• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

ormond  napisał: 

> inks  napisał: 
> 
> > Cześć! Dawno mnie tu nie było. Ani słowa o polityce, gospodarce i braku
> > deptaka (a Nowy Świat w Warszawie- tak w ogóle to jest zamknięty w kazdy
> > weekend). Ciągle mieszkam w Białymstoku. Lubię.  SAMOTNOŚĆ. Czy zauważyli
> ście,
> > że SAMOTNOŚĆ bywa cholernie atrakcyjna? Bo jest pełna WOLNOŚCI-jest jak d
> zika
> > plaża: nigdy nie wiadomo kogo spotkamy za koleją wydmą. I jak to na plaży
> :
> > zawsze można zawrócić. Pozdrawiam wszystkich!!!
> 
> Samotnosc jako wolnosc?! I w obrazach wodno-slonecznych. Zaraz mi sie 
> przypomnial mistrz Adam i jego obrazowanie wlasnie tez: wodno / powietrzne. I 
> to ze somotnosc to tak jak byc ani tu ani tam. Przyjemnie, ale nie na dlugo...
> 
> Smotności! do ciebie biegnę jak do wody
> Z codziennych życia upałów;
> Z jakąż rozkoszą padam w jasne, czyste chłody
> Twych niezgłębionych kryształów.
> Nurzam się i wybijam w myślach nad myślami,
> Igram z nimi jak z falami;
> Aż ostygły, znużony, złożę moje zwłoki-
> Choć na chwilę-w sen głęboki.
> Tyś mój żywioł: ach, za cóż te jasnych wód szyby
> Studzą mi serce, zmysły zaciemniają mrokiem,
> I za cóz znowu muszę, na kształt ptaka-ryby,
> Wyrywać się w powietrze słońca szukać okiem?
> I bez oddechu w górze, bez ciepła na dole,
> Równie jestem wygnańcem w oboim żywiole.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się