• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

cibora  napisała: 

> kaeira  napisała: 
> > Widocznie jednak nie stwarzała [u]aż takiego[/u] zagrożenia- skoro zezwol
> ono jej przebywać na oddziale. 
> > Jak dobrze wiadomo, w polskich szpitalach nikt się z rodzicami, karmiącym
> i czy
> > nie, specjalnie nie patyczkuje, i gdyby uważali to za zbyt duże zagrożeni
> e, nie
> > zezwoliliby tej matce na pobyt. 
> > 
> 
> Podpisuję się obiema rękami. Lekarze/pielęgniarki się nie patyczkują.
> A jeśli chodzi o fakt, że "dziecku by się nic nie stało". Mój synek, mając 20 m
> iesięcy został na jedną noc z mężem, we własnym domu. I budził się cztery razy 
> z płaczem, którego mąż nie mógł uspokoić. A co mówić jakby się obudził sam w ob
> cym miejscu, chory.
> Agnieszka
> 
> --
> Staś (03.05.2008)

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się