• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: leniu  napisał(a): 

> Siedziałem akurat z kumplem na klatce pijąc piwko ok 2 w nocy nagle słychać 
> huk. Wyjrzeliśmy przez okno, światła na skrzyżowaniu wysiadły naprzeciwko 
> Europy dostrzegłem kontury jakiegoś samochodu (części) wyszliśmy przed blok 
> nagle zjechały sie karetki i straże pożarne. Na środku ulicy przy oderwanym 
> przodzie leżały zwłoki przykryte już workiem grupka strażaków i lekarzy uwijała
>  
> się wokół tylniej części samochodu prubując wyciągnąć pozostałych.Widok był 
> makabryczny marki wozu nie dało sie rozpoznać dopiero później dowiedziałem się 
> że to honda. Prętkość musiała być ponad 150 przed udeżeniem nie było nawet 
> słychać hamowania więc kierowca nawet nie zdążył wcisnąć pedała.Na latarni 
> która została ścięta jak na złość był znak "uwaga wypadki" Zmiażdżony tył wozu 
> stał na trawniku przy zciętej latarni a przód jakieś 40 metrów dalej na ulicy 
> to co mnie ździwiło to to że przód nie był prawie skiereszowany nawet szyba 
> przednia do końca nie wypadła musiał przyłożyć bokiem.Szypko jednak zawineliśmy
>  
> się do domu bo nie było na co patrzyć.Strażacy szarpali się z tym tyłem jakieś 
> 30 min aż wyciągneli rannych.Nie widziałem jak wkładają ich do karetki bo już 
> poszliśmy.Nie mam pojęcia dlaczego jechali tak szybko czy się ścigali ale 
> wątpie bo by było słychać więcej jadących samochodów pewnie przycisneli troche 
> bo chcieli sprawdzić furke?.Kolejne ofiary tego pechowego skrzyżowania nie 
> pierwsze i pewnie niestety nie ostatnie.Współczucia!

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się