• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Kolejny gosc  napisał(a): 

> Ogłoszenie:
> "Zamienię wczasy w Leningradzie na więzienie w Kanadzie"
> 
> ************************
> 
> Stan wojenny. W nocy do drzwi wejściowych ktoś puka.
> - Kto tam? - pyta wyrwany ze snu lokator.
> - Internista - brzmi odpowiedź.
> - Ale tutaj nie ma chorych ludzi!
> - Ja nie leczę. JA INTERNUJĘ!
> 
> ************************
> 
> W sklepach spożywczych w okresie PRL można było od ekspedientek usłyszeć 
> właściwie to samo co na Zachodzie. Gdy człowiek się pytał np. "Czy jest 
> kiełbasa?", to ekspedientka odpowiadała "Jest ser". W Londynie, gdy się 
> zapytało o to samo, ekspedientka odpowiadała fonetycznie podobnie - "Yes, sir".
> 
> ************************
> 
> Pani w klasie prosi, aby Jasio rozwiązał zadanie matematyczne. Jasio głowi się,
>  
> głowi, po czym z pewną nadzieją zwraca się do nauczycielki:
> - A czy mogę po gierkowsku?
> Nauczycielka na to:
> - Możesz, oby tylko to rozwiązać.
> Na to uradowany Jasio w stronę sali:
> - Towarzysze, pomóżcie.
> 
> ************************
> 
> Tematycznie blisko - kawał o Stalinie. To kawał, ale tamta rzeczywistość tak 
> właśnie wyglądała. 
> Na Kremlu odbywają się obrady, Stalin przemawia, cisza jak makiem zasiał. W 
> pewnym momencie ktoś z tyłu sali głośno kicha.
> - Który to? - pyta Stalin.
> Cisza...
> - Pytam: który to? - mówi Stalin, nieco poirytowany
> Cisza...
> - Ostatni rząd, wyprowadzić! - rozkazuje Stalin.
> Wpada ekpia specjalna, wynoszą cały tylny rząd i ładują na Syberię. Nikt z ich 
> rodzin już ich nie ujrzy.
> - No i co, dowiem się, który to? - powraca do sprawy Stalin.
> Cisza...
> - Przedostatni rząd, wyprowadzić!
> Znowu wyprowadzeni zostają ludzie z tyłu sali.
> - No i co, w końcu dowiem się? - pyta Stalin.
> W końcu ktoś nie wytrzymuje i załamany przyznaje się:
> - Towarzyszu, to ja, to ja...
> - Na zdrowie, tawariszcz! - mówi uśmiechniety Stalin, po czym wraca do 
> przemówienia.
> 
> ************************
> 
> Największy humor pisało jednak życie. W latach osiemdziesiątych Jerzy Urban 
> wysłał do Stanów Zjednoczonych kilka tysięcy śpiworów! Propaganda od razu 
> trąbiła, jak to dobroczynny PRL wspiera USA w ich problemach z bezrobociem. 
> Oczywiście przeżywaliśmy wówczas głęboki kryzys, a kraj miał kolosalne 
> zadłużenie dolarowe...

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się