 
> tartanie”. – nie tylko na tartanie. Nacisk jednostkowy na 
> powierzchnię gruntu, osoby noszącej szpilki jest większy od nacisku 
> czołgu, ale czy to znaczy, że trzeba zakazać chodzenia w szpilkach w 
> ogóle. Zresztą mówimy o trawnikach, a „paniusia” w szpilkach, która
>  
> wejdzie w nich na trawnik, szybko zrezygnuje, ze względu na problemy 
> w poruszaniu się.
> 
> „Proponuję jeszcze zwolennikom leżenia pokotem na trawie, aby 
> poskarżyli się na zabronione korzystanie z zabawek parkowych przez 
> osoby dorosłe i młodzież”. – z tym akurat się zgodzę. To znaczy nie
>  
> z tym, że powinni się skarżyć, ale z tym, że to zabronione. 
> Szczególnie dotyczy to osób, które pod wpływem wiadomych substancji, 
> starają się powrócić do wspomnień z okresu dzieciństwa, a że w tym 
> stanie sprawność ruchowa jest nieco zachwiana, to frustracje 
> wywołaną nieudanym „bujaniem się”, wyładowują np. na parkowych 
> huśtawkach.
> 
> „To piękny i zadbany park, gdyby wpuścić na trawę tę całą bandę 
> buractwa, to już taki by nie był” – z jednej strony mamy 
> określenia „banda buractwa”, „przystanki autobusowe i buraki 
> z 
> Tarchomina wynocha z Placu”, „precz z Mostem Krasińskiego, bo rych 
> się za bardzo zwiększy”, a z drugiej strony lamenty, że knajpek i 
> sklepów ubywa, a Plac Wilsona wieczorem zamiera. To co, 
> chcielibyście kawiarnie/parki na Placu Wilsona i w okolicy „Nur 
> fur...” gdzie biegli „obersturmbanradni” sprawdzali by po dow
> odach z 
> miejscem zameldowania, czy klient jest gut i czy może wejść do 
> Bliklego?
> OK., może trochę przesadziłem, tym bardziej, że jest spora grupa 
> ludzi, którzy chcą sprawić by Plac Wilsona był dla ludzi,  ale 
> proszę, a nie żądam, nie zmieniajcie Wilsona i okolic w drugi Nowy 
> Świat/Krakowskie Przedmieście, gdzie wieczorem życie zamiera, nawet 
> w weekendy. Tam jest ładnie i czysto, wręcz sterylnie,  ale pusto, 
> bez klimatu, bez życia..
> 
> „różni pieniacze-kocykarze jakoś nie lubią się rozkładać wśród psich 
> gówienek..”. – no to jestem pieniaczem-kocykarzem, bo także nie 
> lubię się „rozkładać” wśród „gówienek”. Być może autor 
> tych słów 
> lubi, ale ja nie...  
> „Ludzka głupota nie zna granic. Zadepczą, tyłkiem wytrą, skopią, 
> naplują, a na koniec skrytykują że nieładnie i nikt nie dba...” – 
> każdy ma takie skojarzenia na jakie zasługuje. Widać autorowi tylko 
> z tym kojarzy się odpoczynek z dziećmi  na trawie.
> 
> Na koniec, tego nieco przydługiego postu, kilka propozycji dla 
> obrońców „zakazu kocykowania” dotyczących polepszenia jakości parku
> :
> -przykryć Park siatką pod napięciem, aby gołębie i inne ptactwo nie 
> zanieczyszczało parku i pomników i nie miało do niego wstępu
> -wystrzelać/wytruć wiewiórki i inną zwierzynę (one także 
> zanieczyszczają, a na dokładkę dopominają się o orzeszki)
> -wprowadzić karty wstępu, tylko „poprawni inaczej” mieli by wstęp
> -w fontannach wprowadzić zamknięty obieg, z wodą destylowaną
> -wprowadzić zakaż wrzucania czegokolwiek do koszy na śmieci – z 
> zawartością wyglądają nieestetycznie - ewentualnie usunąć kosze z 
> parku.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się