• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

Odpowiadasz na:

szyszkownik-kilkujadek  napisał: 

> Tak sobie czytam wypociny autora wątku i zaczyna mnie szlag trafiać.
> Pieniactwo i kołtuństwo. Obiekt nawet nie nadaje się do "całorocznych imprez
> plenerowych" więc tytuł "ma się jak piernik do wiatraka". Jakoś nie mogę sobie
> wyobrazić imprez późną jesienią, zimą i wczesną wiosną. 
> Autorowi przeszkadzają imprezy ale nie przeszkadza szlak kolejowy E65? Od 2 lat
> z powodu remontu ruch towarowy zmalał prawie do zera ale po 2012 powrócą pociąg
> i
> towarowe które powodują kilkakrotnie większy hałas od osobowych. I co? Będzie
> kolejny protest? 
> Kolejny wątek - ekologia. Dziś przypadkiem odwiedziłem ten obiekt i zapewniam,
> że ptaszki czują się świetnie. Co więcej można tam spotkać wiele gatunków
> których nie widać w innych częściach miasta.
> Może autor zapoda wygląd tego miejsca z przed kilku lat, bo widzę jedynie
> tendencyjną wersję.
> Może nieco przypomnę - park był zarośnięty chaszczami, na jego końcu znajdowała
> się wylęgarnia komarów. Drzewa były  chore i co jakiś czas któreś z nich zwalał
> podmuch wiatru. Na terenie obiektu można było znaleźć torebki z butaprenem,
> prezerwatywy, puszki, butelki, makulaturę, w części znajdowało się nielegalne
> wysypisko śmieci. Jakiś "dobry sąsiad" podrzucał skoszoną trawę, pieluchy... 
> Takie sąsiedztwo nie przeszkadzało?
> Czy nie przeszkadzał dawniej fetor z osadników gdy funkcjonowała cukrownia? Nie
> przeszkadza autorowi firma z sąsiedztwa zajmująca się utylizacją opakowań
> sztucznych?
> Nie widzę problemu z dogadaniem się z właścicielem o ograniczeniu czasowym
> imprez plenerowych. Godzina 24 jest moim zdaniem zupełnie rozsądna. Pod zamkiem
> lub w jego wnętrzu imprezy niejednokrotnie przeciągały się do godziny 3 nad
> ranem co w połączeniu z ogromną mocą nagłośnienia (z reguły około 10kW) jest
> uciążliwe. 
> Utrzymanie czystości i remont ruiny w jakim znajduje się nadal część dworku
> kosztuje i ja się nie dziwię, że właściciel obiektu chce mieć jakiś zwrot
> kosztów. Zamiast się pieklić, proponuję rozmowę ale nie przez adwokata, bo jak
> widać dotychczasowej (jedynie słusznej) linii autora nie kupił nawet Sąd.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się