• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: SPRAWIEDLIWOŚĆ  napisał(a): 

> Znam tę sprawę. Bardzo przykra. I wyglądała trochę inaczej niż ja przedstawiają
>  
> media. Po prostu przyjmują wersję tej strony, która chętniej z nimi rozmawia 
> (podejrzewam, że w obliczu niewątpliwej tragedii druga strona nie ma na to 
> ochoty). Pan Chojna dręczył te rodzinę. Widziałam SMS-y którymi zasypywał matkę
>  
> swojego dziecka i jej obecnego męża. Nachodził ich w domu, starał się 
> uprowadzić dziecko. Raz mu się udało. Podczas wakacji przez dwa miesiące 
> ukrywał się z dzieckiem. Cała rodzina odchodziła od zmysłów. Mama chłopca 
> musiała na sprawy sądowe przychodzić z ochroniarzem, bo był agresywny. 
> Bezustannie sączył jad, który drążył całą rodzinę. Mąż matki był dla niej 
> ogromnym wsparciem, a pan Ch nie mógł się pogodzić z faktem, że kobiecie udało 
> się uwolnić spod jego wpływu. Niestety mąż nie zniósł tego ciśnienia, jakie na 
> co dzień fundował im pan Ch. To ogromna tragedia...
> 
> PS. Pan Bogdan Chojna miał kilka wyroków za malwersacje i oszustwa. Jeden za 
> pobicie (kobiety). Zostało potwierdzone przez biegłych sądowych, że miał 
> zaburzenia psychiczne.
> 
> Był ojcem czworga dzieci (z czterema różnymi kobietami). Wszystkie jego byłe - 
> matki jego dzieci - miały z nim ogromne kłopoty.
> 
> Nie powinien był zginąć, ale czyż sprawa nie wygląda teraz troszkę inaczej...?

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się