• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

kaktuskowo  napisał: 

> Rozterki mną targają i emocje. Z jednej strony doświadczenia jako dziecko, a z 
> drugiej jako obecny ojciec. Mam pecha. Byłem narzędziem manipulacji kobiety-mat
> ki mojej, a obecnie z trudnością obroniłem dziecko przed manipulacją kobiety-żo
> ny. To doświadczenie życiowe i wiedza behawioralna pozwala mi domniemywać, że u
> czynek Pana miał znamiona działania w stanie wyzszej konieczności. Dzikie zwycz
> aje żon, matek, kobiet bardzo często praźródła mają w schozofrenii, pazerności 
> na władzę nad dzieckiem (i rodziną w ogóle), a wobec nadmiernej obecności w życ
> iu dziecka od kołyski po grób, ze szkodą szczególnie dla chłopców, wszelkie pró
> by doprowadzenia do uzdrowienia sytuacji : tata, mama, dziecko, kończy się mani
> pulacją tych w spódnicy. A te ideologie feministek, dziuń sfrustrowanych, co to
>  niby walczą o równe prawa dla płci. Jakoś nie widzę nadmiaru chętnych kobiet d
> o kopania rowów melioracyjnych, czyszczenia szamb, czy łupania kamieni w kamien
> iołomach. Za to sędzie-kobiety, nauczycielki-kobiety. Podpadniesz to dziecko zm
> anipulowane, a sędzia wyda wyrok. Oczywiście prawomyślny jednostronnie. 
> Zatem, niech opadną emocje, niech prawo zwycięży. A skoro sąd wydał wyrok czy p
> ostanowienie o zatrzymaniu i wychowaniu dziecka przez ojca, to prawo należy sza
> nować. Amen, dooopy jedne. 

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się