• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

Gość portalu: Noemi  napisał(a): 

> Jestem juz starsza kobieta, duzo doswiadczen wlasnych i doswiadczen 
> przyjaciolek- oj omawialo sie rozne problemy, swoje i nie swoje- przeciez 
> wiadomo ze "kobiety rozmawiaja ze soba o tych sprawach", szczaegolnie cudzych. 
> Ja mialam dwoch takich facetow, jeden z nich byl moim mezem. Jest to swojego 
> rodzaju meska ozieblosc, nie majaca nic wspolnego z impotencja. Po prostu trzeb
> a 
> stwierdzic ze "ten typ tak ma" i albo sie z tym pogodzic, albo znalezs sobie 
> innego. Wtedy jak ja "zaczynalam" nie bylo jeszcze komputerow, internetu, wiec 
> nie mozna zwalac na pornografie. Tez mialam na poczatku kompleksy, bedac przy 
> tym osoba baaardzo atrakcyjna i pozadana przez plec odmienna. Pewnie dlatego 
> mialam wiele zwiazkow. Az wpadlam z deszczu pod rynne, moj oststni maz ciagle 
> sie do mnie dobiera, chociaz jak pisalam jestem juz w wieku, o ktorym wolalabym
>  
> nie pisac.(Teraz ja mam tego dosc i ciagle sie od niego oganiam;)) Obaj moi 
> "oziebli" panowie w ten sposob zachowuja/zachowywali sie do wszystkich swoich 
> partnerek wczesniejszych i pozniejszych- zglebialam temat bardzo gruntownie;), 
> bo caly czas utrzymuje bardzo przyjacielskie kontakty z nimi i ich (biednymi 
> kolejnymi) partnerkami. Duzo rzeczy dowiaduje sie nie wprost, ale mimochodem, z
>  
> obserwacji itd. Jeden z tych moich bylych ozieblych partnerow, ma ciagle nowa 
> laske (jest wsciekle atrakcyjny), i ciagle bardzo niedzentelmensko skarzy sie n
> a 
> nie ze "chca sie tylko pieprzyc", i ciagle je zmienia, albo one jego, wykonczon
> e 
> abstynencja. Niestety kobiety nie moga go zostawic w spokoju, bo wciaz piekny. 
> Ale z paroma z tych "po przejsciach" z nim rozmawialam i zarysowuje sie ten sam
>  
> schemat, po paru tygodniach goracych, zupelna ozieblosc.
> Mam tez jedna przyjaciolke, ktora maz wrecz uwielbial- ciagle ja malowal, 
> rysowal, wiersze do niej pisal, tylko nie chcial z nia sypiac czesciej jak raz 
> na kwartal. Dziewczyna bardzo atrakcyjna. Kochal ja tak, ze zgadzal sie nawet n
> a 
> zdrady i nie chcial dac rozwodu. W koncu wywalczyla rozwod i musze przyznac z 
> perspektywy czasu ze to chyba byl blad.
> Nie bede opisywac wiecej znanych mi przypadkow zeby nie przynudzac, ale sadze z
> e 
> Twoj maz nalezy do tego samego typu i ewentualna sexy bielizna nie na wiele sie
>  
> zda. Masz do wyboru, zaakceptowac to i przyzwyczaic sie, albo sie zerwac.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się