• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

yafffa  napisała: 

> senseiek napisał: 
> > Moze to zabrzmiec dosc kontrowersyjnie, ale nie zmienisz tego, ze 
> pod wplywem sexu i orgazmow w organizmie kobiety produkuje sie 
> hormon oksytocyna, niezaleznie czy jest to sex z partnerem czy 
> gwalt. To tylko kwestia czasu kiedy kobieta gwalcona zakocha sie w 
> facecie. W dawnych czasach prehistorycznych wiekszosc kobiet byla 
> brana sila. W dzisiejszych czasach, na jednym wykorzystaniu sie 
> konczy(oprocz takich wypadkow jak np. Fritzl ale on to akurat robil 
> z wlasna corka, czyli podwojna patologia- bardzo grozna z powodu 
> spotegowania zlych genow i mozliwych mutacji u potomstwa)..
> >
> 
> Uwielbiam takie wypowiedzi. Oczywiście, jesteśmy zwierzętami, niech 
> żyje natura! Skoro autor tego postu uważa gwałt za naturalny, 
> rozumiem, że również sra na środku ulicy jak mu się akurat zachce? 
> Przecież jelito grube tez ma swoje prawa! I kto wie, czy jakiś homon 
> nim nie steruje! Zwierzęta też własnoręcznie zabijasz? Chodzisz boso 
> i śpisz w jakini?
> A jak Ci się jakaś mężatka spodoba, to rozumiem,że zanim zabierzesz 
> się do gwałtu, to roztrzaskujesz je mężowi głowę maczugą? No bo 
> przecież testosteron Ci się wydziela, tak samo jak oksytocyna 
> gwałconej kobiecie! 
> Naprawdę nie wiem dlaczego ale czytając taką wypowiedź mam niejsane 
> wrażenie, że autor postu ma jakiś problem z kobietami... Znaczy: 
> skoro żadna nie chce się zgodzić na seks dobrowolnie, poprawia sobie 
> humor takimi dywagacjami...
> Jeszcze informacyjnie o tej oksytocynie: nie wiem czy wiesz, ale u 
> kobiety NIE zawsze stosunek równa się orgazm, więc nie ma tu mowy o 
> żadnym hormonie. A na pewno nie u kobiety gwałconej.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się