• (gość portalu) Zaloguj się
  • Na podany adres zostanie wysłany e-mail potwierdzający a następnie dalsze powiadomienia

  • Wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do kilku minut.

  • Podglad

Odpowiadasz na:

ania_rosa  napisała: 

> Amfenix, nóz mi się w kieszeni otworzył po lekturze Twojego postu :(
> Zapożycz się choćby u diabła na DOBREGO adwokata! Jeśli Jesteś z Warszawy to 
> służe namiarami na świetną adwokatkę, która wprawdzie bierze jak za zboże, ale 
> jest rewelacyjna. Obecnie prowadzi sprawę mojej matki, a nie wnikając w 
> szczegoly powiem, że jest to beznadziejnie trudna sprawa ze względu na mojego 
> ojca, a mimo to nawet On zaczął się bać pani Adwokat i siły Jej dowodów.
> W ogóle to skreśliłabym (mimo wszystko) słowo "przyjaźń" między Tobą a wkrótce 
> ex mezem. Dziecku to i tak w niczym nie pomoże, bo widze, że sytuacja jest z 
> gatunku tych, które dzieciak i tak sobie z czasem zweryfikuje. Bądź spokojna, 
> że weryfikacja bedzie na Twoją korzyśc. Natomiast walka jest nieodzowna z dwóch
>  
> powodów: po pierwsze jesli teraz odpuścisz i - nie daj Boże- zaczniesz myślec w
>  
> kategoriach "pokażę mu klasę" możesz zabrnąc w bagno, którego dobitna wizją 
> jest mieszkanie z wychodkiem na podwórku; po drugie: udowodnienie sobie samej, 
> że to Ty zostałaś poszkodowana i masz prawo żądać moralnego i finansowego 
> zadośćuczynienia pozwoli Ci otrząsnąc się z poczucia straty po niewartym tego 
> poczucia małżonku.
> Tydzień temu dowiedziałam się, że podobną ofertę złożył mój tata mamie: otóż 
> ona ma wycofać pozew z orzekaniem o winie (jego winie) a on w zamian za to 
> zgodzi się na podział nmajątku 2:5 (to znaczy to "5" pozostanie po jego 
> stronie). Niestety moja matka była na tyle ogłupiała, że na ów układ się 
> chciała zgodzić. Zrezygnowała po przypomnieniu, ile to razy była robiona w 
> konia. Amfenix- bez względu na to, ile sympatii budzisz i współczucia- Jesteś 
> kurcze dorosła! Dlaczego ufasz facetowi, który udowodnił, że nie zasługuje na 
> minimum nawet zaufania?! W Twoim przypadku zadziała tylko metoda "grubej 
> krechy"- był Twoim męzem, był dobrym męzem, macie dziecko- fajnie, ale teraz 
> wszystko się zmieniło i pan mąz jest Twoim przeciwnikiem, który- w 
> przeciwieństwie do Ciebie- nie ma skrupułów. Ty zaś walczysz też o dobrobyt 
> wspólnego dziecka. Bierz adwokata, ale nie takiego który pozwoli Ci szybko 
> zakończyć sprawę, ale takiego, który tę sprawę wygra z korzyścią dla Ciebie i 
> syna. Być może sprawę ze spłatą da się odwrócić o tyle, że oswiadczenie ustne o
>  
> umowie, jaką zawarłaś z męzem, zostanie uznane za wiążące przez sąd.
> To, ile wygrasz teraz będzie procentować w przyszłości. Nie tylko finansowo i 
> bytowo, ale przede wszystkim moralnie.
> Rosa
> 
> ps. niedawno wróciłam na forum, wiec nie wiem czy korzystasz z jakiejś formy 
> pomocy psychologicznej?

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się