• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

minerwamcg  napisała: 

> Jestem z Krakowa. U nas zawsze o Powstaniu były dwa głosy: jeden oficjalnej 
> propagandy, piętnujący głupich warszawiaków, że sami zniszczyli swoje miasto i 
> dobrze im tak, drugi mieszkańców Krakowa - że Warszawa zdobyła się na 
> bohaterstwo, na jakie nas nie byłoby stać. O Powstaniu w Krakowie mówiło się 
> przyciszonym głosem - jak o czymś nie do końca wyobrażalnym. 
> 
> Teraz mieszkam w Warszawie. Chodzę po tym mieście i czytam - tu zginęło 38, tam
>  
> 19, tu walczył ten oddział, gdzie indziej tamten. I wiecie, co mnie najbardziej
>  
> powala? Że pod tymi tablicami ciągle są kwiaty. Ciągle ktoś pali lampki. Że o 
> tym się w tej zabieganej, mugolskiej, japiszońskiej, biznesmeńskiej Warszawie 
> pamięta. To budzi mój cholerny szacunek. 
> I też to robię. 
> W tym roku pójdę na Powązki po raz trzeci. 

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się