• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

Gość portalu: stolicznyj  napisał(a): 

> Oto trzy fragmenty dzisiejszego artykułu "Życia Warszawy" na temat "afery" 
> Złotych Tarasów, dodatkowo z jednoczesnymi pytaniami do każdego z tychże 
> fragmentów:
> 
> ŻW: 
> Na ich polityce miasto straciło ponad 100 mln zł. Tak przynajmniej twierdzi 
> prokuratura, która właśnie wysłała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Proces
>  
> ma szansę ruszyć w nowym roku. Niegospodarność, przekroczenie uprawnień i 
> niedopełnienie obowiązków - to główne zarzuty, jakie ciążą na samorządowcach. W
>  
> 2001 r. włodarze z gminy Centrum sprzedali prawa do gruntu przy Dworcu 
> Centralnym pod budowę Złotych Tarasów. Ponad czterohektarową działkę wyceniono 
> na 114 mln zł. Czyli o ponad 100 mln zł za mało, jak obliczyli w trakcie 
> śledztwa biegli. 
> 
> PYTANIE: 
> Jacy to konkretnie "biegli" wycenili działkę pod ZT na ponad 200 mln zł? Czyżby
>  
> ci sami "znawcy", co wycenili działkę na Inflanckiej na 248 mln ???
> 
> ŻW: 
> Do tego grunt został wniesiony do spółki Złote Tarasy bezprawnie. Od lat o jego
>  
> zwrot starali się spadkobiercy byłych właścicieli nieruchomości. Sprawa czekała
>  
> na rozstrzygnięcie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Jan Wieteska i jego 
> koledzy z zarządu gminy Centrum doskonale o tym wiedzieli. Działkę sprzedano, 
> mimo że decyzję w tej sprawie trzeba było odłożyć do momentu rozstrzygnięcia 
> sprawy przez sąd.
> 
> PYTANIE:
> Ten zarzut jest nader wątpliwy. Przecież Gmina Centrum przy wnoszeniu gruntu 
> aportem do spółki, przejęła na siebie ewentualne przyszłe zobowiązania wobec 
> byłych właścicieli? Nie zostali więc pozbawieni własności na mocy tej decyzji, 
> a to oznacza, że nie powstał żaden stan prawny, uniemożliwiający materialną 
> realizację roszczeń. Zgadza się? A ustawy o reprywatyzacji do tej pory - nie 
> ma. Więc o co cały krzyk?
> 
> ŻW:
> Dodatkowo Wojciech Szymborski odpowie też za to, że w październiku 2002 roku 
> zgodził się na sprzedaż części działek w okolicach Dworca Centralnego za 639 
> tys. zł, choć były warte aż 3,8 mln zł więcej. Wszystkim oskarżonym grozi nawet
>  
> 10 lat więzienia.
> 
> PYTANIE:
> I coz tego, że się zgodził? Przecież ta transakcja nie doszła do skutku. 
> Pytanie drugie: znowu wypada zapytać - KTO i na JAKIEJ PODSTAWIE wycenił ową 
> działkę na 3,8 mln więcej? 
> 
> 
> Jak na razie, wszystko wskazuje, że "afera" Złotych Tarasów jest bardzo 
> grubymi, Kaczymi nićmi szyta.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się