• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: vratislavius  napisał(a): 

> Gość portalu: Brutus napisał(a): 
> 
> > Kolejny wałek z sprowadzeniem zawodników do wroclawia. Pamietacie jeszcze 
> > takiego zawodnika jak Łabędzki?Wielka kariera stala przed nim i co? Rok 
> > zawieszenia w startach i po zawodniku. 
> Przejście Łabędzkiego do Sparty było zbawieniem dla zawodnika, nie dla klubu. 
> Po prostu nie mieścił się w składzie Unii Leszno, która wówczas dydsponowała 
> niezłym składem. Jak zapewne pamięta większość kibiców "Łabędź" trafił do 
> Sparty w 1998 r., gdy ta spadła do II ligi, i wtedy brylował! Po roku Sparta 
> ponownie awansowała, a Łabędź prezentował się na tle innych zawodników I ligi 
> wręcz żałośnie! W wywiadach telewizyjnych narzekał, że klub nie ofeuje mu 
> porządnego sprzętu, dlateg ma tak wiele defektów. Tymczasem pieniądze zarobione
>  
> na torze inwestował... w konie na Partynicach (tor wyścigowy). O ile wiem, do 
> tej pory trzyma tam parę "kucyków".
> > A taki Baron? W Toruniu w wieku 16 lat 
> > gwiazda, w Grudziądzu lider, a co dalej po przejściudo Sparty?  
> Po przejściu do Sparty Baron był jednym z czołowych zawodników w kraju. W 1995 
> r., w czasie pamiętnych MPPK w Bydgoszczy tylko wrocławska para Baron - Śledź 
> jako jedyna pokonała będących na topie braci Gollobów. Karierę Barona 
> przekreślił fatalny w skutkach wypadek w Kryterium Asów w Bydgoszczy bodaj w 
> 1998. Najpierw kosztowne leczenie w Anglii, a potem rekonwalescencja - wszystko
>  
> w barwach Sparty. Nietety popularny Pierre Baron (czyt. Barą) do dziś nie może 
> odnaleźć dawnej formy...
> > Kolejni to - Cierniak, 
> Zawodnik Unii Tarnów został zakontraktowany do Sparty jako rekonwalescent po 
> ciężkim wypadku i leczeniu w Anglii. Prawie cały sezon po podpisaniu kontraktu 
> nie jeździł, tylko leczył się , będąc formalnie zawodnikiem WTS. Do formy 
> sprzed wypadku jak dotychczas nie powrócił... 
> > Protasiewicz, 
>  WTS tak go skrzywdziło, że został IMŚJ;
> > Drabik, 
> Pocztajcie gazety, to będziecie wiedzieli, gdzie Drabol chce jeździć, co mówi o
>  
> dawnych i obenym pracodawcy, ile punktów zdobywał na mecz w Pile, a ile zdobywa
>  
> we Wrocławiu;
> > Dados, 
> Podobnie jak w perzypadku Cierniaka, Atlas wyciągnął dłoń do zawodnika. 
> Zainteresowani tematem pamiętają radość w mediach, wynikającą z faktu, że 
> tydzień po wypadku Dadi rozpoznawał własną żonę!. Okazało się że Atlas kupił 
> nie tylko wrak zawodnika, ale i człowieka. Obdarzony olbrzymim kredytem 
> zaufania i życzliwośćią kibiców, odpłacił się tym,  co przysporzyło mu więcej 
> sławy niż sportowe osiągnięcia. Zainteresowanych odsyłam do prasy sprzed pół 
> roku;
> > Hampel 
> No comments;
> > i kilku innych. 
> Kto?
>  > Ciekawi mnie tylko jedna żecz, dlaczego mimo takiej kasy w tym klubie nie
>     
> > przeszli tam bracia Gollob? To jest dla mnie tylko zagadką.
> Spieszę Ci ją rozwikłać. Zarząd WTS był zainteresowany tylko jednym z Gollobów 
> -
>  Tomaszem. Niestety "klan" w osobie seniora rodu postawił warunek: trzech albo 
> żaden. Zarząd klubu (moim zdaniem słusznie) wybrał wariant drugi. Ot i cała 
> tajemnica, októrej wie każdy wrocławski wróbel.
> Dziękuję za troskę, jaką otaczasz klub z nieswojego przecierz miasta (a propos 
> -
>  nazwy miast w języku polskim piszemy dużą literą, a więc "Wrocław" też). 
> Również pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się