• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

zerocin  napisał: 

> adibar1  napisał: 
> 
> > Ujawnij dokumenty do których masz rzekomo dostęp (np. w sprawie tunelu), 
> a 
> > gwarantuję Ci, że zamkniesz na długo buzie wielu z nas. Stworzysz jednocz
> eśnie 
> > podwaliny do rozwoju rozmów w nowym kierunku, a tymczasem lej wodę dalej.
> 
> Chwila... Moment... Dialog wyglądał tak:
> 
> - Dlaczego wszędzie pełno jest rozważań na temat czegoś o czym do dziś wiadomo
> jest (mniej więcej) tyle ile zdrowo rozumujący i kombinujący ludzie napiszą na
> forach?
> - Ja nie jestem amatorem. Drogownictwo to mój zawód. Dzięki temu, że to moja
> profesja, mam dostęp do różnych dodatkowych źródeł informacji.
> 
> Być może Cię opacznie zrozumiałem, ale Twoje słowa odczytałem jako dotyczące
> for, a nie trasy. Natomiast twierdzenie, że jakoby "leję wodę" jest całkowicie
> nieuzasadnione. Nigdzie nie napisałem, że tunel na planowanych S7 czy S8 jest
> przesądzony. Proszę uważniej czytać, napisałem wyraźnie: "Jakiej decyzji? W
> sprawie S7? W tym przypadku jak dotąd nie ma żadnych decyzji. Jest tylko tzw.
> "trasówka", czyli plan przebiegu trasy". Nie słyszałem też, by zatwierdzono już
> projekt S8.
> 
> > Wybacz, ale jeżeli ktoś powie Ci np. że burzy twój dom, który z mozołem
> > budowałeś i urządzałeś lub też zechce puścić przez środek Twojego ogródka
> > tysięce samochodów na dobę, bez Twojej zgody to o czyjej kulturze mówimy?
> 
> Wierzę, że z pozycji człowieka, który ma być wywłaszczony, temat może wyglądać
> na straszne draństwo, ale znam sam jeden przypadek, że człowiek, którego
> wywłaszczono pod budowę drogi był bardzo zadowolony. Przeniósł się gdzie
> indziej. W gorszej sytuacji znaleźli się ci, którzy nie zostali objęci
> wywłaszczeniem i mieszkają dzisiaj w pobliżu trasy szybkiego ruchu.
> 
> Nie chcę się wciąż powtarzać; ponad prawem własności stoi dobro wspólne,
> napisałem o tym tutaj:
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25836&w=21123146&a=21168294
> Nie pogniewam się, jeśli nie przeczytasz.
> 
> > Spotkania mają formę przekazywania informacji tylko w jedną stronę bez 
> > możliwości wpływania na decyzję.
> 
> Na żadnym ze spotkań na Bemowie nie byłem, miałem natomiast wątpliwą przyjemnoś
> ć
> uczestniczyć na pewnym spotkaniu w Centrum Onkologii. To było żałosne. Grupa
> osób - przeciwników autostrady - w ogóle nie była zainteresowana tematem. cały
> czas robiła - łagodnie mówiąc - zamieszanie i nie dopuszczała nikogo do głosu.
> 
> > Świat zmienia się w strasznym tempie. Za Gomułki po scisłym centrum miast
> a, w
> > godzinach szczytu, jeździły trzy Warszawki i dwie Syrenki na krzyż.
> 
> Całkowita zgoda. Dzisiaj w stolicy i sąsiadujących z nią gminach mamy ponad
> milion zarejestrowanych aut, ich liczba wciąż rośnie, a jak zmienił się od tego
> czasu układ komunikacyjny w mieście?
> 
> > Ja też nie wybaczyłbym rodzicom, gdyby wyrazili zgodę na budowę drogi 
> > ekspresowej 3*3 (bez możliwości skorzystania z niej "ze szczebla
> > lokalnego") przy moim domu rodzinnym, obok okien mojej szkoły i nad boisk
> iem,
> > na którym codziennie się bawię.
> 
> Masz pełne prawo do własnego zdania, ale Twoja wypowiedź nie wnosi nic
> konstruktywnego do tematu. Nie wiem, jak wyobrażasz sobie życie w mieście, w
> którym - jeśli nic nie zrobimy - za kilka lat najprawdopodobniej nie da się
> poruszać i dalej nie wiem, co mam rozumieć pod określeniem "zrobić coś
> normalnie, po ludzku".
> 
> > KIERUJE SIĘ NIMI GŁÓWNY RUCH CIĘŻAROWY!!!
> 
> Pomijając fakt ewidentnej pomyłki polegającej na określeniu trasy S7 obwodnicą,
> to jest tylko odpowiedź, dlaczego niektórzy mieszkańcy Bemowa nie życzą sobie
> S7. Ja tam się nie boję tego ruchu ciężarowego, zresztą moje auto służbowe to
> też samochód ciężarowy: Fiat Panda Van. 
> 
> freebemowo  napisał:
> 
> > Bemowo nie jest "obrzezem miasta", zeby puszczac przez nie obwodnice... T
> o 
> > taka moja opinia, wysnuta na podstawie definicji podanej na poczatku...
> 
> A jednak jest. Warszawa właściwa to Śródmieście wraz z wianuszkiem "starych"
> dzielnic. Taki podział ma swoje uzasadnienie historyczne i nie odkrywam tu
> żadnej Ameryki. To dlatego mamy taki a nie inny podział administracyjny miasta.
> Po wojnie sztucznie i bez sensownego powodu Warszawę powiększono, toteż ci,
> którzy mieszkają gdzieś na peryferiach, formalnie mieszkają w Warszawie, ale w
> praktyce są to przedmieścia.
> 
> > Uklad miejskich drog jest potrzebny, lecz trzeba w pierwszej kolejnosci 
> > zapewnic drogi dla ruchu, ktory _nie_powinien_ przez Warszawe isc (oraz t
> ego 
> > ruchu, ktory _moglby_ przez Warszawe nie isc).
> 
> Ja rozumiem Twój tok myślenia, ale z danych dotyczących pomiarów natężenia
> ruchu, o których co jakiś czas przypominam, wynika akurat coś odwrotnego - w
> pierwszej kolejności musimy zająć się Warszawą.
> 
> > A co z dostawami do np. hipermarketow?
> 
> Tę sprawę też można rozwiązać, nie przypadkiem na paryskich ulicach nie
> widziałem ani jednego TIR-a, a tam też są hipermarkety.
> 
> W tym przypadku najwięcej zależy od władz miasta. Potrzebne są specjalne
> terminale na obrzeżach miasta, w których towary z TIR-ów przeładowywane będą na
> mniejsze pojazdy i kilkuletni okres dla sieci handlowych, czas na przystosowani
> e
> się do nowych warunków. 
> 
> Przy czym należy liczyć się i z tym, że taki transport będzie droższy, co może
> odbić się na cenach w sklepach.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się