• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

kalina_md  napisała: 

> Moje dziecko ma sześć tygodni. Od samego początku mam problemy z sutkami, były 
> poranione, karmienie to był ból, ale rany te się w miarę wygoiły. Ale na lewym 
> sutku teraz zrobiła mi się taka rana ok. 2 cm w półkolu. Karmienie z tej piersi
>  to masakryczny ból, a podczas  przystawienia dziecka dosłownie wyję z bólu, na
>  samą myśl robi mi się słabo. Dodatkowo podczas ssania na połowie tworzą się ta
> kie jakby białe pęcherzyki, po czym z tego potem schodzą płatki skóry.
> Żadne kapturki nie wchodzą w grę, próbowałam różne rozmiary, nadenerwowałam się
>  ja i dziecko. Niestety syn nie toleruje żadnej gumy w buzi; ani kapturek, ani 
> smok, ani butelka. W nocy nie potrafi zasnąć bez ssania, próbowałam już i na rę
> kach i w wózku, ale kończyło się moją kapitulacją. W ogóle jest tak piersiowy, 
> że jak nie śpi, to domaga się tylko ssania, po prostu ciągle wrzeszczy do piers
> i, w nocy czasem to i 3h cycka.
> 
> Pomyślałam, że do tej piersi będę przystawiać rano i wieczorem, aby tylko utrzy
> mać laktację, a więcej karmić z drugiej. Aby tylko się goiło. Ale rana jest nap
> rawdę okropna. Po dzisiejszym karmieniu synek ulał ze strzępkami krwi, taką kle
> istą maź.
> 
> Bardzo chcę karmić, sama już nie wiem, co mam robić. Pierwsze dziecko karmiłam 
> rok i nie miałam żadnych problemów.
> 
> Dodam tylko, że sutek psikam octeniseptem i smaruję bephantenem.
> Bardzo proszę o pomoc, bo mieszkam na prowincji i za bardzo nie mam możliwości 
> skorzystania z pomocy doradcy laktacyjnego.

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się