• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: annara  napisał: 

> darth4  napisał: 
> 
> > edujr  napisał: 
> > > - a swoją drogą jak ma mieć nauczyciel dobry kontakt z rodzicem, jeże
> li 
> > > dokładnie wczoraj na wywiadówkę stawiło mi się 45% rodziców!?
> > 
> > Witam po feriach. Od 1 klasy ( niektórzy nawet od 0 ) rodzice na wywiadówk
> i 
> > przychodzą. Jednak w miarę czasu kontaktu ze szkołą powoli sie wykruszają.
> > I tak najczęściej na wywiadówce prowadzi się rozmowy na temat " na co musi
> my 
> > zbierać ", albo " gdzie i za ile pojedziemy na zieloną szkołę ". O 
> prawdziwych 
> > problemach się rozmawia niechętnie a nawet wcale.
> To zaskakujace podejscie do sprawy, widocznie jestem nietypowa, ale wrecz 
> przeciwnie. Chorobliwie nienawidze mowic o pieniadzach, a tym bardziej ich 
> wyciagac od rodzicow.
>  Gdy nauczyciel usłyszy 
> > niepochlebne opinie , pierwszą reakcja jest ... obrazić się. Nie spróbować
>  
> > wyjaśnić czy zrozumieć. 
> Czy może dziwić że rodzice nie widzą sensu 
> > przychodzenia na spotkania o "kasie" ? Celowo nie poruszam tematu jakie to
>  
> > ważne sprawy nie są poruszane bo ... jaki jest koń każdy widzi. Ale 
> oczywiście 
> > możemy o tym porozmawiać. 
> > 
> To nie jest kwestia porozmawiania.U mnie rodzice boja sie problemow, na moje 
> pytania, argument, slysze...glucha cisze, to oni unikaja rozmow, czy to 
> wspolnych, bo czasem latwiej rozwiazac problem grupowo, czy tez indywidualnie. 
> A jedyna rzecz jaka uslyszalam, gdy z calej mocy walczylam o klase, aby zmienil
>  
> sie stosunek uczniow do siebie nawzajem, do traktowania siebie po ludzku, 
> uslyszalm, ze to moja wina... Owszem rodzice atakuja zwalajac cala wine na 
> nauczyciela. Problem to popularna tzw. pedagogizacja rodzicow. Rodzice pytani 
> na poczatku roku, co ich interesuje, wczym potrzebuja pomocy, raczej nie 
> potrafia nic powiedziec. Gdy w szkole sa organizowane zajecia z psychologiem w 
> formie warsztatow, gdzie mozna dzielic sie doswaidczeniami, czegos nowego sie 
> dowiedziec od fachowcow albo innych rodzicow, to na spotkaniu nie pojawia sie 
> zaden rodzic. Wiec, co ja jako nauczyciel moge wiecej zrobic?? Siasc i plakac??
>  
> Mimo wszystko walcze z patologiami...

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się