• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: m.m.  napisał(a): 

> Bywa tak, że siedzisz w areszcie do sprawy 24 miesiące (tyle wolno trzymać w 
> areszcie nawet w błahej sprawie bez wydania wyroku), potem cię uniewinniają i 
> wychodzisz. Ale co odsiedziałeś i w jakich warunkach, tego ci nikt nie wróci. 
> Możesz się sądzić z państwem o odszkodowanie, ale dostaniesz śmieszne pieniądze
>  
> za te dwa lata poniżania, utratę pracy, czasem zdrowia, często rodziny. Bywa 
> tak, że zimą w celi musisz spać we wszystkich ubraniach jakie masz, bo piździ. 
> Kąpiel masz raz na tydzień. To takie luksusy? Spotkałam się z przypadkiem 
> gościa, który siedział za wybicie szyby sąsiadowi. A że nie miał meldunku tam 
> gdzie mieszkał, więc go zamknęli "dla zabezpieczenia prawidłowego toku 
> postępowania". Jasne, powinno się surowo karać gwałcicieli, morderców, sprawców
>  
> przestępstw z użyciem przemocy, ale prawda jest taka, że polskie sądy szafują 
> aresztem i pozbawieniem wolności nawet gdy mają do wyboru cały wachlarz 
> alternatywnych kar, które nie tylko lepiej spełniłyby funkcję resocjalizacyjną 
> (o resocjalizacji w pudle nawet mi nie mówcie!), ale i były mniej uciążliwe dla
>  
> społeczeństwa. Przykład? Proszę: gość po pijaku zdemolował przystanek 
> autobusowy. Zamiast orzec grzywnę i prace na rzecz mpk (naprawianie 
> zdemolowanych przez innych przystanków, mycie autobusów, sprzątanie zajezdni) 
> sąd orzekł 1,5 roku puchy. Jaki sens? Pozna tam różnych ludzi i jeśli nie ma 
> mocnego charaktery - po wyjściu może awansuje do grupy kieszonkowców. Druga 
> rzecz to opieszałość sądów. W Szwecji od aresztowania do wyroku może minąć 
> najwyżej miesiąc. U nas gówniane sprawy (jeden oskarżony, dwóch świadków) 
> ciągną się latami. Myślicie, że wyroki zapadają dzięki temu sprawiedliwsze niż 
> w Szwecji? A może to dlatego, że sedzia nie dostaje kasy za sprawę, tylko za 
> każdy termin rozprawy? jeśli skończy szybciej - mniej zarobi, proste. Tak samo 
> ławnicy - dostają po 40 zł na posiedzenie, nawet jeśli sie nie odbędzie. To nie
>  
> więźniowie nas najwięcej kosztują. I jeszcze jedno - kiedy aresztowano mojego 
> faceta, przeczytałam cały kk, kkw i kpk, żeby wiedzieć, na czym stoimy, co mi 
> wolno, czego nie, co wolno sądowi. I wiecie co? Teoria i praktyka nijak sie do 
> siebie mają. Niestety.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się