• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

sigrun  napisała: 

> Będąc we Włoszech nie należy:
> a) poprosić sprzedawcę w sklepie o figi (owoc czy majtki, bez znaczenia) - w 
> języku włoskim słowo "figa" to wulgarne określenie damskich genitaliów. Lepiej 
> poprosić o fichi (czytaj fiki)- owoce, lub tanga - majtki. Ach, ponadto lepiej 
> poprosić nie o stringi lecz o perizoma (czyt. peridzoma), bo "stringhe" (czyt. 
> stringe) to już inna branża, czyli sznurowadła.
> b) stwierdzić publicznie że się "ma kaca" - po włosku "cazzo" (czyt. kacco) to 
> z kolei wulgaryzm dotyczący męskiego przyrodzenia.
> c) przychodzić do lekarza z cieknącym nosem i mówić że się ma katar - catarro 
> to po włosku flegma.
> Ponadto oto kilka polako-włoskich ciekawostek:
> divano to nie dywan a kanapa, tappeto to nie tapeta a właśnie dywan:-)))

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się