• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

caerme  napisał: 

> witaj,
> jak dla mnie twoje analogiczne zarzuty co do kompetencji [?] urzednikow sa 
> analogiczne jak zarzuty rodzicow co do nauczycieli. 
> przeciez aktualnie to ten sam typ dzialania: my oddajemy [jako obecni rodzice 
> lub przyszli - bedziemy oddawac] dzieci do najblizszej szkoly z mocno srednim 
> wyborem co do samej jakosci wyboru placowki.
> 
> darth: 
> szkola teraz to taka sama to tak samo jak w urzedzie: jak urzednik ma wladze 
> wynikajaca z moze ale nie musi to on nam zawsze da odczuc ze ja ma: przywileje 
> bedzie dawal po uwazaniu. nauczyciel za te same wyniki w nauce moze ale nie 
> musi dac tej samej oceny, jak zechce wezwie rodzicow i pogada o uczniu jak 
> zechce to przedstawi jego sytuacje. itd. czyli to samo co z urzednikiem jak 
> zechce.
> 2. mam znajoma nauczycielke - mloda i na najnizszym stopniu - i taka gore 
> idiotyzmow jaka musi robic z zasady a obecnie z akcji to ludzkie pojecie 
> przechodzi. klas ma chyba 8 i potrafi cos o uczniach powiedziec pod warunkiem 
> ze sie wyrozniaja. a gadanie z rodzicami czasem rzucanie grochem o sciane 
> przypomina. po prostu system jest chory.
> 3. a teraz dodajemy opkt 1 i pkt 2. czyli jesli zechce to powie, a cos wie pod 
> warunkiem ze rozrabia... a obecnie sily na ukrocenie tej bandy nie ma. 
> przyklad: by wystawic pale na semestr musi miesiac wczesniej poleconym rodzicow
>  
> zawiadomic a w szkole spowiadac z tego. to po co sie uzerac z papierzyskami - 
> dac dopa i czesc. to system jest chory, to jego uczestnicy chodza ja transie i 
> gfotowi sa siebie pozabijac niejednokrotnie
> pozdr
> piotrek

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się