• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

mika8410  napisała: 

> Cześć dziewczyny. Dzięki wielkie za słowa otuchy, bardzo mi pomogły w tym 
> trudnym dla mnie czasie. Jeśli któraś z was jest ciekawa co stało się dalej to 
> już wyjaśniam: następnego dnia po całym zajściu On odwiedził mnie. Jak gdyby 
> nigdy nic dał mi buziaka na przywitanie i pytał o zdrówko. Ja ani słowem nie 
> pisnęłam że o czymś wiem. Przygotowałam mu wczesniej pyszną kolację, 
> posprzątałam super mieszkanie i zadbałam także o siebie: innaczej ułożyłam 
> włosy, założyłam sukienkę. Gdy to wszystko zobaczył pomyślał że zapomniał o 
> jakiejś rocznicy ale ja mu powiedziałam że poprostu postanowiłam że dziś będzie
>  
> wyjątkowo. Gdy już zjedliśmy, wipiliśmy po lampce wina powiedziałam mu że chyba
>  
> musimy porozmawać. opowiedziałam mu jak odwołali mi zajęcia, jak poszłam do 
> pubu i zapytałam go czy w związku z tym chce mi coś powiedzieć. Zauważyłam że 
> się trochę zdenerwował ale nie miał na ten temat nic do powiedzenia. Więc 
> powiedziałam mu że widziałam na jego kolanach kobiete całującą go w szyję i że 
> jeśli chce się wyłumaczyć to dajemu dwie minuty. On oczywiście zaklinał że źle 
> zrozumiałam sytuację, że to kloeżanka, że to tylko taka zabawa i że tylko mnie 
> kocha. Ja na to że od dziś może się bawic ze swoją koleżanką ile wlezie bo ja 
> go nie chcę widzieć, kazałam mu wyjść. Cały czas byłam spokojna, mówiłam 
> rzeczowo, to on był zdenerwowany, prawie krzyczał. Wyprosiłam go z domu a gdy 
> już wyszedł porządnie się rozpłakałam. Poryczałam sobie pół nocy ale to zrobiło
>  
> mi dobrze. On ciągle pisze, dzwoni, przeprasza ale ja go spławiam. Jest mi 
> ciężko ale myślę że dam sobie rade. Jest teraz taka nowa piosenka Kasi 
> Cerekwickiej " Na kolana" gdy ją słyszę myślę że to o mnie. Nie ja pierwsza 
> została zdradzona i nie ostatnia ale trzeba sobie radzić, nie załamywać się. 
> Tego życze wszystkim zdradzonym a wszystkim pięknych uczuć. Pozdrawiam i 
> jeszcze raz dziękuję za pocieszenie w tych trudnych dla mnie chwilach.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się