• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

caerme  napisał: 

> witaj,
> 
> > Czytam to wszystko i włosy mi się jeżą na głowie!Wychodzi na to ,że polska
>  
> > szkoła to sama patologia! Ludzie ja nie wiem do jakich szkół uczęszczają 
> wasze 
> > dzieci!Ale wychodzi na to,że do specjalnych.
> 
> jakich specjalnych spora czesc to normalne polskie licea/gimnazja/podstawowki o
>  
> numerach losow wybranych, inni pamietaja co bylo niedawno jak bawili sie z nimi
>  
> w myszki biale, czesc poszla na nauczycielstwo i porownuje co byl i co jest i 
> wychodzi na to ze jest coraz gorzej...
> 
> Proponuję, aby każdy rodzic zaczął 
> > najpierw od własnego podwórka.
> 
> a ty tez tak patrzysz? a ile razy dzieci spotykaly sie z tym ze jedno u 
> rodzicow slyszeli inne widzieli, ile razy ty jako matka robilas wymowki 
> dzieciakowi wierzac na slowo w to co w szkole mowili? ile razy wierzylas 
> dzieciakowi? bo ja dosc czesto spotykalem sie z tym ze patrzyli przez pryzmat 
> tego jak sie sami uczyli i swoje ambicje na dzieci przelewali, oni wiedzieli 
> lepiej co trzeba i negowanie bylo zlem, argumentacja za swoim pyskowaniem...
> 
> > Na szkołę zwala się wszysko. 
> 
> a teraz przenies to co powyzsze na szkole, z jednej strony piszesz ponizej ze 
> nauczyciel to tez czlowiek, fakt, ale bol glowy nie powinien miec wplywu na to 
> ze ktos dostal pale i ktos byl zjechany za zywota, czyli za to ze nauczyciela 
> bolala glowa czy wstal lewa noga?
> 
> > A prawda jest 
> > taka,że to WY RODZICE zbyt mało czasu poświęcacie swoim dzieciom.Wciąż sam
> e 
> > pretensje do nauczycieli - o wszystko.Nauczyciel to też człowiek, który ma
>  
> > prawo być zdenerwowanym, ma prawo boleć go głowa i ma prawo zwrócić uwagę 
> > waszym dzieciom, często podniesionym głosem ( bo to prawdopodobnie nie 
> pierwsza  uwaga).
> 
> ile razy tak po prawdzie wsciekalas sie na ucznia ktory "wiedzial za wiele" 
> albo uwielbial cos i mial wiedze wieksza jak twoja? ile razy dla swietego 
> spokoju albo czystego sprawdzenia byla sytuacja w stylu "to tomus powinien 
> wiedziec?" bycie nauczycielem to tak jak np bycie kierowca - bol glowy nie 
> oznacza ze moge zajezdzac kazdemu droge b z tylu mam nalepke: glowa mnie boli i
>  
> szef mnie opieprzyl...
> 
> SZkoła ma pomagać rodzicom w wychowaniu, a nie za was wychowywać wasze 
> > dzieci.  Nauczyciele obok lekarzy to ta grupa zawodowa, która stale doskon
> ali 
> > się zawodowo.Masę czasu i pieniędzy poświęca na dokształcanie, a wszystko 
> po 
> > to, aby korzystały z tego przede wszystkim wasze dzieci.Bardzo często kosz
> tem 
> > własnej rodziny i własnych dzieci.
> 
> tu sie zgadzam z tym ze nauczyciel nie wychowa ucznia jesli rodzice tego nie 
> zrobia. a masa czasu posiwecona na doksztalt i inne kosztem wlasnej rodziny i 
> zdrowia - cos nie tak. przeciez rozumna szkola powinna pomagac w tym 
> nauczycielom w zamian za przyrzeczenie ze np przez kolejne 5 /4 czy iles lat 
> bedzie tam pracowal - w ten sposob zyskuje swietnego pedagoda i ma pewnosc ze 
> inwestycja sie zwroci.
> 
> > To my rodzice(bo ja też jestem matką) 
> > najmniej znamy swoje dzieci. I to,że w domu są grzeczni, to wcale nie 
> > oznacza,że tacy sami są np. w szkole. Wielu rodziców nie może doczekać się
> , 
> > kiedy skończy się wekeend, bo nie mogą wytrzymać z własnymi dziećmi całe 3
>  
> > dni.
> 
> sa grzeczni? ciekawe od kiedy - bo z tego co wiem zwykle to wyglada tak ze 
> cieszymy sie jak nie krzycza nie awanturuja sie co obecnie oznacza idz do 
> pokoju i czytaj cos wlacz komputer czy wlacz videlo. btw jak mozemy sie dogadac
>  
> jesli zgodnie ze "starymi polskimi normami" uznajemy ze dzieci i ryby glosu nie
>  
> maja, a jak zaczynaja miec racje to kazemy im sie zamknac i mowimy ze pyskuja? 
> jesli nijak nie chcemy ich poznac i wysluchac ile razy pani ja czy ktokolwiek 
> inny bedac dzieciakiem slyszal: nie mam czasu, mnie to nie interesuje? albo sam
>  
> tak mowil? zamiast powiedziec: tomus jesli to jest cos waznego wyslucham - ale 
> jesli chcesz ze mna podyskutowac na powaznie i porzadnie to daj tatusiowi 30 
> min - dojdzie do siebie to pogadamy?
> 
> > A niestety my nauczyciele musimy! W huku, gwarze, wśród rozwrzeszczanych 
> > dzieciaków kilka godzin dziennie, gdzie trzeba uczyć, wychowywać,być zawsz
> e 
> > miłym, 70 razy dziennie zwracać uwagę typu (" nie kręć się, słuchaj, 
> uważaj,bo 
> > nie będziesz wiedział,co jest zadane itp.)I jeszcze patrzeć na 
> wciąż           
> > nizadowolone miny rodziców, którzy już sami nie wiedzą, co by tu jeszcze 
> > wymyśleć, aby pokazać tej niedobrej pani , która wciąż karci jej synka, 
> czepia 
> > się, a wogóle to się uwzięła. 
> 
> taki zawod - ja np musze byc mily dla "pandzi" z miasta ktorej sie wydaje ze 
> zjadla wsyztskie rozumy i kazdy jest na jej rozkazy, z tym musisz sie pogodzic
> 
> > LUDZIE! trochę pokory do życia. Jest ono takie 
> > piękne, ale i takie krótkie. 
> 
> 
> pewnie:)
> 
> pozdr
> piotrek

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się